{"id":642,"date":"2017-07-28T12:00:45","date_gmt":"2017-07-28T12:00:45","guid":{"rendered":"http:\/\/lodzkiwiking.pl\/?p=642"},"modified":"2021-01-24T20:21:02","modified_gmt":"2021-01-24T20:21:02","slug":"sprobujmy-razem-poezji-ii-c-d","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/lodzkiwiking.pl\/?p=642","title":{"rendered":"SPR\u00d3BUJMY RAZEM POEZJI"},"content":{"rendered":"<p style=\"padding-left: 30px; text-align: center;\"><a href=\"https:\/\/lodzkiwiking.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/05\/ikona-poezje.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone  wp-image-719\" src=\"https:\/\/lodzkiwiking.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/05\/ikona-poezje.jpg\" alt=\"ikona-poezje\" width=\"240\" height=\"240\" \/><\/a><\/p>\n<p style=\"padding-left: 30px; text-align: center;\"><strong>SPR\u00d3BUJMY RAZEM POEZJI<\/strong><\/p>\n<p>W dniu 16 listopada AD 2011 w Muzeum Miasta \u0141odzi (Pa\u0142ac Pozna\u0144skiego) na spotkaniu &#8222;Smak \u017cycia&#8221; pt. &#8222;W \u0141odzi z Wikingiem&#8221; zosta\u0142o zainaugurowane przedsi\u0119wzi\u0119cie&#8221; Spr\u00f3bujmy razem poezji&#8221;. Wraz z Wydawnictwem Exall i Przedsi\u0119biorstwem Cukierniczym R. Dybalski wykorzystuj\u0105c m\u00f3j wizerunek, \u0141\u00f3dzkiego Wikinga, postanowili\u015bmy wyzwoli\u0107 w mieszka\u0144cach \u0141odzi artystyczne dusze. Przedsi\u0119wzi\u0119cie polega na tym, \u017ce w kawiarni Firmy Dybalski (Piotrkowska 102a) udost\u0119pnimy &#8222;serwetki&#8221;, na kt\u00f3rych ka\u017cdy ch\u0119tny b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 napisa\u0107 sw\u00f3j wiersz, my\u015bl, sentencj\u0119, aforyzm, fraszk\u0119 lub limeryk i pozostawi\u0107 go w wyznaczonym do tego celu pojemniku. Utwory wybrane przez jury zostan\u0105 zamieszczone w wyborze wierszy. Mo\u017ce si\u0119 okaza\u0107, \u017ce i Ty zechcesz si\u0119 podzieli\u0107 z innymi swoj\u0105 tw\u00f3rczo\u015bci\u0105 &#8211; bo &#8222;pisa\u0107 ka\u017cdy mo\u017ce, troch\u0119 lepiej lub troch\u0119 gorzej&#8221;. Je\u017celi zechcecie Pa\u0144stwo odwiedzi\u0107 kawiarni\u0119, kt\u00f3ra mie\u015bci si\u0119 niedaleko \u0142aweczki Tuwima istnieje prawdopodobie\u0144stwo, \u017ce b\u0119dziecie pa\u0144stwo mogli mnie tam spotka\u0107 (czw. od 16.00).<br \/>\n Regulamin przedsi\u0119wzi\u0119cia b\u0119dzie udost\u0119pniony w w\/w lokalu. Zapraszam Pa\u0144stwa w imieniu pomys\u0142odawc\u00f3w projektu.<\/p>\n<p><strong>Janusz Andrzej Berner &#8211; \u0141\u00f3dzki Vikingr.<\/strong><\/p>\n<p>W za\u0142\u0105czeniu &#8222;serwetkowa poezja&#8221;oraz tre\u015b\u0107 artyku\u0142u z &#8222;Expressu ilustrowanego&#8221; sygnalizuj\u0105cego nasze przedsi\u0119wzi\u0119cie.<\/p>\n<p style=\"padding-left: 30px; text-align: center;\"><img decoding=\"async\" class=\"thumbnail\" style=\"max-width: 100%;\" src=\"https:\/\/lodzkiwiking.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/05\/serwetkowo.jpg\" alt=\"\" \/><\/p>\n<p><strong>EXPRESS ILUSTROWANY &#8211; 2 grudnia 2011r. (42 str.)<\/strong><\/p>\n<p><strong>POWR\u00d3T SERWETKOWYCH POET\u00d3W<\/strong><\/p>\n<p>Na serwetkach w kawiarniach pisali wiersze m.in. W\u0142odzimierz Majakowski i Agnieszka Osiecka. W \u0141odzi ten sympatyczny zwyczaj postanowi\u0142 reaktywowa\u0107 Janusz Andrzej Berner, poeta i popularyzator historii wiking\u00f3w. W jednej z cukierni przy ul. Piotrkowskiej odby\u0142o si\u0119 spotkanie z okazji wydania jego tomiku pt. &#8222;Smaki mojego \u017cycia&#8221; po\u0142\u0105czone z pisaniem wierszy na serwetkach. jego plonem by\u0142o kilkana\u015bcie wierszy r\u00f3\u017cnych autor\u00f3w, kt\u00f3rzy ad hoc stworzyli je przy kawie i ciastku. &#8211; Akcj\u0119 zatytu\u0142owa\u0142em &#8222;Spr\u00f3bujmy razem poezji&#8221;. Ka\u017cdy m\u00f3g\u0142 zapisa\u0107 wiersz na specjalnej serwetce, przypominaj\u0105cej troch\u0119 &#8230; recept\u0119. Jest na niej miejsce na tytu\u0142, tre\u015b\u0107 wiersza, imi\u0119 lub pseudonim autora, dat\u0119 i kontakt do tw\u00f3rcy. Chcia\u0142bym powtarza\u0107 pisanie na serwetkach cyklicznie &#8211; m\u00f3wi Janusz Andrzej Berner. (POL)<\/p>\n<p><strong>SPR\u00d3BUJMY RAZEM POEZJI &#8211; drugi etap<\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>UPAD\u0141A DEMOKRACJA<\/strong><\/p>\n<p>Witajmy PiS ukochany<\/p>\n<p>Polak\u00f3w najwi\u0119ksz\u0105 t\u0119sknot\u0119<\/p>\n<p>\u017bycie dla Niego oddajmy<\/p>\n<p>Co tam \u017cycie, oddajmy Mu cnot\u0119!<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>PiS obdarzajmy mi\u0142o\u015bci\u0105<\/p>\n<p>B\u0119dziemy si\u0119 tarza\u0107 w z\u0142ocie<\/p>\n<p>Platformie niech stanie ko\u015bci\u0105<\/p>\n<p>Chc\u0119 z PiS-em! Co mi po cnocie?<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Nie b\u00f3jcie si\u0119 rodacy<\/p>\n<p>To tylko raz zaboli.<\/p>\n<p>Oddajcie si\u0119 na tacy<br \/>\n Ludzie! Jak on pier&#8230;.!!!<\/p>\n<p><strong>GALL ANONIM<\/strong><\/p>\n<p><strong>MY\u015aLAMI J\u0104 OTUL\u0118<\/strong><\/p>\n<p>My\u015blami J\u0105 otul\u0119 jak ciep\u0142ym szlafrokiem.<\/p>\n<p>Nakarmi\u0119 J\u0105 do syta, mym \u017car\u0142ocznym wzrokiem.<\/p>\n<p>Pragnienie Jej ugasz\u0119 z serdecznym oddaniem,<\/p>\n<p>Gdy tylko mnie obdarzy rozkosznym zadaniem.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Dolce Vita, gdy b\u0142yszczy Jej u\u015bmiech uroczy,<\/p>\n<p>Kiedy bardziej ni\u017c usta, \u015bmiej\u0105 si\u0119 Jej oczy.<\/p>\n<p>\u015awiat w mych oczach pi\u0119knieje, Ona warta grzechu.<\/p>\n<p>Taki bywa rezultat mi\u0142ego u\u015bmiechu.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>T\u0119sknota beznadziejna, odczuciem codziennym,<\/p>\n<p>Dzi\u015b mocniej dokuczliwym, gdy\u017c trwale niezmiennym.<\/p>\n<p>Zosta\u0142a niezawodnym \u015bwiadkiem po\u017c\u0105dania,<\/p>\n<p>Lecz przecie\u017c bez t\u0119sknoty nie ma mi\u0142owania.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Niestety, liczne furtki jeszcze s\u0105 zamkni\u0119te.<\/p>\n<p>Czy kiedy\u015b je otworz\u0119? Serce l\u0119kiem \u015bci\u015bni\u0119te.<\/p>\n<p>Dobrym lekiem dla serca, nadzieja uparta,<\/p>\n<p>\u017be droga pe\u0142na szcz\u0119\u015bcia ci\u0105gle jest otwarta.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>O losie, wieczny sknero! Chcia\u0142bym dba\u0107 do woli,<\/p>\n<p>By jej oczy w u\u015bmiechu trwa\u0142y, jak w niewoli?<\/p>\n<p>A mo\u017ce podarujesz cho\u0107by tylko czasem,<\/p>\n<p>Szans\u0119, by\u015bmy pod jednym mogli zasn\u0105\u0107 dachem?<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Noce nigdy nie b\u0119d\u0105 od pragnienia wolne.\u00a0\u00a0\u00a0<\/p>\n<p>My\u015bli, wtedy najcz\u0119\u015bciej bywaj\u0105 swawolne.<\/p>\n<p>Pieszczoty r\u00f3\u017cne w g\u0142owie mam pouk\u0142adane,<\/p>\n<p>Lecz czy mi, tyle szcz\u0119\u015bcia, b\u0119dzie kiedy\u015b dane?<\/p>\n<p><strong>A. B.<\/strong><\/p>\n<p><strong>\u00a0<\/strong><\/p>\n<p><strong>O NIM<br \/>\n <\/strong>My\u015blami J\u0105 stale tul\u0119,<\/p>\n<p>My\u015blami g\u0142aszcz\u0119 czule.<\/p>\n<p>My\u015blami nami\u0119tnie ca\u0142uj\u0119,<\/p>\n<p>My\u015blami dreszcz wywo\u0142uj\u0119.<\/p>\n<p>My\u015blami rozkosz\u0105 obdarzam,<\/p>\n<p>My\u015blami to wszystko powtarzam.<\/p>\n<p>My\u015blami tylko, bowiem&#8230;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Jak ja jej to powiem?<\/p>\n<p>Jak pragnienia wyznam?<\/p>\n<p>Jak si\u0119 do uczu\u0107 przyznam?<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>\u017be bardzo j\u0105 kocham,<\/p>\n<p>\u017be z t\u0119sknoty szlocham,<\/p>\n<p>\u017be \u017cycia bez niej nie widz\u0119,<\/p>\n<p>\u017be siebie ju\u017c nienawidz\u0119,<\/p>\n<p>\u017be tylko o niej marz\u0119,<\/p>\n<p>\u017be stale w my\u015blach wa\u017c\u0119,<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Czy jej wierno\u015bci dochowam?<\/p>\n<p>Czy mi\u0142o\u015b\u0107 na zawsze zachowam?<\/p>\n<p>Czy zdo\u0142am \u201eodrzuci\u0107 zbroj\u0119\u201d?<\/p>\n<p>Czy ka\u017cdy jej l\u0119k ukoj\u0119?<\/p>\n<p>Czy jej czym\u015b nie ura\u017c\u0119?<\/p>\n<p>Czy na wstyd nie nara\u017c\u0119?<\/p>\n<p>Czy szcz\u0119\u015bcie zapewni\u0107 zdo\u0142am?<\/p>\n<p>Czy wszystkiemu poda\u0142am?<\/p>\n<p><strong>\u00a0<\/strong><\/p>\n<p><strong>P\u00d3\u0179NA MI\u0141O\u015a\u0106<\/strong><\/p>\n<p>On raczej nie pragn\u0105\u0142 zakochania roli,<\/p>\n<p>Ka\u017cde odkochanie bardzo mocno boli.<\/p>\n<p>Gdyby los przewrotny jednak ni\u0105 obdarzy\u0142.<\/p>\n<p>Szcz\u0119\u015bcia by wi\u0119kszego sobie nie wymarzy\u0142.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Nie na stare lata taka niespodzianka.<\/p>\n<p>Dr\u0119cz\u0105ca t\u0119sknota ka\u017cdego poranka.<\/p>\n<p>Ca\u0142y dzie\u0144 czekania, \u017ce mo\u017ce zadzwoni.<\/p>\n<p>Czy jeszcze przystoi jego siwej skroni?<\/p>\n<p><strong>A. B.<\/strong><\/p>\n<p><strong>MOJA BABCIA<\/strong><\/p>\n<p>Gdy my\u015bl\u0119 o mojej babci, sercu od razu cieplej.<\/p>\n<p>W dzie\u0144 najbardziej ponury, robi si\u0119 zaraz s\u0142oneczniej.<\/p>\n<p>Cho\u0107 wiedza moja o niej, cz\u0119sto z relacji pochodzi,<\/p>\n<p>Najczulej wspomina\u0107 babci\u0119, bez trudu mi przychodzi.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Mama nie mog\u0142a by\u0107 ze mn\u0105, babcia j\u0105 zast\u0105pi\u0142a.<\/p>\n<p>Pami\u0119tam, \u017ce ta zamiana zawsze mi mi\u0142\u0105 by\u0142a.<\/p>\n<p>T\u0119sknota mnie nie dopad\u0142a, mamy nie brakowa\u0142o.<\/p>\n<p>Serdecznie to robi\u0142a, wi\u0119c nawet mi by\u0142o ma\u0142o.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Gdy by\u0142em ju\u017c doros\u0142y widzia\u0142em w jej oczach rado\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Dlatego dzi\u015b wiem dobrze, \u017ce Jej uczyni\u0142em zado\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Czu\u0142em, gdy J\u0105 tuli\u0142em, to samo ciep\u0142o, co przedtem.<\/p>\n<p>Dzi\u0119kuj\u0119 Ci Babciu Zosiu, za udzia\u0142 w tym, kim jestem.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Czuj\u0119 pisz\u0105c te s\u0142owa, jak \u0142za do oczu si\u0119 wciska.<\/p>\n<p>Sam jestem dzisiaj dziadkiem, i dla starego ch\u0142opiska<\/p>\n<p>Taka reakcja po latach nie wydaje si\u0119 dziwna.<\/p>\n<p>Mo\u017ce w pami\u0119ci wnucz\u0105t &#8211; mo\u017ce ma my\u015bl nie naiwna?<\/p>\n<p><strong>A. B.<\/strong><\/p>\n<p>Jak wa\u017cne w ca\u0142ym naszym \u017cyciu s\u0105 dobre wspomnienia.<\/p>\n<p>S\u0105, wi\u0119c s\u0142owa, co budz\u0105 tylko mi\u0142e skojarzenia.<\/p>\n<p><strong>CZEKANIE<\/strong><\/p>\n<p>Pragnienie wiecznie nadziei \u0142aknie.<\/p>\n<p>Czeka\u0107 trudniej, gdy nadziei braknie.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wierne czekanie &#8211; nadziei znakiem.<\/p>\n<p>Zw\u0105tpienie &#8211; mo\u017ce pragnienia brakiem.<\/p>\n<p><strong>A.B.<\/strong><\/p>\n<p><strong>PO OR\u0118DZIU<\/strong><\/p>\n<p>Wys\u0142ucha\u0142em \u015bliczne or\u0119dzie.<\/p>\n<p>S\u0142owa smarowane mas\u0142em.<\/p>\n<p>R\u00f3wno\u015b\u0107 zapanuje wsz\u0119dzie.<\/p>\n<p>Ubolewam nad tym has\u0142em.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Niech Premier poka\u017ce po prostu<\/p>\n<p>Jaki\u015b wielki kraj na \u015bwiecie,<\/p>\n<p>Gdzie ludzie s\u0105 jednego wzrostu.<\/p>\n<p>Nie zna? Mo\u017ce mu pomo\u017cecie.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Ja dzi\u0119kuj\u0119, nie chc\u0119 r\u00f3wno\u015bci.<\/p>\n<p>To podpowiada mi ego.<\/p>\n<p>Ja pragn\u0119 takiej wolno\u015bci,<\/p>\n<p>By przyk\u0142ad bra\u0107 z lepszego.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>A mo\u017ce szczerze powiecie,<\/p>\n<p>Gdzie b\u0119dzie r\u00f3wno\u015bci meta?<\/p>\n<p>Czy u kasjerki w markecie?<\/p>\n<p>Czy tam, gdzie poselska dieta?<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Pragn\u0119 mie\u0107 motywacj\u0119<\/p>\n<p>Do dalszej, solidnej pracy.<\/p>\n<p>\u201eDzi\u0119kuj\u0119\u201d za taka narracj\u0119,<\/p>\n<p>\u201ePodzi\u0119kuj\u0105\u201d Panu rodacy.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Obetniecie g\u0142ow\u0119, czy nogi<\/p>\n<p>Tym, co do miar nie pasuj\u0105.<\/p>\n<p>Zr\u00f3wnanie na pewno ma racj\u0119?<\/p>\n<p>Czy tego chcecie, Polacy?<\/p>\n<p><strong>\u00a0WOLNY SORT<\/strong><\/p>\n<p><strong>\u00a0<\/strong><\/p>\n<p><strong>SPOS\u00d3B NA DEMOGRAFI\u0118<\/strong><\/p>\n<p>Sta\u0142y dost\u0119p do elektryczno\u015bci,<\/p>\n<p>Przyczyn\u0105 deficytu ludno\u015bci!<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>W Afryce brak pr\u0105du nie jest rzadki,<\/p>\n<p>Tym ch\u0119tniej z siebie, zdejmuj\u0105 gatki.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Seks od wiek\u00f3w rozrywk\u0105 najta\u0144sz\u0105.<\/p>\n<p>Dlatego tak du\u017co dzieci nia\u0144cz\u0105.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Prosty i \u0142atwy wynika wniosek:<\/p>\n<p>Wskazana \u201eciemnota\u201d miast i wiosek.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Pi\u0119\u0107set z\u0142otych niekt\u00f3rych rozz\u0142o\u015bci.<\/p>\n<p>Szansa jest w braku elektryczno\u015bci.<\/p>\n<p><strong>W. S.<\/strong><\/p>\n<p><strong>\u00a0<\/strong><\/p>\n<p><strong>STO LAT PO REWOLUCJI<\/strong><\/p>\n<p>Sto lat mija jak obieca\u0142 ludom W\u0142odek<\/p>\n<p>\u017be nie b\u0119d\u0105 czeka\u0107 na szcz\u0119\u015bcie wiekami.<\/p>\n<p>Tymi co nalewali herbat\u0119 na spodek<\/p>\n<p>Syberi\u0119 zaludni\u0142, przewa\u017cnie trupami.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>By\u0142 bardzo s\u0142owny. Ka\u017cdej radzieckiej nacji,<\/p>\n<p>(S\u0142owno\u015b\u0107 to niecz\u0119sta cnota polityk\u00f3w),<\/p>\n<p>Dostarczy\u0142 porcyjk\u0119 elektryfikacji,<\/p>\n<p>I zapewni\u0142 spok\u00f3j. Zamrozi\u0142 krytyk\u00f3w.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Zdawa\u0107 by si\u0119 mog\u0142o, wyci\u0105gnie lud wnioski,<\/p>\n<p>Nikt nie zatrze wspomnie\u0144 znad rzeki Ko\u0142ymy.<\/p>\n<p>Przetrwa\u0142y \u015bwiadectwa tych niegodziwo\u015bci.<\/p>\n<p>Nie uwierz\u0105 w has\u0142o \u201emy kraj naprawimy\u201d.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>W Polsce moc przestrogi ju\u017c chyba wygas\u0142a.<\/p>\n<p>W\u0142odzimierza tylko zast\u0105pi\u0142 Jaros\u0142aw.<\/p>\n<p>Ponownie s\u0105 w mocy, te wytarte has\u0142a.<\/p>\n<p>Bo\u017ce!\u00a0 Nas przy w\u0142adzy wieczystej pozostaw!<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Zadbamy o najs\u0142abszych i najwierniejszych,<\/p>\n<p>Uciszymy wnet wrog\u00f3w metod\u0105 Marata.<\/p>\n<p>Nie by\u0142o \u201erycerzy wolno\u015bci\u201d pewniejszych.<\/p>\n<p>My Polsce zapewnimy uznanie \u015awiata.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Bra\u0107 b\u0119d\u0105 z nas przyk\u0142ad najwi\u0119ksi mocarze.<\/p>\n<p>Niech ju\u017c si\u0119 nas boj\u0105 r\u00f3\u017cne niedowiarki.<\/p>\n<p>Demokracj\u0119 szybko naprawimy szczerze,<\/p>\n<p>Ju\u017c my mamy dla niej odpowiednie miarki.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Ka\u017cdego bolszewika, zadaniem pierwszym,<\/p>\n<p>Jest eliminacja wszelkiej konkurencji.<\/p>\n<p>Wtedy im si\u0119 uda wysi\u0142kiem najmniejszym<\/p>\n<p>Zyska\u0107 pe\u0142n\u0105 korzy\u015b\u0107 z ludu impotencji.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Lepiej ni\u017c sw\u0105 kiesze\u0144 te metody znaj\u0105.<\/p>\n<p>\u0141atwo im przychodzi zdobywa\u0107 poparcie.<\/p>\n<p>Darami licznymi swe szanse zwi\u0119kszaj\u0105<\/p>\n<p>A bra\u0107 moherowa kocha ich otwarcie.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Oni, jak pedofil na placu zabawy<\/p>\n<p>Udaj\u0105c dobroczy\u0144c\u0119 rozdaj\u0105 \u201ecukierki\u201d.<\/p>\n<p>Usypiaj\u0105 w ludziach wszelakie obawy,<\/p>\n<p>Licz\u0105, \u017ce zaniknie szybko op\u00f3r wszelki.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Na \u015bwiecie jest ma\u0142o rzeczy r\u00f3wnie pewnych,<\/p>\n<p>Jak \u015bmier\u0107, czy te\u017c zemsta zdradzonej kochanki.<\/p>\n<p>\u017baden bolszewik, ze wsparciem wiernych \u201ekrewnych\u201d,<\/p>\n<p>Raz zdobytej w\u0142adzy nie odda bez walki.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Nie miejmy ju\u017c nigdy skrupu\u0142\u00f3w najmniejszych,<\/p>\n<p>by odrzuci\u0107 rz\u0105d, co chce mie\u0107 w\u0142asne s\u0105dy.<\/p>\n<p>Nie ma dla wolno\u015bci, dzi\u015b zada\u0144 wa\u017cniejszych.<\/p>\n<p>Jak skuteczna walka o wolne pogl\u0105dy.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Jeste\u015bmy \u015bwiadkami powt\u00f3rki z historii<\/p>\n<p>Polski nar\u00f3d prze\u017cy\u0142 nieszcz\u0119sn\u0105 sanacj\u0119<\/p>\n<p>Kraj si\u0119 wtedy \u201euzdrowi\u0142\u201d, do\u015bwiadczy\u0142 \u201eglorii\u201d.<\/p>\n<p>Nar\u00f3d si\u0119 przekona\u0142, kto wtedy mia\u0142 racj\u0119.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Jak\u017ce blisko za but\u0105 kroczy niedola<\/p>\n<p>Po s\u0142ynnych s\u0142owach \u201enie oddamy guzika\u201d<\/p>\n<p>Sze\u015b\u0107 dekad trwaj\u0105ca, nasta\u0142a niewola.<\/p>\n<p>Dobrze, gdy sanacji nar\u00f3d nas unika.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Gdy tylko Polacy o wolno\u015b\u0107 nie dbaj\u0105,<\/p>\n<p>Szybko do\u015bwiadczaj\u0105 nowego m\u0119cze\u0144stwa.<\/p>\n<p>Wszak o \u201eWielkiej Polsce zn\u00f3w sny od\u017cywaj\u0105.\u00a0<\/p>\n<p>Wyra\u017ane s\u0105 w rz\u0105dach liczne podobie\u0144stwa.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>\u201eO \u2026 Dziwaczce\u201d lepiej s\u0142ucha\u0107 baj dla dzieci<\/p>\n<p>Mniej przez to dla kraju wyniknie k\u0142opot\u00f3w.<\/p>\n<p>Znacznie trudniej z\u0142apa\u0107 w z\u0142ych obietnic sieci<\/p>\n<p>Ludzi wykszta\u0142conych, ni\u017c jakich\u015b t\u0142umok\u00f3w.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wielko\u015b\u0107 kraju, z pracy narodu ca\u0142ego.<\/p>\n<p>Dostatku nie stworzy jedno pokolenie.<\/p>\n<p>Wielcy tw\u00f3rcy chluby, zawodu ka\u017cdego,<\/p>\n<p>Narodu wielko\u015bci, spe\u0142niaj\u0105 marzenie.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Kto ma wi\u0119ksze prawo, zwa\u0107 si\u0119 patriot\u0105?<\/p>\n<p>Noblista, lub kto ma wyniki sportowe?<\/p>\n<p>Czy has\u0142a krzycz\u0105cy, chocia\u017c sam miernot\u0105<\/p>\n<p>Cz\u0119sto bezczeszcz\u0105cy barwy narodowe?<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Gdy w tramwaju, chamy bij\u0105 naszych go\u015bci,<\/p>\n<p>Nie s\u0142ycha\u0107 z ust rz\u0105dz\u0105cych s\u0142owa pot\u0119pienia<\/p>\n<p>Gdy tylko, kto\u015b mocno w mediach to nag\u0142o\u015bni,<\/p>\n<p>Pewnikiem oka\u017c\u0105 dowody zgorszenia.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Nie dla muzu\u0142man\u00f3w jest cala nasza ziemia,<\/p>\n<p>Bo pono\u0107 \u201enie pasuj\u0105 do Polskiej tradycji\u201d.<\/p>\n<p>To jest przyk\u0142ad gwarancji wolno\u015bci wyznania.<\/p>\n<p>To taka ewangelia najnowszej edycji.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Ludzie ton\u0105? Chrze\u015bcijan tylko ratujcie!<\/p>\n<p>Muzu\u0142manie to przecie\u017c podli zamachowcy!<\/p>\n<p>Wyznawc\u00f3w islamu nawet nie pr\u00f3bujcie!<\/p>\n<p>Niech si\u0119 nimi zajm\u0105 niemieccy fachowcy.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>By\u0142 \u201eGo\u015b\u0107 w dom, B\u00f3g w dom\u201d istot\u0105 chrze\u015bcija\u0144stwa,<\/p>\n<p>Jak dzisiaj te s\u0142owa rozbrzmiewaj\u0105 dziwnie.<\/p>\n<p>Nie jest Franciszek wskaz\u00f3wk\u0105 dla pa\u0144stwa.<\/p>\n<p>Najwa\u017cniejsze przecie\u017c, \u017ce si\u0119 Uni\u0119 kiwnie.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Dzi\u015b wracamy raczej do czas\u00f3w poga\u0144stwa.<\/p>\n<p>Przed islamem granice zawrzemy naiwnie.<\/p>\n<p>Wielkimi zwa\u0107 si\u0119 mog\u0105, te tylko pa\u0144stwa<\/p>\n<p>Co daj\u0105 schronienie. Nie my! Jako\u015b dziwnie!<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Nie boj\u0119 si\u0119 oprycha, nie l\u0119kam z\u0142odzieja,<\/p>\n<p>Boj\u0119 si\u0119 policji chroni\u0105cej ty\u0142ek rz\u0105du.<\/p>\n<p>Lecz pewnikiem kiedy\u015b powr\u00f3ci nadzieja<\/p>\n<p>\u017be w razie potrzeby, zwr\u00f3c\u0119 si\u0119 do s\u0105du.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Z pewno\u015bci\u0105 nasz nar\u00f3d wymaga ablucji!<\/p>\n<p>Polacy z w\u0142asnej, nieprzymuszonej woli<\/p>\n<p>w setn\u0105 rocznic\u0119 radzieckiej rewolucji<\/p>\n<p>Pchaj\u0105 si\u0119 w szpony PiS-owskiej niewoli.<\/p>\n<p><strong>WOLNY SORT<\/strong><\/p>\n<p><strong>\u00a0<\/strong><\/p>\n<p><strong>PRZEPIS NA SUKCES<\/strong><\/p>\n<p>Jak ju\u017c dopad\u0142e\u015b pola<\/p>\n<p>Zmienia si\u0119 twoja rola.<\/p>\n<p>Wypleni\u0107 \u201echwasty\u201d nale\u017cy,<\/p>\n<p>Sukces od tego zale\u017cy.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>By w\u0142adz\u0119 zdoby\u0107 realnie,<\/p>\n<p>Niszczy\u0107 nale\u017cy totalnie.<\/p>\n<p>Najpierw we\u017a si\u0119 za zio\u0142a,<\/p>\n<p>Wszak zio\u0142o uleczy\u0107 zdo\u0142a.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Gdy zniszczysz\u00a0 chwasty oporne<\/p>\n<p>Zostan\u0105 te ma\u0142o zdolne.<\/p>\n<p>Ich nie masz co si\u0119 obawia\u0107<\/p>\n<p>Cho\u0107 lepiej tez nie zostawia\u0107.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wtedy za ma\u0142\u0105 stawk\u0119<\/p>\n<p>Zasiejesz w\u0142asn\u0105\u00a0 traw\u0119.<\/p>\n<p>Potem ju\u017c tylko wyp\u0142ata,<\/p>\n<p>Pachn\u0105ce sianko, przez lata.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Dlaczego trawk\u0119, kto\u015b spyta?<\/p>\n<p>Ciekawo\u015b\u0107 jest znakomita.<\/p>\n<p>Sianko to b\u0119dzie dla os\u0142a.<\/p>\n<p>Osio\u0142 da \u0142aw\u0119 dla pos\u0142a.<\/p>\n<p><strong>WOLNY SORT<\/strong><\/p>\n<p><strong>\u00a0<\/strong><\/p>\n<p><strong>BROSZKA DO PID\u017bAMY<\/strong><\/p>\n<p>Pro\u015bmy Guinnessa o rekord,<\/p>\n<p>Jeszcze takiego nie by\u0142o.<\/p>\n<p>Najlepszej Premier poniek\u0105d,<\/p>\n<p>Najszybciej zalet uby\u0142o.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Dowodzi kariera \u201eBroszki\u201d,<\/p>\n<p>Wdzi\u0119czno\u015bci \u017cywot kr\u00f3tki.<\/p>\n<p>Wieczorem ju\u017c ca\u0142kiem gorzki,<\/p>\n<p>W po\u0142udnie migda\u0142 s\u0142odziutki.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Podobnie jak promie\u0144 s\u0142o\u0144ca<\/p>\n<p>Pid\u017camie urok odbiera,<\/p>\n<p>Prezesa decyzja gor\u0105ca<\/p>\n<p>Granice cynizmu zaciera.<\/p>\n<p><strong>WOLNY SORT<\/strong><\/p>\n<p><strong>DEPORTACJA<\/strong><\/p>\n<p>Ju\u017c przejad\u0142a si\u0119 Wam demokracja.<\/p>\n<p>G\u0142o\u015bne nie \u00a0dla obcego zachodu,<\/p>\n<p>Wi\u0119c dzi\u015b, Polsce grozi deportacja.<\/p>\n<p>U\u015bciskaj\u0105 nas &#8222;bracia\u201d ze wschodu.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Nie zdo\u0142acie dzi\u015b \u00a0umrze\u0107 z godno\u015bci\u0105.<\/p>\n<p>Gdy spytaj\u0105 Was na tamtym \u015bwiecie,<\/p>\n<p>Co zrobili\u015bcie z w\u0142asn\u0105 wolno\u015bci\u0105?<\/p>\n<p>Jak diab\u0142u na to odpowiecie?<\/p>\n<p><strong>W. S.<\/strong><\/p>\n<p><strong>PRZESTROGA<\/strong><\/p>\n<p>Nie kojarzy si\u0119 dzi\u015b nikomu?<\/p>\n<p>Tak bardzo\u00a0 si\u0119 dzieci cieszy\u0142y,<\/p>\n<p>Rozdawa\u0142 \u00a0pedofil przy domu<\/p>\n<p>Cukierki i&#8230; BARDZO by\u0142 mi\u0142y.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wi\u0119c pomy\u015bl, gdy bierzesz prezenty<\/p>\n<p>Czy motyw tym dobry kieruje.<\/p>\n<p>Mo\u017ce to nie Miko\u0142aj \u015awi\u0119ty,<\/p>\n<p>Mo\u017ce podst\u0119p pod\u0142y szykuje?<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>\u201eGorsza po\u0142owa\u201d dzi\u015b p\u0142acze,<\/p>\n<p>Obiecuj\u0105 drog\u0119 do raju,<\/p>\n<p>Rozdali ju\u017c nawet ko\u0142acze,<\/p>\n<p>A to szlak do ma\u0142piego gaju!<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Czy p\u0142aka\u0107 b\u0119dziemy po czasie,<\/p>\n<p>Gdy ziobro\u00a0 wylezie ju\u017c z worka?<\/p>\n<p>Odkr\u0119ci\u0107 wszystkiego nie da si\u0119.<\/p>\n<p>Pilnujcie mi\u0142ego rozporka<strong>.<\/strong><\/p>\n<p><strong>W. S.<\/strong><\/p>\n<p><strong>DEMOKRACJA TO WOLNO\u015a\u0106<\/strong><\/p>\n<p>Nie mo\u017cna si\u0119 obra\u017ca\u0107 na demokracj\u0119,<\/p>\n<p>Je\u017celi jest prawdziwa, zawsze ma racj\u0119.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Nar\u00f3d musi p\u0142aci\u0107 za swoje wybory.<\/p>\n<p>Powinien mie\u0107 w tym wzgl\u0119dzie wiele pokory.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wa\u017cne by, gdy zosta\u0142 srogo oszukany,<\/p>\n<p>Szans\u0119 mia\u0142 do szybkiej, wyboru odmiany.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Demokracj\u0119 chce zniszczy\u0107, ten co si\u0119 boi<\/p>\n<p>Przysz\u0142ej utraty w\u0142adzy, wi\u0119c lud zniewoli.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Zarz\u0105dzanie strachem wprowadzi\u0107 si\u0119 stara,<\/p>\n<p>Bo strach bywa gro\u017aniejszy, ni\u017c sama kara.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Nowi \u201esygnali\u015bci\u201d i pos\u0142uszne s\u0105dy.<\/p>\n<p>B\u0119d\u0105 im potrzebne, by\u00a0 studzi\u0107 pogl\u0105dy.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>By ka\u017cdy, kto ma zamiar\u00a0 zaprotestowa\u0107<\/p>\n<p>Wiedzia\u0142, \u017ce mo\u017ce rych\u0142o tego \u017ca\u0142owa\u0107.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Jeszcze jest troch\u0119 czasu by nie dopu\u015bci\u0107<\/p>\n<p>Do tego, co si\u0119 mo\u017ce nam rych\u0142o zi\u015bci\u0107.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Gdy b\u0119dziecie zwleka\u0107 do chwili ostatniej,<\/p>\n<p>Doczekacie Polski, do \u017cycia niezdatnej!<\/p>\n<p><strong>Wolny \u00a0Sort<\/strong><\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>Wolno\u015b\u0107 nie dla tych co pragn\u0105 dostawa\u0107.<\/p>\n<p>Prawdziwie wolnym, kto mo\u017ce rozdawa\u0107.<\/p>\n<p>Bo nawet wtedy kiedy nic nie rozda,\u00a0<\/p>\n<p>Losu nie pogorszy. B\u0142yszczy jego gwiazda.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Szczerze i prawdziwie, ale bez z\u0142udze\u0144<\/p>\n<p>Gdy rozdaje swoje, a nie dobra cudze.<\/p>\n<p>Rozdaje nie swoje. &#8211; Czy to dobrodziej?<\/p>\n<p>Sprawiedliwie powiesz &#8211; to\u00a0 zwyczajny z\u0142odziej!<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Zawsze gdy bierzesz popadasz w niewol\u0119.<\/p>\n<p>Na przysz\u0142o\u015bci sobie szykujesz niedol\u0119.<\/p>\n<p>Bo przecie\u017c kiedy\u015b b\u0119dzie fiku miku<\/p>\n<p>Wtedy obudzisz si\u0119 z r\u0119k\u0105 w nocniku.<\/p>\n<p><strong>Wolny Sort<\/strong><\/p>\n<p><strong>OFIAROWANIE<\/strong><\/p>\n<p>Ofiarowuj\u0119 Ci czu\u0142o\u015b\u0107<\/p>\n<p>dotyku,<\/p>\n<p>Ciep\u0142y zapach ramion<\/p>\n<p>I w\u0142os\u00f3w wonne<\/p>\n<p>mu\u015bni\u0119cie&#8230;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Ofiarowuj\u0119 dr\u017cenie warg<\/p>\n<p>Czekaj\u0105cych na poca\u0142unek<\/p>\n<p>I blask rodz\u0105cy si\u0119<\/p>\n<p>Nagle w spojrzeniu.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Ofiarowuj\u0119 Ci spok\u00f3j<\/p>\n<p>duszy<\/p>\n<p>I rado\u015b\u0107 tysi\u0105ca kropelek<\/p>\n<p>Tryskaj\u0105cych z ma\u0142ych<\/p>\n<p>kaskad<\/p>\n<p>Cichego \u015bmiechu.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Ukojenie, sen spokojny<\/p>\n<p>I nadziej\u0119 na dobry dzie\u0144!<\/p>\n<p><strong>EWA NOWAKOWSKA<\/strong><\/p>\n<p><strong>\u00a0<\/strong><\/p>\n<p><strong>MUZYKA CHOPINA<\/strong><\/p>\n<p>Gdy smutek zimnym szalem<\/p>\n<p>Szczelnie mnie omota,<\/p>\n<p>A serce zda si\u0119 ci\u0119\u017carem kamienia,<\/p>\n<p>Nios\u0105 mi pociech\u0119 mazurki Chopina.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Pi\u0119kno tej muzyki<\/p>\n<p>Otwiera w mej duszy<\/p>\n<p>Pe\u0142ni\u0119 ukojenia<\/p>\n<p>I cudownych wzrusze\u0144.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Polonezy i etiudy<\/p>\n<p>Zachwytem karmione,<\/p>\n<p>Rozpalaj\u0105 wyobra\u017ani\u0119<\/p>\n<p>I marzenia wonne.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wtapia si\u0119 muzyka<\/p>\n<p>W me oczy i serce.<\/p>\n<p>Widz\u0119 barwy i s\u0142o\u0144ce<\/p>\n<p>I wci\u0105\u017c pragn\u0119 wi\u0119cej.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wi\u0119cej drgania powietrza,<\/p>\n<p>Wi\u0119cej nutek czystych<\/p>\n<p>Per\u0142ami d\u017awi\u0119cz\u0105cych<\/p>\n<p>I tak bardzo bliskich.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>W sercu \u015bwiat rozkwita<\/p>\n<p>Dusza ulatuje<\/p>\n<p>I jestem&#8230; muzyk\u0105<\/p>\n<p>I tylko to czuj\u0119!<\/p>\n<p><strong>EWA NOWAKOWSKA<\/strong><\/p>\n<p><strong>BEZ URAZY<\/strong><\/p>\n<p>Raz rzeknij mu nie, to tylko go zach\u0119ci,<\/p>\n<p>Raz wymierz policzek, nawet go nakr\u0119ci.<\/p>\n<p>Raz ka\u017c mu d\u0142ugo czeka\u0107, na pewno zaczeka.<\/p>\n<p>Raz jeden wytrzyma, gdy si\u0119 nie doczeka.<\/p>\n<p>Raz go upokorzysz lekko, flirtem tr\u0105ci.<\/p>\n<p>Raz powiesz odejd\u017a, uporu to nie zm\u0105ci.<\/p>\n<p>Powt\u00f3rzysz to jednak jeszcze, kilka razy.<\/p>\n<p>Odejdzie i nie miej do niego urazy.<\/p>\n<p><strong>W. S.<\/strong><\/p>\n<p><strong>SZYSZKO W PUSZCZY<\/strong><\/p>\n<p>W Bia\u0142owieskiej Puszczy<\/p>\n<p>powiedzia\u0142a mi wa\u017cna \u201eszyszka\u201d,<\/p>\n<p>\u017ce nied\u0142ugo w niej zostanie<\/p>\n<p>tylko pojedyncza \u00a0szyszka.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Dla Puszczy niejaki Szyszko,<\/p>\n<p>wielkim\u00a0 doprawdy b\u00f3stwem<\/p>\n<p>I gdy szyszek zastanie mn\u00f3stwo,<\/p>\n<p>grozi jej ub\u00f3stwem<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Kto dla jednego Szyszki<\/p>\n<p>zechcia\u0142 by po\u015bwi\u0119ci\u0107 Puszcz\u0119?<\/p>\n<p>Ja nie! Dlatego innych szyszek<\/p>\n<p>teraz tu ju\u017c nie wpuszcz\u0119!<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Tak trwa\u0107 b\u0119dzie dop\u00f3ki,<\/p>\n<p>nie zako\u0144czy rz\u0105d\u00f3w Szyszko.<\/p>\n<p>Mam nadziej\u0119, \u017ce wytrzymasz Puszczo!.<\/p>\n<p>Wybacz mi wszystko.<\/p>\n<p><strong>W. S.<\/strong><\/p>\n<p><strong>\u00a0\u017bYCIE STARUSZKA <\/strong>&#8211;<strong> <em>w sanatorium<\/em><\/strong><\/p>\n<p><em>poniedzia\u0142ek<\/em><\/p>\n<p>Dosta\u0142em ju\u017c, czego\u00a0 pragn\u0119.<\/p>\n<p>Mam z tytanu biodra, i viagr\u0119.<\/p>\n<p><em>wtorek<\/em><\/p>\n<p>Dzi\u015b ju\u017c \u201emasa\u017cy\u201d mam dostatek.<\/p>\n<p>Na jutro przyjm\u0119 zadatek.<\/p>\n<p><em>\u015broda<\/em><\/p>\n<p>C\u00f3\u017c. \u201eZabiegi\u201d mam od rana<\/p>\n<p>Prosz\u0119 do innego pana.<\/p>\n<p><em>czwartek<\/em><\/p>\n<p>Przykro. Nie spa\u0142em do rana.<\/p>\n<p>Strasznie mnie bol\u0105 kolana.<\/p>\n<p><em>pi\u0105tek<\/em><\/p>\n<p>Ibuprom wzi\u0105\u0142em wieczorem.<\/p>\n<p>Jutro zn\u00f3w b\u0119d\u0119 gierojem.<\/p>\n<p><em>sobota<\/em><\/p>\n<p>Podzi\u0119kowa\u0142a serdecznie:<\/p>\n<p>\u201eZ panem, to ju\u017c niekoniecznie\u201d.<\/p>\n<p><em>niedziela<\/em><\/p>\n<p>Par\u0119 mi pa\u0144 powiedzia\u0142o,<\/p>\n<p>\u017be im dawa\u0142em, zbyt ma\u0142o.<\/p>\n<p><em>poniedzia\u0142ek<\/em><\/p>\n<p>Trzeba by\u0142o nie odsy\u0142a\u0107<\/p>\n<p>Tylko bra\u0107. Psia jego ma\u0107!<\/p>\n<p><em>wtorek<\/em><\/p>\n<p>Viagra ju\u017c dzia\u0142a od rana<\/p>\n<p>Szkoda, \u017ce nie na kolana.<\/p>\n<p><em>\u015broda<\/em><\/p>\n<p>Nic nie poradzisz \u0142askawy<\/p>\n<p>Ko\u015bciom ze starej dostawy.<\/p>\n<p><em>czwartek<\/em><\/p>\n<p>Ko\u0144ca turnusu nie czekam.<\/p>\n<p>Szybko do domu uciekam.<\/p>\n<p><em>pi\u0105tek<\/em><\/p>\n<p>Pani doktor powie mi, kiedy<\/p>\n<p>Skieruje do ortopedy.<\/p>\n<p><em>po roku<\/em><\/p>\n<p>Czekam od samego rana.<\/p>\n<p>Zrobi\u0142em wszystkie badania.<\/p>\n<p>Teraz, gdy mnie kto\u015b zapyta<\/p>\n<p>Odpowiem \u2013 czekam na szpital.<\/p>\n<p><em>\u00a0<\/em><\/p>\n<p><em>po kilkunastu latach <\/em><\/p>\n<p>Ca\u0142kowicie jestem zdrowy!<\/p>\n<p>Do sanatorium gotowy.<\/p>\n<p>Tylko czy wszystko zn\u00f3w zagra?<\/p>\n<p>Czy jeszcze zadzia\u0142a viagra?<\/p>\n<p><strong>W. S.<\/strong><\/p>\n<p><strong>\u00a0JU\u017b PRZYSZLI<\/strong><\/p>\n<p>Ju\u017c przyszli, dom podpalili.<\/p>\n<p>\u015awiat temu bardzo si\u0119 dziwi.<\/p>\n<p>Niemcy to wcale nie byli,<\/p>\n<p>Tylko Polacy &#8211; \u201eprawdziwi\u201d.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Ludzi stworzyli dwa sorty<\/p>\n<p>Jasne, \u017ce niejednakie.<\/p>\n<p>Pierwszym nale\u017c\u0105 si\u0119 torty<\/p>\n<p>Drugim za\u015b \u201efiga z makiem\u201d.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Sort pierwszy: porz\u0105dni, wierz\u0105cy,<\/p>\n<p>Zawsze z czci\u0105 wiernopodda\u0144cz\u0105.<\/p>\n<p>W\u015br\u00f3d nich, te\u017c potrzebuj\u0105cy.<\/p>\n<p>Z wdzi\u0119czno\u015bci pewnikiem zata\u0144cz\u0105.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Za\u015b wszystkim innym przyznali<\/p>\n<p>&#8211; Szuflad\u0119 \u201edrugiego sortu\u201d.<\/p>\n<p>Wszak na nich nie g\u0142osowali,<\/p>\n<p>Nie pragn\u0105c PiS -u paszportu.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>By maluczcy nie poznali,<\/p>\n<p>Nazbyt szybko, co si\u0119 dzieje,<\/p>\n<p>Oszczerstwem napi\u0119tnowali:<\/p>\n<p>\u201eKomuni\u015bci i z\u0142odzieje\u201d.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Dla \u201edobrej zmiany\u201d tajemnie<\/p>\n<p>Zbieraj\u0105 si\u0119 czasem\u00a0 w nocy,<\/p>\n<p>Wtedy g\u0142osuj\u0105 spokojnie.<\/p>\n<p>Nie chc\u0105 Platformy pomocy.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Przyk\u0142adem nie chc\u0105 szpanowa\u0107,<\/p>\n<p>Cho\u0107 tworz\u0105 ustawy liczne,<\/p>\n<p>Jak Konstytucj\u0119 szanowa\u0107,<\/p>\n<p>Dostrzec protesty uliczne.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Gdy \u201esprawiedliwo\u015b\u0107\u201d nasta\u0142a,<\/p>\n<p>Demos pe\u0142ni rol\u0119 grata.<\/p>\n<p>W lamusie ju\u017c nie wspania\u0142a.<\/p>\n<p>Sta\u0142a si\u0119 w Polsce \u201enon grata\u201d.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wy, od smole\u0144skiego \u201emordu\u201d!<\/p>\n<p>Nie b\u0119dzie z wami debaty.<\/p>\n<p>Zdradzieckie s\u0105 wasze mordy.<\/p>\n<p>Zamilczcie pod\u0142e psubraty.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Czekaj\u0105 ju\u017c na was spo\u0142em<\/p>\n<p>Cele okute kratami.<\/p>\n<p>G\u0142owy posypcie popio\u0142em,<\/p>\n<p>To si\u0119 wstrzymamy z datami.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Ci, kt\u00f3rzy znaj\u0105c zasady<\/p>\n<p>Zmienili barwy na czarne,<\/p>\n<p>Zdobyli szybko posady<\/p>\n<p>Nie takie znowu marne.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Nie s\u0105d\u017acie, \u017ce to jest bana\u0142,<\/p>\n<p>\u017be co si\u0119 sta\u0142o, to ma\u0142o.<\/p>\n<p>Gwa\u0142tem przej\u0105\u0107 Trybuna\u0142<\/p>\n<p>Na \u201echama\u201d im si\u0119 uda\u0142o.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Na obietnice, miliardy<\/p>\n<p>Zdoby\u0107 \u0142atwo sprostali.\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0<\/p>\n<p>Z du\u017c\u0105 doz\u0105 pogardy,<\/p>\n<p>Odmawiaj\u0105c Karakali.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>\u201eSzanowa\u0107 nas b\u0119d\u0105 bardziej<\/p>\n<p>Jak si\u0119 twardo postawimy!\u201d.<\/p>\n<p>M\u0105drzej widzie\u0107 to inaczej &#8211;<\/p>\n<p>Wa\u017cnych spraw nie za\u0142atwimy.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Dwa lata \u2013 \u201eczasem wspania\u0142ym\u201d!<\/p>\n<p>Polska \u201epot\u0119\u017cnym\u201d ju\u017c krajem.<\/p>\n<p>Szybko \u201ez ruiny powsta\u0142ym\u201d,<\/p>\n<p>\u201eSpo\u0142eczno-socjalnym rajem\u201d.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Z gospodark\u0105 ju\u017c kwitn\u0105c\u0105,<\/p>\n<p>Emerytami m\u0142odymi,<\/p>\n<p>I z armi\u0105 \u201epewnie\u201d chroni\u0105c\u0105,<\/p>\n<p>Przed atakami wszelkimi.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Dlaczego nas zaczepiacie?<\/p>\n<p>Krytykujecie totalnie.<\/p>\n<p>My obietnice spe\u0142niamy,<\/p>\n<p>Rzec mo\u017cna by banalnie!<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Nie obietnice szkodliwe.<\/p>\n<p>Marchewki s\u0105 ca\u0142kiem smaczne.<\/p>\n<p>Lecz kije dolegliwe,<\/p>\n<p>W zanadrzu, wyra\u017anie znaczne.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Demokracja jest \u201ekobiet\u0105\u201d<\/p>\n<p>Opieku\u0144cz\u0105 i bezbronn\u0105.<\/p>\n<p>Uczciwy cz\u0142owiek j\u0105 chroni<\/p>\n<p>Przed gwa\u0142tu, si\u0142\u0105 u\u0142omn\u0105.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Tymczasem Duda &#8211; Prezydent,<\/p>\n<p>Miast broni\u0107 konstytucji,<\/p>\n<p>Pomaga PiS-owi, kontent,<\/p>\n<p>W \u201eszemranej\u201d rewolucji.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Episkopat ju\u017c w skowronkach.<\/p>\n<p>Polacy b\u0119d\u0105 w niedziel\u0119,<\/p>\n<p>Miast w\u0142\u00f3czy\u0107 si\u0119 po galeriach,<\/p>\n<p>Dzie\u0144 mi\u0142o sp\u0119dza\u0107 w ko\u015bciele.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wnet czasu wolnego ogrom,<\/p>\n<p>I nie godzinka jak tusz\u0119,<\/p>\n<p>Pozwoli wprowadzi\u0107 program:<\/p>\n<p>\u201eRozmn\u00f3\u017cmy narodu dusze!\u201d<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Gdybym zwi\u0119kszy\u0107 zamierza\u0142<\/p>\n<p>Polski wsp\u00f3\u0142czynnik dzietno\u015bci,<\/p>\n<p>Elektrowniom bym zaraz zakaza\u0142<\/p>\n<p>Dostawy elektryczno\u015bci.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Dlaczego niedzielnej pracy<\/p>\n<p>Zakaza\u0107 tylko handlowcom?<\/p>\n<p>Przyb\u0119dzie wi\u0119cej na tacy,<\/p>\n<p>Jak zabronicie cyrkowcom.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Zaka\u017ccie tak\u017ce lekarzom,<\/p>\n<p>Tramwajarzom i rolnikom<\/p>\n<p>Kierowcom i kolejarzom,<\/p>\n<p>Sportowcom i ratownikom.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Ch\u0119tnie bym poda\u0142 na tacy<\/p>\n<p>Du\u017co wspania\u0142ych zawod\u00f3w,<\/p>\n<p>By im te\u017c zakaza\u0107 pracy<\/p>\n<p>Ze znanych wszystkim powod\u00f3w.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Szybko alibi znajduj\u0105<\/p>\n<p>Dla swych poczyna\u0144 niecnych.<\/p>\n<p>\u201eLudzie reform oczekuj\u0105<\/p>\n<p>Dla ich przysz\u0142o\u015bci koniecznych!\u201d<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Przeszkod\u0105 im w puszczy drzewa.<\/p>\n<p>Spokoju im \u0142osie nie daj\u0105.<\/p>\n<p>Wilk\u00f3w wystarczy po\u0142owa,<\/p>\n<p>A dziki ASF maj\u0105.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Szyszko na wszystko poradzi.<\/p>\n<p>Zwierz\u0119ta si\u0119 powybija,<\/p>\n<p>Puszcz\u0119 si\u0119 pi\u0142\u0105 naprawi,<\/p>\n<p>Protestuj\u0105cym da kija.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Dowi\u00f3d\u0142 nasz rz\u0105d z desperacj\u0105,<\/p>\n<p>\u017be da si\u0119 \u0142atwym sposobem,<\/p>\n<p>Jedn\u0105 i prost\u0105 decyzj\u0105,<\/p>\n<p>Pracusia zr\u00f3wna\u0107 z nierobem.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>\u201eSpo\u0142ecze\u0144stwa s\u0142ucha\u0107 b\u0119d\u0105!\u201d<\/p>\n<p>G\u0142osili to pe\u0142n\u0105 g\u0119b\u0105.<\/p>\n<p>\u201eKa\u017cdy Wasz g\u0142os b\u0119dzie wa\u017cny!\u201d<\/p>\n<p>Maj\u0105 z tym problem powa\u017cny!<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Szybko \u201ez worka szyd\u0142o wysz\u0142o\u201d.<\/p>\n<p>Mimo bezpiecznej pozycji,<\/p>\n<p>Z tak\u0105 \u0142atwo\u015bci\u0105 im przysz\u0142o<\/p>\n<p>Odebra\u0107 g\u0142os opozycji.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Nie nam, uchod\u017ac\u00f3w kontyngent,<\/p>\n<p>My chrze\u015bcija\u0144stwa przedmurzem.<\/p>\n<p>Os\u0142onimy ca\u0142y kontynent<\/p>\n<p>Przed muzu\u0142ma\u0144skim kurzem.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Rad\u0119 damy celom wznios\u0142ym,<\/p>\n<p>Narzucimy wszystkim prawa.<\/p>\n<p>Wybrzmi to echem donios\u0142ym,<\/p>\n<p>\u017be Unia taka niemrawa.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Z \u0142atwo\u015bci\u0105 by poradzili<\/p>\n<p>Niech nikt si\u0119 z tego nie \u015bmieje!<\/p>\n<p>Gdyby nie przeszkodzili<\/p>\n<p>Ci wredni z KOD-u \u201ez\u0142odzieje\u201d.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Polski nie dadz\u0105 zmarnowa\u0107.<\/p>\n<p>Przybywa, nie tak poma\u0142u,<\/p>\n<p>Gotowych manifestowa\u0107<\/p>\n<p>W obronie Trybuna\u0142u.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>W obronie wolno\u015bci s\u0105d\u00f3w,<\/p>\n<p>W obronie ludzkiej godno\u015bci,<\/p>\n<p>W obronie wolnych przekona\u0144,<\/p>\n<p>W obronie innych wolno\u015bci.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Strasznie \u201ebru\u017cd\u017c\u0105\u201d rezydenci.<\/p>\n<p>Nie maj\u0105c obfitej tacy,<\/p>\n<p>Du\u017ca wyp\u0142ata ich kr\u0119ci,<\/p>\n<p>A nie dy\u017cury po pracy.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Szybko \u0142\u0105czcie si\u0119 w pary!<\/p>\n<p>Pomys\u0142 to nie byle jaki.<\/p>\n<p>Bo wtedy z Bo\u017c\u0105 pomoc\u0105,<\/p>\n<p>Mo\u017ce si\u0119 trafi\u0105 bli\u017aniaki.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Po co czeka\u0107 odleg\u0142ej daty<\/p>\n<p>Trzeba si\u0119 wzi\u0105\u0107 do roboty<\/p>\n<p>A ju\u017c za dziewi\u0119\u0107 miesi\u0119cy<\/p>\n<p>Czeka ich&#8230; pi\u0119\u0107set z\u0142otych.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Gigantyczny dylemat maj\u0105<\/p>\n<p>Nie \u017cyczymy tego nikomu<\/p>\n<p>Bo kiedy na czynsz zarobi\u0105<\/p>\n<p>Wtedy nie prze\u015bpi\u0105 si\u0119 w domu<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Rz\u0105dow\u0105 by zako\u0144czyli<\/p>\n<p>Mitr\u0119g\u0119 prokreacyjn\u0105,<\/p>\n<p>Gdyby ochoczo spe\u0142nili<\/p>\n<p>Cyniczn\u0105 rad\u0119 \u201epartyjn\u0105\u201d.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>M\u00f3w nieco ciszej kolego,<\/p>\n<p>Bo nie wiadomo, kto s\u0142ucha.<\/p>\n<p>Nie domy\u015blisz si\u0119 dlaczego<\/p>\n<p>W domu nasta\u0142a posucha.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>\u201eWolnych s\u0105d\u00f3w!\u201d m\u0105dry powie.<\/p>\n<p>Bo wolno\u015b\u0107 szybko znika.<\/p>\n<p>S\u0105dzi\u0107 b\u0119d\u0105 \u201eich\u201d s\u0119dziowie,<\/p>\n<p>Z pomoc\u0105 \u201ew\u0142asnego\u201d \u0142awnika.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Lekarzom na wz\u00f3r \u0142awnik\u00f3w,<\/p>\n<p>W trosce o narodu dobro,<\/p>\n<p>Now\u0105 pomoc &#8211; \u201dsygnalist\u00f3w\u201d<\/p>\n<p>Przydzieli minister&#8230; Ziobro.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Czas z b\u0142\u0119dami szybko sko\u0144czy\u0107.<\/p>\n<p>Dok\u0142adnie sprawdza\u0107 diagnozy!<\/p>\n<p>Natychmiast dzietno\u015bci kobiet,<\/p>\n<p>Polepsz\u0105 si\u0119 z\u0142e prognozy.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Ju\u017c Jaki r\u0119ce zaciera<\/p>\n<p>Cudu dostrzega promie\u0144.<\/p>\n<p>Gdzie \u201esygnalista\u201d dociera,<\/p>\n<p>Wnet spada wska\u017anik poronie\u0144.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Na ko\u0144cu tej \u201edobrej zmiany\u201d<\/p>\n<p>\u00a0\u201ePrawdziwa wolno\u015b\u0107\u201d si\u0119 zbudzi.<\/p>\n<p>Dla ich \u201eidealnej w\u0142adzy\u201d,<\/p>\n<p>A nie dla normalnych ludzi.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Patrzymy z wielk\u0105 przykro\u015bci\u0105<\/p>\n<p>Jakiej pod\u0142o\u015bci doznaj\u0105<\/p>\n<p>Ci co sw\u0105 w\u0142asn\u0105 wolno\u015bci\u0105<\/p>\n<p>P\u0142acili za wolno\u015b\u0107 kraju.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Premiera Mazowieckiego,<\/p>\n<p>Usun\u0105 z listy wspanialej<\/p>\n<p>Zapomn\u0105 Bartoszewskiego.<\/p>\n<p>Nie znajdzie si\u0119 Michnik na niej.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wykre\u015bl\u0105 z ksi\u0105g wiecznej chwa\u0142y<\/p>\n<p>Nazwiska ludzi czci wartych,<\/p>\n<p>Umieszcz\u0105 w rega\u0142ach swoich<\/p>\n<p>\u201dToru\u0144skim krzy\u017cem\u201d podpartych\u201d.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Nowych wolno\u015bci \u201eobro\u0144c\u00f3w\u201d<\/p>\n<p>Wska\u017c\u0105 nam &#8211; wartych coko\u0142\u00f3w<\/p>\n<p>Nie \u201ezwyk\u0142ych kolaborant\u00f3w\u201d<\/p>\n<p>Od r\u00f3\u017cnych \u201eokr\u0105g\u0142ych sto\u0142\u00f3w\u201d.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>S\u0105dz\u0119, \u017ce PiS nigdy nie ruszy<\/p>\n<p>Majestatu papieskiego.<\/p>\n<p>Na pewno? \u2013 a mo\u017ce wypomni,<\/p>\n<p>\u017be \u015bciska\u0142&#8230; Jaruzelskiego\u201d!<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wa\u0142\u0119sa &#8211; s\u0142ycha\u0107 szemranie &#8211;<\/p>\n<p>\u201eDla wielu to posta\u0107 niska\u201d.<\/p>\n<p>Nied\u0142ugo ju\u017c by\u0107 przestanie,<\/p>\n<p>W Gda\u0144sku patronem lotniska.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Mog\u0105 to zrobi\u0107 banalnie.<\/p>\n<p>\u201eLotnisko Lecha Walesy?<\/p>\n<p>Po polsku to brzmi fatalnie,<\/p>\n<p>Wi\u0119c nazw\u0119 zmieni\u0107 nale\u017cy!\u201d<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Tw\u00f3rcami wolno\u015bci: Duda,<\/p>\n<p>Kuchci\u0144ski, Ziobro i Szyd\u0142o<\/p>\n<p>Pozosta\u0142ym te\u017c si\u0119 uda.<\/p>\n<p>\u201eMyd\u0142o, wid\u0142o i powid\u0142o\u201d.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Nad wszystkim \u201enadprezes\u201d czuwa.<\/p>\n<p>Ciekawe, co go tak n\u0119ci?<\/p>\n<p>Idee nowe wykuwa?<\/p>\n<p>Czy tylko w\u0142adza kr\u0119ci?<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Jaros\u0142aw Kaczy\u0144ski premierem?<\/p>\n<p>Nie! Przecie\u017c to ju\u017c by\u0142o.<\/p>\n<p>Pami\u0119tacie, co by\u0142o z Lepperem?<\/p>\n<p>Czym dla nich si\u0119 to sko\u0144czy\u0142o?<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Szkoda, bo mo\u017ce by by\u0142a<\/p>\n<p>Szansa na odmian\u0119 losu.<\/p>\n<p>Pro\u015bba by si\u0119 spe\u0142ni\u0142a:<\/p>\n<p>Oszcz\u0119d\u017a Panie nam etosu!<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Kto socjalizmu do\u015bwiadczy\u0142<\/p>\n<p>Dostrzega ca\u0142kiem powa\u017cnie<\/p>\n<p>\u017be kraj nasz si\u0119 nagle zbli\u017cy\u0142,<\/p>\n<p>Do PRL-u. wyra\u017anie!<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Komunist\u00f3w ju\u017c zast\u0119puj\u0105<\/p>\n<p>Czarni, wierni bolszewicy.<\/p>\n<p>Bardzo ch\u0119tnie im wt\u00f3ruj\u0105<\/p>\n<p>W\u0142adzy spragnieni stronnicy.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Ka\u017cdy rz\u0105d autorytarny<\/p>\n<p>Boi si\u0119 ludu wolnego.<\/p>\n<p>Gdy trafi si\u0119 niepokorny,<\/p>\n<p>Spr\u00f3buje sposobu ka\u017cdego.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>K\u0142\u00f3tnie odwieczne, powa\u017cne,<\/p>\n<p>Zawsze ko\u0144czy\u0142y si\u0119 smutno.<\/p>\n<p>Rozwa\u017cmy to uwa\u017cnie,<\/p>\n<p>Co mo\u017ce nas czeka\u0107 jutro?<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>By kruch\u0105 budowl\u0119 zniszczy\u0107,<\/p>\n<p>Wystarczy kilka burak\u00f3w.<\/p>\n<p>By stworzy\u0107 bezpieczn\u0105 przysz\u0142o\u015b\u0107,<\/p>\n<p>Nie starczy nazbiera\u0107 ma\u015blak\u00f3w.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Nie mo\u017ce Polska by\u0107 krajem<\/p>\n<p>Dw\u00f3ch sort\u00f3w obywateli.<\/p>\n<p>Legalnie odrzu\u0107my zatem<\/p>\n<p>Tych, co Nas dzieli\u0107 by chcieli.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Ja w PRL-u ju\u017c \u017cy\u0142em.<\/p>\n<p>Mia\u0142em te\u017c chwile dumy,<\/p>\n<p>Gdy zza \u201eKurtyny\u201d wraca\u0142em<\/p>\n<p>Do kraju ju\u017c bez komuny.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Lecz dzi\u015b odczuwam obaw\u0119,<\/p>\n<p>Kt\u00f3ra mi spok\u00f3j zak\u0142\u00f3ca,<\/p>\n<p>Czy jak za miedz\u0119 wyjad\u0119,<\/p>\n<p>Do Polski unijnej wr\u00f3c\u0119?<\/p>\n<p><strong>WOLNY SORT<\/strong><\/p>\n<p><strong>\u00a0<\/strong><\/p>\n<p><strong>MASZ CZAS?<\/strong><\/p>\n<p>Czas to pieni\u0105dz &#8211; m\u00f3wicie<\/p>\n<p>Nie! Wy bardzo b\u0142\u0105dzicie!<\/p>\n<p>To najbardziej cichy z\u0142odziej.<\/p>\n<p>To dla nas \u017caden dobrodziej.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Czas ma nam rany leczy\u0107?<\/p>\n<p>\u0141atwo temu zaprzeczy\u0107.<\/p>\n<p>Zapytajcie kogo\u015b starszego<\/p>\n<p>Co czas niesie dla niego?.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Czas jest wieczny \u2013 prawicie;<\/p>\n<p>Jeszcze bardziej b\u0142\u0105dzicie!<\/p>\n<p>Serce zbyt kr\u00f3tko bije,<\/p>\n<p>Dla wszystkiego co \u017cyje.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Czasu masz do\u015b\u0107 &#8211; powiadasz.<\/p>\n<p>Tak tylko sobie gadasz.<\/p>\n<p>Czasu nikt nie zakupi.<\/p>\n<p>Ni m\u0105dry, ani g\u0142upi.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Czas, d\u0142ugi tylko \u201ezasra\u0144com\u201d<\/p>\n<p>I r\u00f3\u017cnym \u201epopapra\u0144com\u201d!<\/p>\n<p>Tylko powietrze psuj\u0105.<\/p>\n<p>A inni na nich pracuj\u0105.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Ci\u0105g\u0142a czasu premiera,<\/p>\n<p>U chorych na Alzcheimera.<\/p>\n<p>Zdrowemu, doba za kr\u00f3tka.<\/p>\n<p>Rano zn\u00f3w czeka pobudka.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Nie masz czasu na strat\u0119!<\/p>\n<p>Tak to prawda, a zatem<\/p>\n<p>Rusz szybko swoj\u0105 g\u0142ow\u0105,<\/p>\n<p>Szyj\u0105, r\u0119k\u0105 i nog\u0105.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Bo dobre te nauki<\/p>\n<p>Poznaj\u0105 twoje wnuki<\/p>\n<p>Wszak egzystencja biedna<\/p>\n<p>Im przecie\u017c niepotrzebna.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Czas na Ziemi ka\u017cdemu<\/p>\n<p>M\u0142odemu i staremu<\/p>\n<p>Liczony jest tylko raz.<\/p>\n<p>Wi\u0119c czy na pewno masz czas?<\/p>\n<p><strong>W. S.<\/strong><\/p>\n<p><strong>\u00a0O NADZIEI<\/strong><\/p>\n<p>Cz\u0119sto nadzieja to du\u017co.<\/p>\n<p>Czasem, to wszystko co mamy.<\/p>\n<p>Gdy si\u0119 nie spe\u0142nia, cho\u0107 mog\u0142a,<\/p>\n<p>Grosza za ni\u0105 nie damy.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Dziwnym jest jednak, istnieniem<\/p>\n<p>Bo przecie\u017c gdy minie chwila<\/p>\n<p>Wraca. Zn\u00f3w naszym pragnieniem.<\/p>\n<p>I czy\u017c nie b\u0119dzie nam mi\u0142a?<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Warto\u015b\u0107 sw\u0105 szybko odzyska.<\/p>\n<p>Los nasz w jej r\u0119ce oddamy.<\/p>\n<p>Chocia\u017c\u00a0 nieznana z nazwiska<\/p>\n<p>Stanie si\u0119 wszystkim co mamy.<\/p>\n<p><strong>S W<\/strong><\/p>\n<p><strong>\u00a0<\/strong><\/p>\n<p><strong>CZYM ZAS\u0141U\u017bY\u0141A\u015a SOBIE&#8230;<\/strong><\/p>\n<p>Czym zas\u0142u\u017cy\u0142a\u015b Sobie Polsko,<\/p>\n<p>\u017be tak traktuj\u0105 Twoje wojsko?<\/p>\n<p>Czemu rz\u0105dz\u0105cy maj\u0105 za nic,<\/p>\n<p>Zacnych obro\u0144c\u00f3w Twoich granic?<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Czym zas\u0142u\u017cy\u0142a\u015b sobie armio,<\/p>\n<p>\u017be z genera\u0142\u00f3w ci\u0119 obdarto?<\/p>\n<p>Kto teraz powie ca\u0142kiem serio:<\/p>\n<p>\u017bycie po\u015bwi\u0119ca\u0107\u00a0 by\u0142o warto?<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Czym zas\u0142u\u017cy\u0142e\u015b cny narodzie,<\/p>\n<p>Kt\u00f3ry\u015b tak wolno\u015b\u0107 umi\u0142owa\u0142,<\/p>\n<p>\u017beby si\u0119 podda\u0107 takiej modzie,<\/p>\n<p>By rz\u0105d nam s\u0105dy rozmontowa\u0142.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Jak mo\u017cesz drogi m\u00f3j rodaku<\/p>\n<p>Za w\u0142adc\u0119, chcie\u0107 prokuratora.<\/p>\n<p>Tak szybko zapomnia\u0142e\u015b smaku<\/p>\n<p>Ci\u0105g\u0142ej opieki kuratora.<\/p>\n<p><strong>W. S.<\/strong><\/p>\n<p><strong>Furtka<\/strong><\/p>\n<p>Chcia\u0142abym mie\u0107 furk\u0119<\/p>\n<p>Co cichutko skrzypi.<\/p>\n<p>D\u017awi\u0119kiem zakodowanym<\/p>\n<p>W zakamarkach my\u015bli.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Furtka ma by\u0107 stare\u0144ka,<\/p>\n<p>Z dusz\u0105 zakl\u0119t\u0105 w akanty lat minionych.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Blask m\u0142odo\u015bci i krasa<\/p>\n<p>Pod p\u0142aszczem rdzy skryta,<\/p>\n<p>Lecz wci\u0105\u017c rado\u015bnie skrzypi,<\/p>\n<p>Wci\u0105\u017c wita i pita.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>I gdybym wiedzia\u0142a, \u017ce ty do mnie przyjdziesz<\/p>\n<p>Klamk\u0119 bym czy\u015bci\u0142a do z\u0142otego blasku,<\/p>\n<p>By\u015b troski zostawi\u0142 przy furtce staruszce<\/p>\n<p>I z u\u015bmiechem pos\u0142ucha\u0142 jej cichego trzasku.<\/p>\n<p><strong>Ewa Nowakowska<\/strong><\/p>\n<p><strong>\u00a0<\/strong><\/p>\n<p><strong>Ponura jesie\u0144<\/strong><\/p>\n<p>Przysz\u0142a jesie\u0144 tego roku<\/p>\n<p>Zima, deszczowa i szara<\/p>\n<p>We \u0142zach lec\u0105 z\u0142ote li\u015bcie<\/p>\n<p>Wisi ciemnych chmur kotara.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Mokre ptaki przycupni\u0119te<\/p>\n<p>W\u015br\u00f3d ga\u0142\u0119zi z reszt\u0105 li\u015bci<\/p>\n<p>Pod skrzyd\u0142a \u0142ebki wtulaj\u0105,<\/p>\n<p>Mo\u017ce im si\u0119 s\u0142o\u0144ce przy\u015bni?<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wiatr jesienny, ob\u0142\u0105kany,<\/p>\n<p>W\u015br\u00f3d drzew ta\u0144czy, wyj\u0105c cicho.<\/p>\n<p>Zrywa z drzew ostatnie li\u015bcie<\/p>\n<p>Chichocz\u0105c jak licho.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>W\u015br\u00f3d wysmuk\u0142ych topoli<\/p>\n<p>Zwiewne opary mg\u0142y szarej<\/p>\n<p>Snuj\u0105 si\u0119 sennie w powietrzu<\/p>\n<p>Ta\u0144cz\u0105c wraz z wiatrem jak mary.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Nostalgia, t\u0119sknota cicha<\/p>\n<p>W mej duszy \u017calem rozkwita<\/p>\n<p>Za utraconym latem,<\/p>\n<p>Kt\u00f3re tak szybko znika.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wch\u0142aniam aur\u0119 smutku,<\/p>\n<p>A po mojej twarzy<\/p>\n<p>P\u0142yn\u0105 krople jesiennego deszczu<\/p>\n<p>Jak&#8230; \u0142zy.<\/p>\n<p><strong>Ewa Nowakowska<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><\/p>\n<p>Je\u015bli chcesz napi\u0107 si\u0119<\/p>\n<p>dobrej herbaty<\/p>\n<p>a tak\u017ce skosztowa\u0107<\/p>\n<p>ciasta pysznego<\/p>\n<p>nie zastanawiaj si\u0119<\/p>\n<p>ani minuty<\/p>\n<p>przyjd\u017a na Piotrkowsk\u0105<\/p>\n<p>do <strong>\u201eDybalskiego\u201d<\/strong><\/p>\n<p><strong>Zofia Dzionek<\/strong><\/p>\n<p><strong>\u0141\u00f3d\u017a: <\/strong>15. 07. 2016<\/p>\n<p><strong>\u00a0EROTYCZNO\u015a\u0106<\/strong><\/p>\n<p>Jestem bystry i nieg\u0142upi<\/p>\n<p>lecz lekkoduch ze mnie wielki,<\/p>\n<p>kocham biust i kocham nogi,<\/p>\n<p>czuj\u0119 poci\u0105g do partnerki.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Czekam r\u00f3\u017cowego ranka<\/p>\n<p>i piosenki z tym refrenem;<\/p>\n<p>seks to blask twojego cia\u0142a,<\/p>\n<p>wszystko inne &#8211; jego cieniem.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Nie od wczoraj, nie od dzisiaj,<\/p>\n<p>w utrzymance mam kompana.<\/p>\n<p>Nie od dzisiaj, nie od wczoraj,<\/p>\n<p>mia\u0142em j\u0105 z samego rana.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Chodz\u0119, chwal\u0119 si\u0119, \u017ce by\u0142a,<\/p>\n<p>jej obecno\u015b\u0107 jak spe\u0142nienie;<\/p>\n<p>seks to blask pi\u0119knego \u0142ona,<\/p>\n<p>wszystko inne &#8211; jest cierpieniem.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Niebo, chmury, z\u0142oto-czarno,<\/p>\n<p>s\u0142o\u0144ce wzesz\u0142o nad jezioro,<\/p>\n<p>numer jeden, numer drugi,<\/p>\n<p>liczb dzi\u015b zaliczy\u0142em sporo.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>I kochanka mi \u015bpiewa\u0142a,<\/p>\n<p>g\u0142o\u015bniej ni\u017ali serca brzmienie;<\/p>\n<p>seks to moc twojego cz\u0142onka,<\/p>\n<p>wszystko inne &#8211; jego cieniem.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Dzi\u015b spotka\u0142em policjant\u00f3w,<\/p>\n<p>co przyjaci\u00f3\u0142 moich strzeg\u0105,<\/p>\n<p>chc\u0119 o seks zapyta\u0107 w\u0142adz\u0119,<\/p>\n<p>to naprawd\u0119 nic zdro\u017cnego.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>I wy\u0142uszczy\u0142 z g\u00f3ry st\u00f3jka,<\/p>\n<p>sekret s\u0142u\u017cby, jednym tchnieniem;<\/p>\n<p>Seks to blask z oblicza tonfy,<\/p>\n<p>zawsze wi\u0105\u017c\u0119 si\u0119 &#8211; z cierpieniem<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>A ten drugi krzycza\u0142 g\u0142o\u015bno,<\/p>\n<p>co milcz\u0105cy wpierw, odmieniec;<\/p>\n<p>seks to blask z oblicza rz\u0105du,<\/p>\n<p>wszystko inne &#8211; jego cieniem!<\/p>\n<p><strong>Stanis\u0142aw Ga\u0142czewski<\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>***<br \/>\n <\/strong>si\u0119 zebrali poetycy<br \/>\n i gadaj\u0105 o sp\u00f3dnicy<br \/>\n o baskwicce by\u0142a mowa<br \/>\n \u017benia czyta\u0142 brzydkie s\u0142owa.<\/p>\n<p>By\u0142a dupa, pupa, rzy\u0107,<br \/>\n bo tak dzisiaj mia\u0142o by\u0107&#8230;<br \/>\n Dzie\u0144 by\u0142 za pup\u0119 \u0142apania<br \/>\n ucieszy\u0142a si\u0119 Hania i Ania<\/p>\n<p>a tu brak by\u0142o \u0142apanek<br \/>\n bo nie przyszed\u0142 Janek.<br \/>\n <strong>Jola Mi\u015bkiewicz<\/strong><br \/>\n 14 lipca 2016 r. (dzie\u0144 \u0142apania za pup\u0119)<\/p>\n<p><strong>RAJ<br \/>\n <\/strong>Kwiaty bukiety kwiat\u00f3w barw<br \/>\n Dziewczynie swojej ni\u00f3s\u0142 do warg<br \/>\n Iskierki s\u0142o\u0144ca w oczach mia\u0142<br \/>\n Gdy dla niej swoje wiersze gra\u0142<\/p>\n<p>Ona ta\u0144czy\u0142a \u0142\u0105ki pie\u015b\u0144<br \/>\n Wiatr jej pomaga\u0142 stopy nie\u015b\u0107<br \/>\n P\u0142yn\u0119\u0142a nad kraw\u0119dzi\u0105 traw<br \/>\n On p\u0142atki kwiat\u00f3w przed ni\u0105 k\u0142ad\u0142<\/p>\n<p>A z nad ich raju halny wiatr<br \/>\n Ka\u017cd\u0105 burzow\u0105 chmurk\u0119 krad\u0142<br \/>\n I tylko gdy ochot\u0119 mia\u0142<br \/>\n Chopina w strunach deszczu gra\u0142.<\/p>\n<p><strong>Wojciech Szendzikowski<\/strong> (wiersz napisany \u201ew biegu\u201d)<\/p>\n<p>\u00a0Janusz Sici\u0144ski skomponowa\u0142 do wiersza muzyk\u0119 \u2013 gor\u0105co polecam Janusz Andrzej Berner: <a href=\"http:\/\/chomikuj.pl\/grubyrynio\/Ma*c5*82y+Atlas+Ludzi\/03+Raj,1358588785.mp3(audio)\">http:\/\/chomikuj.pl\/grubyrynio\/Ma*c5*82y+Atlas+Ludzi\/03+Raj,1358588785.mp3(audio)<\/a><\/p>\n<p><strong>\u00a0HERBATA<\/strong><\/p>\n<p>Wejd\u017a na herbat\u0119\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 nie, ju\u017c p\u00f3\u017ano\u2026<\/p>\n<p>Wahanie\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 i nag\u0142a decyzja, wejd\u0119.<\/p>\n<p>Herbata mia\u0142a smak naszych ust\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 zapach naszych cia\u0142<\/p>\n<p>magiczna herbata\u2026<\/p>\n<p><strong>El\u017cbieta Czerwi\u0144ska Eleonora El\u017cbieta Ward<\/strong><\/p>\n<p><strong>ONI<\/strong><\/p>\n<p>Jego cia\u0142o pieszcz\u0119<\/p>\n<p>twoje imi\u0119 szepcz\u0105c<\/p>\n<p>on i ty\u2026<\/p>\n<p>Kt\u00f3ry jest naprawd\u0119<\/p>\n<p>a kt\u00f3ry si\u0119 \u015bni.<\/p>\n<p>Tamtego kocham<\/p>\n<p>a ten leczy moje serce.<\/p>\n<p>Obaj s\u0105 potrzebni<\/p>\n<p>jak powietrze<\/p>\n<p>Kocham Ci\u0119<\/p>\n<p>m\u00f3wi\u0119 do ciebie<\/p>\n<p>m\u00f3wi\u0105c do niego.<\/p>\n<p><strong>El\u017cbieta Czerwi\u0144ska Eleonora El\u017cbieta Ward<\/strong><\/p>\n<p><strong>DROGA<\/strong><\/p>\n<p>P\u00f3jd\u0119 sobie prosto w \u017cycie<\/p>\n<p>z twarz\u0105 wystawion\u0105 na wiatr<\/p>\n<p>p\u00f3jd\u0119 sobie, samotny w\u0119drowiec<\/p>\n<p>wybior\u0119 \u015bcie\u017cki proste, g\u0142adkie<\/p>\n<p>bez kamieni.<\/p>\n<p>P\u00f3jd\u0119 sobie maj\u0105c w oczach &#8211; twoje oczy<\/p>\n<p>twoje r\u0119ce na moim ciele<\/p>\n<p>a sercu powiem: \u015bpij spokojnie.<\/p>\n<p>I p\u00f3jd\u0119 sobie, prosto w \u017cycie<\/p>\n<p>bez ciebie.<\/p>\n<p><strong>El\u017cbieta Czerwi\u0144ska Eleonora El\u017cbieta Ward<\/strong><\/p>\n<p><strong>KO\u0141O<\/strong><\/p>\n<p>Min\u0119\u0142y lata\u2026<\/p>\n<p>Zn\u00f3w jestem \u0141\u0105k\u0105 kwitn\u0105c\u0105,<\/p>\n<p>pachn\u0119 twoim zapachem.<\/p>\n<p>Patrz\u0119 na ciebie oczami Druidki,<\/p>\n<p>rozp\u0142yn\u0105\u0142 si\u0119 dym z ogniska<\/p>\n<p>wysoko p\u0142onie p\u0142omie\u0144.<\/p>\n<p>Po\u017c\u0105dania\u2026<\/p>\n<p>Musia\u0142o tak by\u0107<\/p>\n<p>ko\u0142o si\u0119 potoczy\u0142o<\/p>\n<p>i zamkn\u0119\u0142o.<\/p>\n<p>Usta twoje- cia\u0142o moje<\/p>\n<p>splecione d\u0142onie.<\/p>\n<p><strong>El\u017cbieta Czerwi\u0144ska Eleonora El\u017cbieta Ward<\/strong><\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>na spotkanie roz\u0142\u0105ki w\u0142o\u017c\u0119 makija\u017c odej\u015b\u0107 <br \/>\n na powiece namaluj\u0119 czarn\u0105 kresk\u0119 po\u017cegna\u0144 <br \/>\n b\u0142yszczykiem \u017calu przeci\u0105gn\u0119 <br \/>\n po obrazie warg<br \/>\n policzki udekoruj\u0119 r\u00f3\u017cem wyblak\u0142ego smutku <br \/>\n skrzyd\u0142a rz\u0119s obejm\u0119 kirem tuszu<br \/>\n min\u0119 chwil\u0105 <br \/>\n razem <br \/>\n z oto pora<\/p>\n<p>i zrosz\u0119 oczy <br \/>\n cukrami \u0142ez<\/p>\n<p><strong>Markat Nowacka<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a: <\/strong>12 marca 2016r.<\/p>\n<p><strong>\u00a0ranna<\/strong><\/p>\n<p>w przeno\u015bni \u017cyj\u0119 <br \/>\n jak g\u0142\u0119boka rana<br \/>\n gdzie brakuj\u0105ce miejsca krwawi\u0105 <br \/>\n szarpana s\u0142owem <br \/>\n dwuznaczno\u015bci<br \/>\n wytykana<\/p>\n<p><strong>Markat Nowacka<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 12 marca 2016r.<\/p>\n<p><strong>***<\/strong><\/p>\n<p>herbat\u0119 <br \/>\n kaw\u0119 <br \/>\n czy troch\u0119 <br \/>\n mrozu<\/p>\n<p><strong>Markat Nowacka<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 11 marca 2016r.<\/p>\n<p>\u00a0<strong>***<\/strong><\/p>\n<p>pani sroka wrzeszczy <br \/>\n do swojego pana <br \/>\n roz-kra-ka-na<\/p>\n<p>ma\u0142o ma\u0142o <br \/>\n jeszcze jedno <br \/>\n zr\u00f3b mi jajo<\/p>\n<p>ach <br \/>\n ta <br \/>\n wiosna<\/p>\n<p><strong>Markat Nowacka<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a: <\/strong>10 marca 2016r.<\/p>\n<p><strong>\u00a0***<\/strong><br \/>\n b\u0142\u0119kitne oko <br \/>\n w popiele <br \/>\n m\u0142ody \u015bwit<br \/>\n <strong>Markat Nowacka<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 4 marca 2016r.<\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n nie jem cz\u0142owieka <br \/>\n ludzkiego mi\u0119sa <br \/>\n a czuj\u0119 \u017ce oni mnie <br \/>\n zjadaj\u0105<br \/>\n rozszarpuj\u0105 na cz\u0119\u015bci<br \/>\n odrywaj\u0105 \u0142akomie palcami <br \/>\n mi\u0119so od ko\u015bci<br \/>\n po\u0142ykaj\u0105<br \/>\n s\u0142aba<br \/>\n bledn\u0119<br \/>\n zanikam<br \/>\n w czarnej otch\u0142ani<br \/>\n ob\u017carstwa<br \/>\n kamieniem mia\u017cd\u017cona<br \/>\n ci\u0119ta na kawa\u0142ki<br \/>\n krwawi\u0119 <br \/>\n trawiona<br \/>\n \u017cyciem<br \/>\n <strong>Markat Nowacka<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 3 marca 2016r.<\/p>\n<p>***<br \/>\n ust <br \/>\n ciszy<br \/>\n zaszukana<br \/>\n Markat Nowacka<br \/>\n \u0141\u00f3d\u017a: 1 marca 2016r.<\/p>\n<p><strong>CISZA<\/strong><br \/>\n czym jeste\u015b ciszo kiedy trwasz<br \/>\n owym srebrem z powiedzenia<br \/>\n czy ukojeniem chwilowej luki<br \/>\n r\u00f3wnowa\u017cni\u0105 dla schorowanej psychiki<br \/>\n na duszy rozst\u0119pem<br \/>\n a mo\u017ce jeste\u015b dobr\u0105 niemow\u0105 <br \/>\n w spolegliwym ciele \u015bwiata <br \/>\n na wstrzymanym<br \/>\n <strong>Markat Nowacka<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 1 marca 2016r.<\/p>\n<p>***pami\u0119\u0107 jak nitka wije si\u0119 d\u0142ugo <br \/>\n \u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 ale ma sw\u00f3j koniec<br \/>\n <strong>Markat Nowacka<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 29 lutego 2016r.<\/p>\n<p><strong>***<\/strong><\/p>\n<p>Moja dusza si\u0119 nie rusza,<br \/>\n kamie\u0144 trzyma w d\u0142oniach,<br \/>\n kamie\u0144 sta\u0142y, dusza sta\u0142a,<br \/>\n \u00a0ani w prawo,<br \/>\n \u00a0ani w lewo,<br \/>\n \u00a0stoi tak wi\u0119c osowia\u0142a.<br \/>\n \u00a0<strong>Justyna<\/strong> ze <strong>Szczecina.<\/strong><\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>cierpienia kt\u00f3re stale s\u0105 w podr\u00f3\u017cy<br \/>\n podr\u00f3\u017c\u0105 s\u0105 cierpi\u0105c\u0105<br \/>\n cierpi\u0105 w drodze<br \/>\n \u00a0i nieustanie<br \/>\n \u00a0<strong>Markat Nowacka<\/strong><br \/>\n \u00a0<strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 28 lutego 2016r.<\/p>\n<p><strong>***<\/strong><\/p>\n<p>moje cienie<br \/>\n s\u0105 blade<br \/>\n <strong>Markat Nowacka<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 27 lutego 2016r.<\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n co mi pozosta\u0142o na staro\u015b\u0107<br \/>\n tylko sobie pogada\u0107<br \/>\n wi\u0119c pisz\u0119 palcem na \u015bcianie<br \/>\n zdrapuj\u0105c barw\u0119 minionych dni<br \/>\n \u015bcieram nask\u00f3rek systematycznie <br \/>\n pragn\u0105c pope\u0142niam mezalians \u017cyciowy<br \/>\n co mam jeszcze do zrobienia<br \/>\n postrz\u0119pi\u0107 j\u0119zorem cudze grzechy<br \/>\n lub w\u0142o\u017cy\u0107 cierniow\u0105 obwolut\u0119 milczenia<br \/>\n bo m\u0142odo\u015b\u0107 starych zawsze wyprzedzi <br \/>\n wciskaj\u0105c im na g\u0142ow\u0119 <br \/>\n laur obrzydzenia<br \/>\n <strong>Markat Nowacka<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 25 lutego 2016r.<\/p>\n<p><strong>KOCHAM<\/strong><br \/>\n Kocham, to takie pi\u0119kne wyznanie.<br \/>\n Kocham, to odpowied\u017a na pytanie<br \/>\n &#8211; co do mnie czujesz?<br \/>\n Kocham tak, \u017ce moje ja przesy\u0142a Tobie,<br \/>\n z \u201eT\u0119czowego Mostu\u201d Heimdala,<br \/>\n rado\u015bnie u\u015bmiechni\u0119te,<br \/>\n pachn\u0105ce p\u0142atki p\u0105sowych r\u00f3\u017c,<br \/>\n kt\u00f3re sp\u0142ywaj\u0105c na ziemi\u0119<br \/>\n ca\u0142uj\u0105Twoje nagie stopy.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner.<\/strong><br \/>\n <strong>Andrespol:<\/strong> 13 lutego 2016r.<\/p>\n<p><strong>CHC\u0118 ABY\u015a BY\u0141A<\/strong><br \/>\n Chc\u0119 aby\u015b by\u0142a<br \/>\n &#8211; radosnym porankiem.<br \/>\n Chc\u0119 aby\u015b by\u0142a<br \/>\n &#8211; upalnym po\u0142udniem.<br \/>\n Aby\u015b by\u0142a<br \/>\n &#8211; uroczym wieczorem.<br \/>\n Chc\u0119 aby\u015b by\u0142a<br \/>\n &#8211; szalon\u0105, upojn\u0105 noc\u0105.<br \/>\n Chc\u0119 aby\u015b by\u0142a<br \/>\n teraz i zawsze.<br \/>\n <strong>Wac\u0142aw Kluszczy\u0144ski<\/strong><br \/>\n <em>(Wiersz nagrodzony na Walentynkowym spotkaniu poetyczno &#8211; muzycznym, kt\u00f3re odby\u0142o si\u0119 w dniu 13 lutego 2016r. Pub \u201eZebra\u201d <\/em><br \/>\n <em>&#8211; Andrespol)<\/em><\/p>\n<p><strong>WIEM DLACZEGO<\/strong><br \/>\n Ca\u0142uj\u0119 Twoje oczy<br \/>\n Ca\u0142uj\u0119 Twoje usta<br \/>\n Ca\u0142uj\u0119 Twoje w\u0142osy<br \/>\n Ca\u0142uj\u0119 Twoje cia\u0142o<br \/>\n &#8211; I ci\u0105gle mi ma\u0142o?!<br \/>\n A teraz wiem dlaczego!<br \/>\n Bo to jest rokosz!!!<br \/>\n S\u0142owo niby proste<br \/>\n Ale w po\u0142\u0105ceniu z pragnieniem<br \/>\n Staje si\u0119 cudownym spe\u0142nieniem<br \/>\n &#8211; I gdyby \u015bwiat m\u00f3j ako\u0144cy\u0142 istnienie<br \/>\n Pozosta\u0144 Ty i rozkosz<br \/>\n Takie me nacenie.<br \/>\n <strong>Wac\u0142aw Kluszczy\u0144ski<\/strong><\/p>\n<p><strong>R\u00d3\u017bOWA NA\u0106<\/strong><\/p>\n<p>Denty\u015bcie dzi\u015b zabrak\u0142o punkt\u00f3w,<br \/>\n Fundusz ich wi\u0119cej nie chce da\u0107.<br \/>\n Mo\u017cesz zap\u0142aci\u0107 \u2013 je\u015bli masz z czego<br \/>\n lub sobie zakl\u0105\u0107: r\u00f3\u017cowa na\u0107!<\/p>\n<p>Dla ortopedy lub kardiologa<br \/>\n co\u015b tam wysup\u0142asz je\u015bli ci\u0119 sta\u0107<br \/>\n a je\u015bli nie to z rok poczekasz,<br \/>\n powtarzasz swoje: r\u00f3\u017cowa na\u0107!<\/p>\n<p>MOPS zastrajkowa\u0142, ma ci\u0119 w mopsie,<br \/>\n mo\u017cesz tylko rz\u0119siste \u0142zy la\u0107,<br \/>\n wzi\u0105\u0107 dudy w miech i po cichu<br \/>\n powtarza\u0107 swoje: r\u00f3\u017cowa na\u0107!<\/p>\n<p>Szykuj\u0105 ju\u017c stosy dla czarownic<br \/>\n i ustaw nowych a\u017c strach si\u0119 ba\u0107!<br \/>\n Siedzie\u0107 trza cicho jak mysz pod miot\u0142\u0105<br \/>\n i zakl\u0105\u0107 sobie: r\u00f3\u017cowa na\u0107!<\/p>\n<p>Jak nie uchod\u017acy, to prokurator,<br \/>\n ma si\u0119 czym zaj\u0105\u0107 netowa bra\u0107,<br \/>\n na s\u0142owach jednak wszystko si\u0119 ko\u0144czy<br \/>\n i jak nie zakl\u0105\u0107: r\u00f3\u017cowa na\u0107!<strong><br \/>\n Jolanta Mi\u015bkiewicz<br \/>\n <\/strong>\u0141\u00f3d\u017a: luty 2016r.<strong><br \/>\n <\/strong><\/p>\n<p><strong>Listopad<\/strong><br \/>\n Kochaj mnie szeptem deszczu<br \/>\n mg\u0142\u0105 listopada otul<br \/>\n chmurne niebo rozko\u0142ysz<br \/>\n poca\u0142unkami<br \/>\n roz\u0142\u00f3\u017c parasol czu\u0142o\u015bci<br \/>\n i prowad\u017a&#8230;<br \/>\n pieszczot\u0105<br \/>\n <strong>Eleonora El\u017cbieta Ward<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 18 listopada 2015 r.<\/p>\n<p><strong>Lis\u0107 opad\u0142<\/strong><br \/>\n Kocham Ci\u0119 szeptem deszczu,<br \/>\n otulam listopada mg\u0142\u0105<br \/>\n rozko\u0142yszam poca\u0142unkami<br \/>\n rozk\u0142adam parasol czu\u0142o\u015bci<br \/>\n i prowadz\u0119&#8230; pieszczot\u0105.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 22 lis\u0107 opada 2015r.<\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Jak wiecz\u00f3r si\u0119 zbli\u017ca<br \/>\n staj\u0119 si\u0119\u00a0 <br \/>\n &#8211; smutny, marudny, zap\u0142akany ,<br \/>\n zasmucony sercowymi sprawami.<br \/>\n Poszukuj\u0119 w sercu i w duszy <br \/>\n ukojenia b\u00f3lu.<br \/>\n Chc\u0119 znowu by\u0107 szcz\u0119\u015bliwy<br \/>\n ale rankiem<br \/>\n &#8211; resztki brocz\u0105cej krwi smutku <br \/>\n wnikaj\u0105 w poduszk\u0119,<br \/>\n sp\u0142ywaj\u0105 z oczu w d\u00f3\u0142 cia\u0142a .<br \/>\n Snuj\u0119 si\u0119 przez \u017cycie i wraz z nim p\u0142yn\u0119 <br \/>\n zapominaj\u0105c jaki sukces odnios\u0142em w poezji ,<br \/>\n i nie pami\u0119tam o tym co wa\u017cne &#8230;<br \/>\n Aneta Bedner<\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Ko\u0144 czarny jak heban,<br \/>\n gdy si\u0119 pojawia<br \/>\n wznieca z\u0142otymi kopytami skry.<br \/>\n Pioruny z nieba,<br \/>\n bij\u0105 tak g\u0142o\u015bno<br \/>\n \u017ce ziemia dr\u017cy.<\/p>\n<p>Ko\u0144 bia\u0142y jak ob\u0142ok ,<br \/>\n grzyw\u0105 diamentow\u0105 l\u015bni.<br \/>\n Jak zajrzysz mu w \u015blepia ,<br \/>\n dusza twa soplem<br \/>\n si\u0119 stanie. <br \/>\n <strong>Aneta Bedner<\/strong><\/p>\n<p><strong>PIOSENKA DLA NIEZNAJOMEGO<\/strong><br \/>\n Pos\u0142a\u0142e\u015b mi spojrzenie<br \/>\n najpi\u0119kniejsze na \u015bwiecie<br \/>\n z rado\u015bci\u0105 i wzruszeniem<br \/>\n &#8211; mi\u0142o\u015b\u0107- tak je nazwiecie<\/p>\n<p>G\u0119stym okryta szalem<br \/>\n chc\u0119 przej\u015b\u0107 niepostrze\u017cenie<br \/>\n oczy &#8211; czarne opale<br \/>\n budz\u0105 moje marzenie<\/p>\n<p>Znam tylko twoje imi\u0119<br \/>\n nigdy go nie zapomn\u0119<br \/>\n pomog\u0142o mi przetrwa\u0107 zim\u0119<br \/>\n twoje uczucie do mnie<\/p>\n<p>Czy zawdzi\u0119czam je czemu\u015b<br \/>\n nie wiem ale w podzi\u0119ce<br \/>\n swemu nieznajomemu<br \/>\n b\u0119d\u0119 \u015bpiewa\u0107 piosenk\u0119<\/p>\n<p>Nuty b\u0119d\u0105 mie\u0107 zapach<br \/>\n melodia kubki woni<br \/>\n tony gustuj\u0105 w smakach<br \/>\n s\u0142odkich, kwa\u015bnych i s\u0142onych<\/p>\n<p>Nie mo\u017cesz ich skosztowa\u0107<br \/>\n i zje\u015b\u0107 jak dobre danie<br \/>\n kiedy ws\u0142uchasz si\u0119 w s\u0142owa<br \/>\n piosnka przypomni o mnie<\/p>\n<p>Wci\u0105\u017c przy sobie my\u015blami<br \/>\n samotnych ludzi dwoje<br \/>\n kiedy si\u0119 zn\u00f3w spotkamy<br \/>\n b\u0119d\u0119 na zawsze twoja<br \/>\n <strong>Marta Tarnicka &#8211; Dec<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n C\u00f3\u017c pisa\u0107<br \/>\n w brzuchu mi burczy<br \/>\n i mam zawa\u0142 tw\u00f3rczy.<br \/>\n <strong>Wojciech Wo\u017aniak z Olsztyna<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a: 15. 01. 2015r.<\/strong><\/p>\n<p><strong>WIGILIA<\/strong><br \/>\n Zn\u00f3w czekam, WIGILIA<br \/>\n ju\u017c trzecia bez Ciebie<br \/>\n noc cud\u00f3w<br \/>\n i mojej modlitwy<br \/>\n wr\u00f3\u0107 do mnie ze swojej gwiazdy<br \/>\n wr\u00f3\u0107 do mnie we \u015bnie per\u0142owym<br \/>\n wr\u00f3\u0107 do mnie zapachem bzowym<br \/>\n i wiatrem i \u015bniegiem.<br \/>\n Sta\u0144 z u\u015bmiechem w drzwiach<br \/>\n i powiedz: Zostaj\u0119<br \/>\n b\u0119d\u0119 Talizmanem Twojego \u017cycia<br \/>\n <strong>El\u017cbieta Czerwi\u0144ska (Eleonora)<br \/>\n <\/strong><strong>\u0141\u00f3d\u017a Wigilia 1990<\/strong><strong><strong>r.<\/strong><br \/>\n <\/strong><\/p>\n<p><strong>\u015aWI\u0118TA<\/strong><br \/>\n Bo\u017ce Narodzenie to czas rado\u015bci<br \/>\n otwieramy drzwi serca<br \/>\n dzielimy si\u0119 op\u0142atkiem, m\u00f3wi\u0105c:<br \/>\n Weso\u0142ych \u015awi\u0105t<br \/>\n choinka weso\u0142o mruga lampkami<br \/>\n bia\u0142y op\u0142atek na koronkowej serwetce<br \/>\n i talerz dla samotnego w\u0119drowca<br \/>\n Symbol dobrego samopoczucia<br \/>\n Pusty Symbol.<br \/>\n <strong>El\u017cbieta Czerwi\u0144ska (Eleonora) <br \/>\n <\/strong><strong>\u0141\u00f3d\u017a Wigilia 2002 r.<\/strong><\/p>\n<p><strong>BY\u0141O &#8230;<\/strong><br \/>\n Gdy zamkn\u0119 oczy<br \/>\n w ciszy mojego serca<br \/>\n jeste\u015b ze mn\u0105 przy choince<br \/>\n na wyci\u0105gni\u0119tej d\u0142oni mam op\u0142atek<br \/>\n Brzd\u0119k!<br \/>\n upad\u0142y moje marzenia<br \/>\n otwieram oczy<br \/>\n budz\u0119 si\u0119 5 lat p\u00f3\u017aniej.<br \/>\n <strong>El\u017cbieta Czerwi\u0144ska (Eleonora) <br \/>\n <\/strong><strong>\u0141\u00f3d\u017a 26 grudnia 2002 r.<\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>WRZE\u015aNIOWA IMPRESJA<\/strong><br \/>\n Wiecz\u00f3r powoli przechodzi w noc, niebo zasnu\u0142y chmury. Przysz\u0142a Jesie\u0144, jak si\u0119 pok\u0142oni\u0142e\u015b Pani maluj\u0105cej obrazy z\u0142otem s\u0142o\u0144ca, czerwieni\u0105 mak\u00f3w i br\u0105zem guwernantek. R\u00d3WNONOC to wa\u017cny dzie\u0144 w kalendarzu S\u0142owian, Celt\u00f3w i nie tylko dla nich. A ty zamilk\u0142e\u015b, czy Jesie\u0144 otuli\u0142a Ci\u0119 p\u0142aszczem z mg\u0142y?<br \/>\n W ksi\u0119\u017cycowej po\u015bwiacie czesz\u0119 w\u0142osy wierzbie <br \/>\n srebrem gwiazd maluj\u0119 kor\u0119 brzozie<br \/>\n kropl\u0119 rosy rozwiesz\u0119 na koralach jarz\u0119binie<br \/>\n i p\u00f3jd\u0119 na \u0142\u0105k\u0119, mi\u0119kka trawa zaprasza:<br \/>\n dotknij mnie, poczuj ciep\u0142o Ziemi<br \/>\n i oddech Wszech\u015bwiata.<br \/>\n A ty?<br \/>\n sta\u0144 si\u0119 drzewem o kt\u00f3re si\u0119 opr\u0119<br \/>\n b\u0105d\u017a \u0142\u0105k\u0105- na kt\u00f3rej si\u0119 po\u0142o\u017c\u0119.<br \/>\n <strong>El\u017cbieta Czerwi\u0144ska (Eleonora) <br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a 23 grudnia 2013r.<\/strong><\/strong><\/p>\n<p><strong>Z\u0141OTY JESIENNY LI\u015a\u0106<\/strong><br \/>\n WITAJ S\u0141ONECZNY, wiesz, dzie\u0144 jest zdecydowanie liryczny, p\u00f3jd\u0119 do parku. Jest cicho a przecie\u017c jest \u015brodek dnia wydaje si\u0119, \u017ce nawet samochody jad\u0105 ciszej. To jeden z takich dni kiedy NATURA \u201em\u00f3wi\u201d do mnie. <br \/>\n Id\u0119 alejk\u0105, z\u0142ote li\u015bcie klonu \u0142agodnie lec\u0105 na ziemi\u0119 i pokrywaj\u0105 j\u0105 szeleszcz\u0105cym dywanem, sumak pyszni si\u0119 czerwieni\u0105 a wierzba nad stawem przegl\u0105da si\u0119 w wodzie zadowolona: jestem ci\u0105gle zielona, pi\u0119kna w letniej sukience- <br \/>\n Wolno id\u0119 s\u0142uchaj\u0105c o czym wietrzyk opowiada szyszkom na jod\u0142ach strzelistych, dumnych. Pac, pac jod\u0142a podarowa\u0142a mi szyszk\u0119 &#8211; dzi\u0119kuj\u0119, pachnie \u017cywic\u0105, o o o oklei\u0142a mi palce. <br \/>\n Usiad\u0142am na \u0142awce nad stawem, pod starym d\u0119bem, on pami\u0119ta czas Puszczy, by\u0142 male\u0144kim d\u0105bkiem wyci\u0105ga\u0142 ga\u0142\u0119zie do s\u0142o\u0144ca, pi\u0142 wod\u0119 \u017ar\u00f3dlan\u0105 i prze\u017cy\u0142. Puszcza znikn\u0119\u0142a a on nadal mocny, zdrowy \u2013 D\u0104B, \u015aWI\u0118TE DRZEWO S\u0141OWIAN, PIKT\u00d3W, CELT\u00d3W opiekuje si\u0119 nim MARS pot\u0119\u017cny, m\u0119ski, waleczny i kochliwy\u2026<br \/>\n Zas\u0142ucha\u0142am si\u0119 w drzewa, wod\u0119, szelest opadaj\u0105cych li\u015bci, poczu\u0142am mu\u015bni\u0119cie deszczu a mo\u017ce rosy opadaj\u0105cej z mgie\u0142ek nieuchwytnych. Jest mi dobrze, bezpiecznie i czuj\u0119 \u017ce Natura u\u015bmiecha si\u0119, patrz\u0105c na mnie. Inni narzekaj\u0105: ju\u017c jesie\u0144, ju\u017c deszcz, ju\u017c po lecie a oto przysz\u0142a niewielka, rudow\u0142osa os\u00f3bka i cieszy si\u0119 Jesieni\u0105 i na\u0142adowa\u0142a mnie z\u0142ot\u0105 energi\u0105, zmiot\u0142a z mojej aury szary py\u0142 domys\u0142\u00f3w, niepokoju . <br \/>\n Wysz\u0142am z parku jak z k\u0105pieli pachn\u0105cej \u017cywic\u0105, sza\u0142wi\u0105 i mi\u0119t\u0105, korzenny zapach, zmys\u0142owy &#8211; bo Jesie\u0144, wbrew temu co ludzie o niej m\u00f3wi\u0105 jest Zmys\u0142ow\u0105 Pi\u0119kn\u0105 Pani\u0105, ma palet\u0119 kolor\u00f3w w d\u0142oni, sukni\u0119 zwiewn\u0105 utkan\u0105 z mgie\u0142, mieni\u0105c\u0105 si\u0119 z\u0142otem promieni s\u0142o\u0144ca i diamentami rosy, we w\u0142osach ma wplecione nitki babiego lata a za ni\u0105 idzie orszak: bogactwo las\u00f3w, p\u00f3l i ogrod\u00f3w.<br \/>\n <strong>El\u017cbieta Czerwi\u0144ska (Eleonora) <br \/>\n \u0141\u00f3d\u017a <\/strong><strong>Park \u0179r\u00f3dliska <\/strong><strong>14<\/strong> <strong>pa\u017adziernika 2014 r.<\/strong><\/p>\n<p><strong>PAMI\u0118\u0106<\/strong><br \/>\n Pytasz czy pami\u0119tam a Ty?<br \/>\n Czy pami\u0119tasz \u015awi\u0119ty Las<br \/>\n zapach zi\u00f3\u0142 i mnie ta\u0144cz\u0105c\u0105 nago?<br \/>\n P\u0142onie ogie\u0144 \u2026<br \/>\n Ta\u0144cz\u0119 w blasku ksi\u0119\u017cyca<br \/>\n i Twoich oczu rozmodlonych<br \/>\n Ja, twoje pragnienie i niespe\u0142nienie<br \/>\n Noc Kupa\u0142y, gor\u0105ca noc<br \/>\n moje serce kocha las i jezioro<br \/>\n i ciebie kowalu swego Losu<br \/>\n wykuj miecz w darze dla \u015awi\u0119tego D\u0119bu<br \/>\n da ci Moc i &#8230; mnie<br \/>\n Kupa\u0142a, noc pe\u0142na tajemnic i zakl\u0119\u0107<br \/>\n szeptanych w pok\u0142onie<br \/>\n i zawsze \u2026 i wsz\u0119dzie \u2026<br \/>\n Zakl\u0119cie.<br \/>\n <strong>El\u017cbieta Czerwi\u0144ska (Eleonora) <br \/>\n \u0141\u00f3d\u017a<\/strong> <strong>27 marca 2011r.<br \/>\n <\/strong><\/p>\n<p><strong>\u0141\u0104KA<br \/>\n <\/strong>Moje cia\u0142o jak \u0142\u0105ka<br \/>\n kwitnie, pachnie, wabi<br \/>\n nadlecia\u0142 Sok\u00f3\u0142<br \/>\n skrzyd\u0142ami Niebo otworzy\u0142<br \/>\n spad\u0142 na \u0141\u0105k\u0119, otuli\u0142<br \/>\n B\u0142yskawica\u2026<br \/>\n Jestem blisko, blisko<br \/>\n na Tobie, w Tobie<br \/>\n dotykam Ci\u0119 i lec\u0119\u2026<br \/>\n I szeptali upojeni sob\u0105<br \/>\n Ziemi\u0105 i Niebem <br \/>\n Tw\u00f3j na wieki \u0141\u0105ko<br \/>\n Twoja przez wieki Sokole<strong><strong><br \/>\n El\u017cbieta Czerwi\u0144ska (Eleonora) <br \/>\n \u0141\u00f3d\u017a <\/strong>19 marca 2012r.<\/strong><strong><strong><br \/>\n <\/strong><\/strong><\/p>\n<p><strong>DZIEJE GRZECHU<\/strong><br \/>\n Gdyby w Raju ros\u0142a leszczyna,<br \/>\n miast jab\u0142oni,<br \/>\n nie by\u0142oby grzechu,<br \/>\n bo Adam przecie\u017c nie mia\u0142 \u2026<br \/>\n dziadka do orzech\u00f3w.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>DRZEWO<\/strong><br \/>\n Cz\u0142owiek skrzypi <br \/>\n jak stare drzewo <br \/>\n gdy go powalaj\u0105.<br \/>\n Obalony cz\u0142owiek <br \/>\n staje si\u0119 pustk\u0105 <br \/>\n a popielata cisza <br \/>\n otacza go,<br \/>\n w uszach szumi\u0105 mu<br \/>\n czyje\u015b s\u0142owa.<br \/>\n A drzewo sw\u0105 dusz\u0119 ratuje <br \/>\n i zamyka dusz\u0119 ludzkie <br \/>\n w drewnianym pude\u0142ku<br \/>\n Trudy tworzenia<br \/>\n Historia ko\u0142em si\u0119 toczy <br \/>\n pok\u00f3j ,w kt\u00f3rym pisz\u0119<br \/>\n jest jak dawniej <br \/>\n ma\u0142y <br \/>\n kilka zabytkowych mebli <br \/>\n bibelot\u00f3w <br \/>\n Pok\u00f3j z zepsutym paleniskiem <br \/>\n skrzypi\u0105cymi drzwiami <br \/>\n przewiewnymi oknami<br \/>\n Ja przy biurku <br \/>\n ze zgrabia\u0142ymi z zimna palcami <br \/>\n przelewam poezj\u0119 na papier <br \/>\n Ma dusz\u0119 ogrzewa jarz\u0105ca si\u0119 \u017car\u00f3wk\u0105.<br \/>\n <strong>Teresa Czy\u017cewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Ch\u0142\u00f3d czujesz p\u00f3\u017anej jesieni,<br \/>\n gdy dni s\u0105 podobne noc\u0105?<br \/>\n A w sadach martwej przestrzeni,<br \/>\n ga\u0142\u0119zie suche w mg\u0142\u0119 zdobne.<br \/>\n Co robisz gdy mg\u0142a okrutna<br \/>\n zas\u0142ania Ci \u015bwiata pi\u0119kno.<br \/>\n Gdzie\u015b za milami twarz smutna,<br \/>\n w okno wklejona od lata.<br \/>\n Czeka wci\u0105\u017c na jedno s\u0142owo,<br \/>\n na gest co rozkruszy mroki.<br \/>\n Chce da\u0107 si\u0119 odkry\u0107 na nowo.<br \/>\n Czy jednak Ciebie to wzruszy?<br \/>\n Co zrobisz i dok\u0105d p\u00f3jdziesz,<br \/>\n i jak\u0105 drog\u0119 wybierzesz?<br \/>\n Ze szpon jesieni czy ujdziesz?<br \/>\n Doczekasz wiosny? &#8230; Ty nie wiesz &#8230;<br \/>\n <strong>Aneta Bedner<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Kiedy po latach p\u00f3jdziemy<br \/>\n na nasz egzamin ostatni<br \/>\n zaszczyty, tytu\u0142y, maj\u0119tno\u015b\u0107<br \/>\n zostawimy tu w szatni \u2026<br \/>\n Nadzy jak wszyscy \u015bwi\u0119ci<br \/>\n w czasie narodzin, jak oni;<br \/>\n nago\u015bci\u0105 swoj\u0105 przej\u0119ci<br \/>\n jedynie z sercami na d\u0142oni.<br \/>\n <strong>Witold Sm\u0119tkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Wretro cukierence spotka\u0142y si\u0119<br \/>\n przeurocze osobliwo\u015bci poetyckie<br \/>\n z r\u00f3\u017cnych grup literackich.<br \/>\n Pl\u0105saj\u0105c po Pietrynie<br \/>\n tajemnicza niewiasta o poetyckiej naturze<br \/>\n zab\u0142\u0105dzi\u0142a do piekie\u0142ka s\u0142odko\u015bci. <br \/>\n <strong>Teresa Czy\u017cewicz<\/strong> 11 IX 2014r.<\/p>\n<p><strong>POETKA<\/strong><br \/>\n Pewn\u0105 poetk\u0119 z miasta \u0141odzi<br \/>\n cieszy\u0142o, \u017ce j\u0105 czytano w necie,<br \/>\n szczeg\u00f3lnie, \u017ce sw\u0105 &#8222;wybitn\u0105&#8221; tw\u00f3rczo\u015b\u0107<br \/>\n pisa\u0142a g\u0142\u00f3wnie w \u2026 toalecie.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>DLA MONIKI<\/strong><br \/>\n Pewna Monika z \u0141odzi<br \/>\n z kamerzyst\u0105 wci\u0105\u017c chodzi<br \/>\n i po prostu bez pami\u0119ci<br \/>\n kr\u0119ci, kr\u0119ci, kr\u0119ci \u2026<br \/>\n I wszystko j\u0105 obchodzi<br \/>\n <strong>Jolanta Mi\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>MATEMATYKA WY\u017bSZA<\/strong><br \/>\n Co to jest r\u00f3\u017cniczka?<br \/>\n &#8211; spyta\u0142a pani Janka;<br \/>\n ten bez namys\u0142u odrzek\u0142:<br \/>\n wyniczek odejmowanka.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>ASERTYWNY<\/strong><br \/>\n Jest bardzo asertywny,<br \/>\n niech ka\u017cdy si\u0119 dowie,<br \/>\n \u017ce wszystkim wci\u0105\u017c odmawia<br \/>\n lecz tylko nie \u2026 sobie.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>CUD<\/strong><br \/>\n Pewien facet z miasta \u0141odzi<br \/>\n krzykn\u0105\u0142 nagle:<br \/>\n b\u0119d\u0119 chodzi\u0142;<br \/>\n cud si\u0119 sta\u0142? \u2013 spytali w tej\u017ce chwili,<br \/>\n odrzek\u0142:<br \/>\n nie, po prostu mi auto podpieprzyli.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>PLA\u017bOWICZ<\/strong><br \/>\n Zachwyca\u0142 si\u0119 falami<br \/>\n p\u00f3ki nie przysz\u0142o \u2026 TSUNAMI!!!<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Dzi\u0119kuj\u0119 za to- \u017ce jeste\u015b,<br \/>\n dzi\u0119ki Tobie uwierzy\u0142em w siebie.<br \/>\n Dzi\u0119kuje za rado\u015b\u0107,<br \/>\n za ka\u017cde dobre s\u0142owo,<br \/>\n za chwile rado\u015bci<br \/>\n i chwile \u0142ez.<br \/>\n Dzi\u0119kuje za to &#8230;<br \/>\n <strong>Aneta Bedner<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Jak wiecz\u00f3r si\u0119 zbli\u017ca<br \/>\n staj\u0119 si\u0119 &#8211; <br \/>\n smutny, marudny, zap\u0142akany ,<br \/>\n zasmucony sercowymi sprawami.<br \/>\n Poszukuj\u0119 w sercu i w duszy <br \/>\n ukojenia b\u00f3lu.<br \/>\n Chc\u0119 znowu by\u0107 szcz\u0119\u015bliwy<br \/>\n ale rankiem &#8211;<br \/>\n resztki brocz\u0105cej krwi smutku <br \/>\n wnikaj\u0105 w poduszk\u0119,<br \/>\n sp\u0142ywaj\u0105 z oczu w d\u00f3\u0142 cia\u0142a .<br \/>\n Snuj\u0119 si\u0119 przez \u017cycie i wraz z nim p\u0142yn\u0119 <br \/>\n zapominaj\u0105c jaki sukces odnios\u0142em w poezji ,<br \/>\n i nie pami\u0119tam o tym co wa\u017cne &#8230;<br \/>\n <strong>Aneta Bedner<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Ko\u0144 czarny jak heban,<br \/>\n gdy si\u0119 pojawia<br \/>\n wznieca z\u0142otymi kopytami skry.<br \/>\n Pioruny z nieba,<br \/>\n bij\u0105 tak g\u0142o\u015bno<br \/>\n \u017ce ziemia dr\u017cy.<br \/>\n Ko\u0144 bia\u0142y jak ob\u0142ok ,<br \/>\n grzyw\u0105 diamentow\u0105 l\u015bni.<br \/>\n Jak zajrzysz mu w \u015blepia ,<br \/>\n dusza twa soplem<br \/>\n si\u0119 stanie. <br \/>\n <strong>Aneta Bedner<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Napisa\u0107 list d\u0142ugi \u2013 m\u00f3g\u0142bym.<br \/>\n Tylko czemu?<br \/>\n Skoro nie otrzymam odpowiedzi.<br \/>\n Wyrazi\u0107 sercem -to co czuje.<br \/>\n I tak Ciebie s\u0142owa nie wzrusz\u0105.<br \/>\n Ba\u015b\u0144 pi\u0119kn\u0105 powiedzie\u0107- m\u00f3g\u0142bym.<br \/>\n Tylko dlaczego?<br \/>\n Kiedy my\u015blami b\u0119dziesz daleko.<br \/>\n Pokaza\u0107 czynami \u2013 jak wa\u017cna jeste\u015b. <br \/>\n Uczucia rado\u015bci w Tobie nie wzbudz\u0105 &#8230;<br \/>\n <strong>Aneta Bedner<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Nie odnajd\u0119 s\u0142\u00f3w<br \/>\n w s\u0142owniku pi\u0119knych<br \/>\n a zarazem delikatnych.<br \/>\n Rozmowa dla mnie<br \/>\n to kolejne serca uderzenie<br \/>\n i ciep\u0142o przenikaj\u0105ce.<br \/>\n Budzi nadziej\u0119 serca<br \/>\n otwiera mi oczy<br \/>\n Na dalsze pisanie.<br \/>\n W podzi\u0119kowaniu<br \/>\n dla Siostry Agnieszki<br \/>\n <strong>Aneta Bedner<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Przez las w\u0119drujemy,<br \/>\n m\u00f3wisz do mnie<br \/>\n -ja Ci\u0119 nie s\u0142ysz\u0119.<br \/>\n Po mojej twarzy sp\u0142ywaj\u0105 \u0142zy.<br \/>\n G\u0142ow\u0119 odwracam,<br \/>\n patrz\u0119 na ksi\u0119\u017cyc,<br \/>\n by\u015b nie widzia\u0142a \u0142ez.<br \/>\n Spytasz \u2013 czemu?<br \/>\n Bo boj\u0119 si\u0119 znajomo\u015bci <br \/>\n z Tob\u0105 utr\u0105ci\u0107.<br \/>\n Pisz\u0119 te s\u0142owa<br \/>\n w samotno\u015bci,<br \/>\n \u0142zy mog\u0105 ju\u017c p\u0142yn\u0105\u0107<br \/>\n nieposkromionym strumieniem.<br \/>\n Mo\u017ce mi pomog\u0105..?<br \/>\n Zabior\u0105 ze sob\u0105 <br \/>\n &#8211; rany krwawi\u0105ce..?<br \/>\n I to uczucie kt\u00f3rego Ty<br \/>\n I ja nie ,mog\u0119 zrozumie\u0107 &#8230;<br \/>\n <strong>Aneta Bedner<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Wam najmilsi , chc\u0119 ranki<br \/>\n kolorami t\u0119czy malowa\u0107,<br \/>\n by mog\u0142y cieszy\u0107,<br \/>\n pomaga\u0142y prze\u017cy\u0107<br \/>\n Wasze dni, p\u0142yn\u0105ce przez \u017cycie.<br \/>\n Wam rysowa\u0107 obrazy<br \/>\n pragn\u0119 s\u0142onecznym promieniem,<br \/>\n by wasze ocz\u0119ta<br \/>\n zauroczy\u0142y \u015bwiat<br \/>\n rado\u015bci\u0105 w z\u0142ota kolorze.<br \/>\n Wam chc\u0119 wszystkie noce<br \/>\n gwiazdami rozbawi\u0107 przecudnie<br \/>\n na ciemnym niebie,<br \/>\n by\u015bcie u\u015bmiechali si\u0119 wdzi\u0119cznie<br \/>\n &#8211; Bo kocham Was.<br \/>\n <strong>Aneta Bedner<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Wska\u017c mi t\u0105 drog\u0119,<br \/>\n by wi\u0119cej Ci\u0119 nie rani\u0107.<br \/>\n Jak s\u0142abo\u015bciom nie ulec,<br \/>\n w tej trudnej rzeczywisto\u015bci.<br \/>\n O\u015bwie\u0107 mi drog\u0119,<br \/>\n przynie\u015b nadziej\u0119,<br \/>\n kt\u00f3rej ja Ci przynie\u015b\u0107 nie mog\u0119.<br \/>\n Bardzo potrzebuje Twej d\u0142oni,<br \/>\n by nie ucieka\u0107 jeszcze bardziej,<br \/>\n potrzebuje Twojego zrozumienia,<br \/>\n by \u017cycie me pustym nie by\u0142o,<br \/>\n i bezsensownie si\u0119 nie toczy\u0142o.<br \/>\n <strong>Aneta Bedner<\/strong><\/p>\n<p><strong>PSYCHOLODZY<\/strong><br \/>\n Pytasz, kt\u00f3ra godzina?<br \/>\n Nie musz\u0119 Ci\u0119 chyba namawia\u0107?<br \/>\n Odczuwasz tak\u0105 potrzeb\u0119?<br \/>\n Chcesz o tym porozmawia\u0107?<br \/>\n Janusz Andrzej Berner<br \/>\n KOMPLEMENT? &#8211; ONA<br \/>\n Ty jeste\u015b jak ten lisek;<br \/>\n ze wzgl\u0119du na przebieg\u0142o\u015b\u0107<br \/>\n &#8211; Mosiek tutaj pyta?<br \/>\n Nie ze wzgl\u0119du na przebieg\u0142o\u015b\u0107<br \/>\n \u2026 a na mi\u0119kka kita.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>KOMPLEMENT? &#8211; ON<\/strong><br \/>\n Rzek\u0142 &#8211; jeste\u015b jak ta rzepa.<br \/>\n Ze wzgl\u0119du na j\u0119drno\u015b\u0107<br \/>\n stawiasz tutaj r\u00f3wno\u015b\u0107?<br \/>\n Nie ze wzgl\u0119du na j\u0119drno\u015b\u0107<br \/>\n \u2026 ze wzgl\u0119du na brudno\u015b\u0107.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>ALTERNATYWA<\/strong><br \/>\n \u015amier\u0107 albo \u017cycie wybieraj?<br \/>\n Mosiek odrzek\u0142 zb\u00f3jowi:<br \/>\n twierdz\u0119, \u017ce wybra\u0142em to drugie<br \/>\n &#8211; ju\u017c \u015bmierdz\u0119.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z DESZCZU POD RYNN\u0118<\/strong><br \/>\n Bywaj\u0105 takie przypadki,<br \/>\n \u017ce trafia z obj\u0119\u0107 socjolo\u017cki<br \/>\n w \u0142apy socjopatki.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>DOPASOWANI<\/strong><br \/>\n Skoro mam ty\u0142ek jak kombajn<br \/>\n to powiedzie\u0107 musz\u0119,<br \/>\n \u017ce dla Twojego \u201ek\u0142oska\u201d<br \/>\n maszyny nie rusz\u0119.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>SI\u0141A WY\u017bSZA<\/strong><br \/>\n Je\u015bli\u015b nie Mahomet<br \/>\n a bie\u017cy do ciebie g\u00f3ra,<br \/>\n ale to nie Twoja wina,<br \/>\n to bie\u017c nogi za pas<br \/>\n bo to z pewno\u015bci\u0105 lawina.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>NIEUSATYSFAKCJONOWANY<\/strong><br \/>\n Nie czujesz satysfakcji?<br \/>\n na to mu odpowie:<br \/>\n no \u2026 wszystkim pasowa\u0142o<br \/>\n lecz tylko nie Tobie.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>WIERNA<\/strong><br \/>\n M\u0119\u017ca nie zdradza\u0142a,<br \/>\n gdy pas cnoty mia\u0142a.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>NIEWINNA<\/strong><br \/>\n By\u0142a niewinna<br \/>\n niczym lelija,<br \/>\n raz zapomnia\u0142a<br \/>\n &#8230; dzieci\u0119 przewija.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>SKUTEK<\/strong><br \/>\n By\u0142a niczym \u015bwi\u0119ta<br \/>\n lecz aureola zgas\u0142a,<br \/>\n gdy zasz\u0142a.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>\u017bYCIE<\/strong><br \/>\n Nie ka\u017cda wniebowzi\u0119ta Ewa<br \/>\n trafi do nieba.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>IGNORANT<\/strong><br \/>\n R\u00f3\u017cnica kontrabas skrzypce?<br \/>\n jednego faceta spytali,<br \/>\n on odrzek\u0142 bez namys\u0142u<br \/>\n &#8211; ten pierwszy d\u0142u\u017cej si\u0119 pali.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>DIAGNOZA<\/strong><br \/>\n W trakcie, gdy Ci\u0119 w szyi strzyka,<br \/>\n zmiana pozycji pomo\u017ce;<br \/>\n no a serial, co z serialem,<br \/>\n spyta\u0142a, panie doktorze?<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>ALTERNATYWA<\/strong><br \/>\n Chcesz mnie? pewnego razu,<br \/>\n spyta\u0142o dziewcz\u0119 ho\u017ce;<br \/>\n masz na my\u015bli &#8211; zapyta\u0142:<br \/>\n pier\u015bcionek czy \u0142o\u017ce?<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>NIEPOS\u0141USZNA<\/strong><br \/>\n Nie s\u0142ucha\u0142a Ojca, Matki;<br \/>\n zobaczywszy m\u0119skie gatki<br \/>\n mia\u0142a chwil\u0119 zapomnienia<br \/>\n a teraz pieluchy &#8230; zmienia.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>FAZY<\/strong><br \/>\n Miewa\u0142a r\u00f3\u017cne fazy<br \/>\n zw\u0142aszcza po ekstazy.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>KONIECZNO\u015a\u0106<\/strong><br \/>\n Jak co roku moja droga<br \/>\n wizyta u pitologa;<br \/>\n cho\u0107 nie lubi\u0119, tutaj &#8222;CYT&#8221;<br \/>\n w U. S. musz\u0119 z\u0142o\u017cy\u0107 PIT.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>PRZEMIJANIE<\/strong><br \/>\n Ka\u017cdy, cho\u0107 pi\u0119kny i m\u0142ody,<br \/>\n do\u017cyje takich dni,<br \/>\n \u017ce mu na staro\u015b\u0107 zostanie<br \/>\n zaledwie tylko &#8230; i.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>ANIA<\/strong><br \/>\n Berlin, Londyn, Warszawa<br \/>\n wsz\u0119dzie s\u0142awa, s\u0142awa<br \/>\n obraz nies\u0142ychany naraz si\u0119 wy\u0142ania,<br \/>\n \u017ce te wszystkie sukcesy osi\u0105gn\u0119\u0142a ANIA.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><br \/>\n <em><strong>Inspirowane osi\u0105gni\u0119ciami Anny Banasiak &#8211; naszej przyjaci\u00f3\u0142ki.<\/strong><\/em><\/p>\n<p><strong>KONSEKWENTNA<\/strong><br \/>\n Mia\u0142a do tego<br \/>\n taki stosunek,<br \/>\n \u017ce po robi\u0142a \u2026<br \/>\n sumienia rachunek.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>ZWIERZENIA<\/strong><br \/>\n Wysz\u0142am za m\u0105\u017c<br \/>\n i nie \u017ca\u0142uj\u0119 tego kroku;<br \/>\n a ja pomimo swego uroku<br \/>\n wci\u0105\u017c nie mog\u0119 wyj\u015b\u0107 za m\u0105\u017c<br \/>\n cho\u0107 nie \u017ca\u0142uj\u0119 kroku.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>W S\u0104DZIE<\/strong><br \/>\n Napastowa\u0142 pani\u0105?<br \/>\n rzek\u0142 jej prosto w ucho,<br \/>\n nie, odrzek\u0142a s\u0119dziemu,<br \/>\n zrobi\u0142 to na sucho.<br \/>\n Opiera\u0142a si\u0119 pani?<br \/>\n kolejne pytanie,<br \/>\n opiera\u0142am si\u0119 mocno,<br \/>\n bo \u2026 sta\u0142am przy \u015bcianie.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>ZACHODY<\/strong><br \/>\n Chwali\u0142a zachody s\u0142o\u0144ca,<br \/>\n gdy dziewic\u0105 by\u0142a<br \/>\n lecz kiedy sama zasz\u0142a<br \/>\n to nic nie m\u00f3wi\u0142a.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>CH\u0118CI<\/strong><br \/>\n Mia\u0142 dobre ch\u0119ci &#8230;<br \/>\n i luki w pami\u0119ci.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>CH\u0118TNA<\/strong><br \/>\n Zawsze by\u0142a ch\u0119tna,<br \/>\n zwarta i gotowa,<br \/>\n jak mia\u0142o doj\u015b\u0107 do czego\u015b \u2026<br \/>\n bola\u0142a j\u0105 g\u0142owa.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>CH\u0118TNY<\/strong><br \/>\n Czemu ci\u0105gle chodzisz? spyta\u0142a;<br \/>\n seksu chc\u0119 &#8211; odpowiedzia\u0142, rozdra\u017cniony srodze,<br \/>\n no to cho\u0107 &#8211; wyszepta\u0142a,<br \/>\n odrzek\u0142: przecie\u017c chodz\u0119.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>\u015aWIAT<\/strong><br \/>\n Nie widzia\u0142 poza ni\u0105 \u015bwiata<br \/>\n kiedy zgrabna by\u0142a,<br \/>\n teraz mu \u015bwiat przys\u0142ania<br \/>\n bo \u2026 bardzo przyty\u0142a.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>AKT STWORZENIA<\/strong><br \/>\n Spogl\u0105daj\u0105c na Ew\u0119 mia\u0142 chwil\u0119 zw\u0105tpienia<br \/>\n i rzek\u0142 do niej:<br \/>\n za Adamem nie musisz si\u0119 chowa\u0107,<br \/>\n Ty po prostu si\u0119 b\u0119dziesz malowa\u0107.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>OBAWA<\/strong><br \/>\n Pewna blondynka z miasta Zgierza,<br \/>\n b\u0119d\u0105c w ci\u0105\u017cy, pyta\u0142a z niepokojem:<br \/>\n czy dzieci\u0119, kt\u00f3re nosz\u0119 pod sercem<br \/>\n jest, aby, na pewno moje?<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner.<\/strong><\/p>\n<p><strong>LENIWI POECI<\/strong><br \/>\n Wytykacie b\u0142\u0119dy PREMIERA,<br \/>\n a wie\u015b\u0107 gminna niesie,<br \/>\n \u017ce nikt z Was nigdy<br \/>\n nie pisa\u0142 dobrze<br \/>\n &#8230; o PREZESIE.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>WIARA<\/strong><br \/>\n Pewna pani, spod Pabianic,<br \/>\n zdania innych mia\u0142a za nic<br \/>\n &#8211; za wyj\u0105tkiem tych,<br \/>\n ale to ju\u017c jej wola,<br \/>\n kt\u00f3re p\u0142yn\u0105 wprost z ust<br \/>\n OJCA DYREKTORA.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>UWIELBIENIE<\/strong><br \/>\n Raz niewiasta &#8211; co psa mia\u0142a,<br \/>\n ci\u0105gle wszystkich poucza\u0142a,<br \/>\n \u017ce kto nie ma w domu zwierz\u0105t<br \/>\n ten jest z\u0142y,<br \/>\n a co my\u015bli o Chi\u0144czykach???<br \/>\n &#8211; przecie\u017c wi\u0119kszo\u015b\u0107 sko\u015bnookich<br \/>\n &#8230; lubi psy.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>KARNAWA\u0141<\/strong><br \/>\n Ka\u017cdy bryd\u017cysta w karnawale<br \/>\n Wci\u0105\u017c sobie marzy o kar nawale<br \/>\n Ma ci\u0105gle szlema w swej pami\u0119ci &#8230;<br \/>\n Wi\u0119c blotek nawa\u0142 go nie kr\u0119ci.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>ROZCZAROWANA<\/strong><br \/>\n Ju\u017c? &#8211; no c\u00f3\u017c.<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>DO CELU<\/strong><br \/>\n Taki pi\u0119kny by\u0142 pocz\u0105tek<br \/>\n P\u00f3\u017aniej jako\u015b zgubi\u0142 w\u0105tek<br \/>\n Bo mia\u0142 w g\u0142owie tylko jedno<br \/>\n Dosta\u0107 to spragnione sedno<br \/>\n Na co komu te gry wst\u0119pne<br \/>\n Gdy czekaj\u0105 ju\u017c nast\u0119pne<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>\u017bEBY DWOJE \u2026<\/strong><br \/>\n Kiedy jedno tylko kocha,<br \/>\n drugie ma ci\u0105g\u0142ego focha.<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>SPOS\u00d3B NA \u2026<\/strong><br \/>\n Gdybym zazdrosn\u0105 by\u0142a,<br \/>\n to bym tylko zniech\u0119ci\u0142a.<br \/>\n Kiedy dam wolno\u015bci znak,<br \/>\n leci za mn\u0105 niczym ptak.<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>ZACH\u0141ANNO\u015a\u0106<\/strong><br \/>\n W mi\u0142o\u015bci zach\u0142anno\u015b\u0107 szkodzi,<br \/>\n z czasem i gor\u0105ce uczucie sch\u0142odzi.<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>RADA<\/strong><br \/>\n B\u0105d\u017a niedost\u0119pna,<br \/>\n ale wci\u0105\u017c pon\u0119tna.<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>MIMOZA<\/strong><br \/>\n By\u0142a s\u0142odka i pachn\u0105ca.<br \/>\n Po 2 latach senna, \u015bpi\u0105ca.<br \/>\n Potem by\u0142o coraz gorzej.<br \/>\n Wci\u0105\u017c m\u00f3wi\u0142a- jutro mo\u017ce.<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>CHUDY MARZYCIEL<\/strong><br \/>\n Chudy by\u0142, jak ten patyk, a wielbi\u0142 obfito\u015bci,<br \/>\n gdy ujrza\u0142 t\u0142usty zadek, ju\u017c marzy\u0142 o ca\u0142o\u015bci.<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>CO\u015a Z MITOLOGII<\/strong><br \/>\n Zachcia\u0142o si\u0119 pannie zmiany,<br \/>\n od mitologicznej rany.<br \/>\n Ze strza\u0142\u0105 Amora,<br \/>\n szcz\u0119\u015bliwsza od wczoraj.<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>ODKRYCIE<\/strong><br \/>\n Puszysta w ka\u017cdym zak\u0105tku,<br \/>\n wstydzi\u0142a si\u0119 z pocz\u0105tku.<br \/>\n Lecz spostrzeg\u0142a szybciutko,<br \/>\n \u017ce ch\u0142op wielbi t\u0142uste udko.<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z PLANETY<\/strong><br \/>\n S\u0105 z Wenus i z Marsa<br \/>\n i w tym bywa farsa.<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>NIENASYCONA<\/strong><br \/>\n Chcia\u0142a jeszcze odrobin\u0119,<br \/>\n On mia\u0142 ju\u017c zastyg\u0142\u0105 min\u0119<br \/>\n i pop\u0142yn\u0105\u0142 w snu dolin\u0119.<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>NAJEDZONY<\/strong><br \/>\n Kiedy zliza\u0142 z twarzy r\u00f3\u017c,<br \/>\n pod nim krem i jeszcze \u201ec\u00f3\u015b\u201d,<br \/>\n czu\u0142 \u017ce ro\u015bnie mu potencja\u0142,<br \/>\n a to tylko j\u0119zyk zdr\u0119twia\u0142.<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>WAGINA<\/strong><br \/>\n Nie jestem a\u017c taka ma\u0142a,<br \/>\n by nie trafi\u0142 ten fujara.<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>EFEKT<\/strong><br \/>\n Na efekt ko\u0144cowy<br \/>\n w napi\u0119ciu czeka\u0142a.<br \/>\n Usn\u0105\u0142 i tyle z efektu mia\u0142a.<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>ZALOTY<\/strong><br \/>\n Gdy tak klepn\u0105\u0142 j\u0105 przez pup\u0119,<br \/>\n pomy\u015bla\u0142a \u017carty g\u0142upie,<br \/>\n ale kiedy j\u0105 uszczypn\u0105\u0142,<br \/>\n i \u017car\u0142ocznym wzrokiem \u0142ypn\u0105\u0142,<br \/>\n poczu\u0142a si\u0119 zniesmaczona,<br \/>\n perspektyw\u0105 przera\u017cona<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>ATUT<\/strong><br \/>\n Gdy kr\u0119ci\u0142a atutem swym,<br \/>\n on szed\u0142 za ni\u0105, jak w dym.<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>NATURA<\/strong><br \/>\n Barokowa pi\u0119kno\u015b\u0107 pi\u0142a wino przy barze<br \/>\n Wdzi\u0119k\u00f3w mia\u0142a w nadmiarze<br \/>\n Spojrza\u0142 mimo woli<br \/>\n I ju\u017c w my\u015blach swawoli<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>NIECIERPLIWY<\/strong><br \/>\n Chcia\u0142a d\u0142ugo i nami\u0119tnie,<br \/>\n a on skr\u00f3ci\u0142by to ch\u0119tnie.<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>ROZMIJANIE<\/strong><br \/>\n Kiedy by\u0142 wreszcie gotowy,<br \/>\n dopada\u0142 j\u0105 b\u00f3l g\u0142owy.<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>NIEBEZPIECZNY POCI\u0104G<\/strong><br \/>\n By\u0142 wulkanem uczu\u0107.<br \/>\n Przez sk\u0142onno\u015b\u0107 do wibracji,<br \/>\n wpad\u0142 w sid\u0142a prokreacji.<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>GRA WST\u0118PNA<\/strong><br \/>\n Zliza\u0142 r\u00f3\u017c, zliza\u0142 tusz<br \/>\n i by\u0142 najedzony ju\u017c.<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>PRZYN\u0118TA INTELIGENTA<\/strong><br \/>\n Chcia\u0142 zachwyci\u0107 metafor\u0105,<br \/>\n by mu da\u0142a nocn\u0105 por\u0105.<br \/>\n W g\u0142owie szuka\u0142 jej na pr\u00f3\u017cno,<br \/>\n W ko\u0144cu rzek\u0142a \u2013 o jak p\u00f3\u017ano.<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>ZMIANA PLAN\u00d3W<\/strong><br \/>\n Patrzy\u0142 na ni\u0105 w napi\u0119ciu i ju\u017c widzia\u0142 igraszk\u0119,<br \/>\n nagle zmieni\u0142 plany, bo zobaczy\u0142 flaszk\u0119.<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>LICZ\u0104 SI\u0118 ATUTY<\/strong><br \/>\n Dziewcz\u0119 by\u0142o g\u0142upie,<br \/>\n lecz atuty mia\u0142o w dupie.<br \/>\n Urszula Kowalska<br \/>\n Samotna kusicielka<br \/>\n Z nadziej\u0105 sz\u0142a lasem ubrana kuso,<br \/>\n kto wie, \u017ce od lat nikt jej nie \u201eruso\u201d?<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>ST\u0118SKNIONA<\/strong><br \/>\n A niechby i gwa\u0142t,<br \/>\n kiedy w \u0142\u00f3\u017cku aut.<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>SEKS STARUSZK\u00d3W<\/strong><br \/>\n Nie przyciskaj! &#8211; serce boli<br \/>\n Lecz wci\u0105\u017c bije, a mnie stoi<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>M\u0104\u017b<\/strong><br \/>\n Po\u017c\u0105da, cho\u0107 nie pie\u015bci<br \/>\n Lecz mu w g\u0142owie si\u0119 nie mie\u015bci<br \/>\n \u017be jego w\u0142asna \u017cona,<br \/>\n Czuje si\u0119 zgwa\u0142cona!<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>PRZESTROGA<\/strong><br \/>\n Nie p\u0119d\u017a za ch\u0142opakiem,<br \/>\n kiedy jest mi\u0119\u015bniakiem.<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>AUTOMAT<\/strong><br \/>\n Facet reaguje na bod\u017ace,<br \/>\n Hamulce s\u0105 mu obce<br \/>\n Nie tylko czasami<br \/>\n Nie panuje nad \u017c\u0105dzami<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>SMUTNA PRAWDA<\/strong><br \/>\n Nie umie powstrzyma\u0107 swych rz\u0105dz<br \/>\n Niejeden ksi\u0105dz<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>OFIARA NAPALE\u0143CA<\/strong><br \/>\n Gdy do \u0142\u00f3\u017cka si\u0119 k\u0142ad\u0142a,<br \/>\n zaledwie opad\u0142a,<br \/>\n jeszcze nie gotowa,<br \/>\n a z aktu po\u0142owa.<br \/>\n <strong>Renata Karwas<\/strong><\/p>\n<p><strong>ROZCZAROWANIA<\/strong><br \/>\n Pod ko\u0142dr\u0119 mu zajrza\u0142a<br \/>\n i wskoczy\u0107 ju\u017c nie chcia\u0142a.<br \/>\n <strong>Renata Karwas<\/strong><\/p>\n<p><strong>OBIECANKI<\/strong><br \/>\n Or\u0142a obiecywa\u0142<br \/>\n koliberkiem wymachiwa\u0142.<br \/>\n <strong>Renata Karwas<\/strong><\/p>\n<p><strong>NIC ZA DARMO<\/strong><br \/>\n Chcia\u0142a odrobin\u0119 wi\u0119cej,<br \/>\n roboty mia\u0142a pe\u0142ne r\u0119ce.<br \/>\n <strong>Renata Karwas<\/strong><\/p>\n<p><strong>CO ZA PECH<\/strong><br \/>\n Sko\u0144czy\u0142y si\u0119 serca \u0142opoty,<br \/>\n kiedy zdj\u0105\u0142 galoty.<br \/>\n <strong>Renata Karwas<\/strong><\/p>\n<p><strong>CO\u015a ZA CO\u015a<\/strong><br \/>\n Zjad\u0142 z cebulk\u0105 tatara,<br \/>\n po\u017cegna\u0142 si\u0119 z bara, Bara<br \/>\n <strong>Renata Karwas<\/strong><\/p>\n<p><strong>BEZOWA ROZKOSZ<\/strong><br \/>\n Serwetkowy wierszyk<br \/>\n Lukrowany z rozkoszy<br \/>\n Szybko zapisany<br \/>\n By nikt go nie sp\u0142oszy\u0142<br \/>\n Serwetkowy wierszyk<br \/>\n W pami\u0119\u0107 chwil wpisany<br \/>\n Ze spotka\u0144 ulotnych<br \/>\n Zapachem splatanych<br \/>\n Serwetkowy wierszyk<br \/>\n Nie ma nic z wielko\u015bci<br \/>\n Ma chwali\u0107 uroki<br \/>\n Pon\u0119tnych s\u0142odko\u015bci<br \/>\n Serwetkowy wierszyk<br \/>\n O bezie puszystej<br \/>\n W kt\u00f3rej wci\u0105\u017c nas wabi<br \/>\n Smak poezji czystej<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p>Czy to wiersz absurdalny?<br \/>\n Ten wiersz jest w tym sensie absurdalny, \u017ce pokazuje jeden z wielu absurd\u00f3w naszej rzeczywisto\u015bci. \u015awiat stoi na g\u0142owie.<br \/>\n <strong>ODRUCHY<\/strong><br \/>\n Deszcz na dworze si\u0105pi ju\u017c trzeci dzie\u0144.<br \/>\n Trawniki rozmok\u0142y, drwi w ka\u0142u\u017cach cie\u0144.<br \/>\n A ja z zakupami snuj\u0119 si\u0119 powoli,<br \/>\n I nagle kto\u015b z b\u0142ota, jakby si\u0119 gramoli\u0142.<br \/>\n Wstaje i upada &#8230; chyba nie ma si\u0142y,<br \/>\n Mo\u017ce przez chorob\u0119 tak go opu\u015bci\u0142y?<br \/>\n Twarzy nie widz\u0119 , w b\u0142ocie si\u0119 tarza,<br \/>\n Wi\u0119c w jego stron\u0119 trosk\u0119 sw\u0105 wyra\u017cam:<br \/>\n -Przepraszam pana &#8230; mo\u017ce pomog\u0119?<br \/>\n Podam jedn\u0105 r\u0119k\u0119, obu nie mog\u0119.<br \/>\n Nie s\u0142ysz\u0119 odpowiedzi, ale wci\u0105\u017c prosz\u0119,<br \/>\n Nie daj\u0119 rady &#8211; ledwo go unosz\u0119.<br \/>\n I rado\u015b\u0107 ogromna, bo staje cz\u0142eczyna,<br \/>\n Chc\u0105c wdzi\u0119czno\u015b\u0107 wyrazi\u0107 szklistymi oczyma,<br \/>\n Do mnie si\u0119 obraca, a tu &#8230; Bo\u017ce \u015awi\u0119ty!<br \/>\n Ca\u0142y zasmarkany &#8230; ale u\u015bmiechni\u0119ty.<br \/>\n Nie mog\u0119, uciekam, cho\u0107 \u017cal mi chorego.<br \/>\n Lecz jeszcze w oddali, spogl\u0105dam na niego.<br \/>\n A on znowu upad\u0142, bardziej pogn\u0119biony.<br \/>\n I nagle mnie chwyta jaki\u015b cz\u0142ek szalony,<br \/>\n Pytaj\u0105c, dlaczego porzucam kompana?<br \/>\n Chyba przez to b\u0142oto &#8222;com&#8221; tak utyt\u0142ana?<br \/>\n Chce wezwa\u0107 policj\u0119 i ka\u017ce zawraca\u0107!<br \/>\n Trzyma mnie, a le\u017c\u0105cym szarpie i obraca.<br \/>\n Ten zd\u0105\u017cy\u0142 w \u017co\u0142\u0105dku powi\u0119kszy\u0107 ci\u015bnienie,<br \/>\n I ca\u0142y ju\u017c le\u017cy w \u015bwie\u017cej wymiocinie.<br \/>\n Facet oniemia\u0142, ga\u0142y we mnie wlepia,<br \/>\n Czy to moja wina, \u017ce \u015bwi\u0144stwem si\u0119 oblepia?<br \/>\n On tym bardziej nie wierzy, \u017ce ja tak z lito\u015bci,<br \/>\n Podejrzewa, to pewne &#8211; o same pod\u0142o\u015bci!<br \/>\n Wezwany policjant dostojnie si\u0119 zbli\u017ca:<br \/>\n -Do \u015bmiecia mnie pan wezwa\u0142 ? le\u017c\u0105cemu ubli\u017ca.<br \/>\n To nie do niego panie w\u0142adzo, a do tej kobiety,<br \/>\n W potrzebie ch\u0142opa chcia\u0142a zostawi\u0107 niestety.<br \/>\n Pan w\u0142adza spogl\u0105da na me ub\u0142ocenie,<br \/>\n I widz\u0119 w \u017arenicach z\u0142o\u015bliwe iskrzenie:<br \/>\n &#8211; Pani winna zabra\u0107 do domu pijaka!<br \/>\n &#8211; Ale ja go nie znam &#8211; po co ca\u0142a draka?<br \/>\n &#8211; Jak to pani nie zna? A w b\u0142ocie jest ca\u0142a &#8230;<br \/>\n Chyba obok niego &#8230; kole\u017canka le\u017ca\u0142a?!<br \/>\n &#8211; Ja tylko pom\u00f3c chcia\u0142am, bo \u017cal mi cz\u0142owieka,<br \/>\n On upad\u0142 i od nowa na pomoc czeka.<br \/>\n &#8211; Czy pani nie wie, \u017ce mog\u0142a go zabi\u0107?<br \/>\n Tak bezmy\u015bln\u0105 bab\u0119 do ciupy trza wsadzi\u0107!<br \/>\n Pani mandat wlepi\u0119, mo\u017ce rozum wr\u00f3ci,<br \/>\n I niech taka s\u0142ucha &#8211; nie jeszcze si\u0119 k\u0142\u00f3ci!<br \/>\n Poucz\u0119 szybko, co trzeba pami\u0119ta\u0107,<br \/>\n Z pijanym nie wolno po trawnikach si\u0119 p\u0119ta\u0107!<br \/>\n Co\u015b si\u0119 nie podoba? &#8211; niech pani nie beczy!<br \/>\n &#8211; Pan mo\u017ce od wsp\u00f3\u0142czucia na wieki wyleczy\u0107! &#8230;<br \/>\n A w dodatku jeszcze on teraz si\u0119 zsika\u0142,<br \/>\n Niech pan patrzy!<br \/>\n Przez spodnie to wszystko przenika,<br \/>\n Pan czuje? &#8211; to jakby browar rozsadzili,<br \/>\n A ja ju\u017c nie mog\u0119, mnie te\u017c mocno pili!<br \/>\n I je\u015bli swych racji zaraz nie wy\u0142uszcz\u0119<br \/>\n To &#8211; B\u00f3g mi \u015bwiadkiem &#8211; sama te\u017c popuszcz\u0119!<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n T\u0119skni\u0119 za mi\u0142o\u015bci\u0105<br \/>\n bia\u0142ych albatros\u00f3w<br \/>\n w bursztynowych dniach.<br \/>\n T\u0119skni\u0119 za rado\u015bci\u0105<br \/>\n w bursztynowych dniach<br \/>\n po\u015br\u00f3d bia\u0142ych mew.<br \/>\n <strong>Justyna Budzichowska<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Rado\u015bci moja<br \/>\n w blasku S\u0142o\u0144ca ta\u0144cz<br \/>\n Rado\u015bci odwieczna<br \/>\n w taborze cyga\u0144skim<br \/>\n w blasku Ksi\u0119\u017cyca<br \/>\n we mnie ta\u0144cz.<br \/>\n Rado\u015bci moja<br \/>\n na chwa\u0142\u0119 Pana<br \/>\n w psalmach Dawida ta\u0144cz.<br \/>\n <strong>Justyna Budzichowska<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Muzyko prowad\u017a mnie<br \/>\n w akordzie twoich nut<br \/>\n uno\u015b mnie jak latawiec<br \/>\n do gwiazd<br \/>\n w ciszy bia\u0142ej powiew.<br \/>\n Muzyko nie zostawiaj mnie<br \/>\n bo samotnym ci\u0119\u017cko by\u0107<br \/>\n Sama o tym dobrze wiesz<br \/>\n prowad\u017a mnie w akordzie nut<br \/>\n do poezji swej<br \/>\n <strong>Justyna Budzichowska<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Nie b\u00f3j si\u0119 mi\u0142o\u015bci<br \/>\n nie uciekaj przed ni\u0105<br \/>\n tylko do niej u\u015bmiechnij si\u0119<br \/>\n i j\u0105 we\u017a w swe d\u0142onie.<br \/>\n Nie b\u00f3j si\u0119 mi\u0142o\u015bci<br \/>\n ona mieszka w Tobie<br \/>\n uderz w jej Z\u0142oty gong<br \/>\n i j\u0105 zanie\u015b w \u015bwiat.<br \/>\n Nie b\u00f3j si\u0119 mi\u0142o\u015bci<br \/>\n przecie\u017c to nie grzech<br \/>\n z\u0142ap j\u0105 jak cytryn\u0119<br \/>\n wyciskaj z niej sok.<br \/>\n Nie b\u00f3j si\u0119 mi\u0142o\u015bci<br \/>\n ona pi\u0119kna jest<br \/>\n pachnie jak wiosenne kwiaty.<br \/>\n Nie b\u00f3j si\u0119 zakocha\u0107<br \/>\n w baziach pachn\u0105cej wikliny<br \/>\n Nie b\u00f3j si\u0119 mi\u0142o\u015bci<br \/>\n przecie\u017c to nie grzech.<br \/>\n <strong>Justyna Budzichowska<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Twoje \u017cycie &#8222;Bia\u0142\u0105 kart\u0105&#8221; jest<br \/>\n wtedy kiedy rodzisz si\u0119<br \/>\n i wydajesz pierwszy krzyk.<br \/>\n Twoja droga wci\u0105\u017c nieznana jest<br \/>\n ale ty zapiszesz j\u0105<br \/>\n pielgrzymuj\u0105c w \u017byciu twym.<br \/>\n Twoje \u017cycie &#8222;Bia\u0142\u0105 kart\u0105&#8221; jest<br \/>\n gdy pod\u0105\u017casz w nim<br \/>\n w pielgrzymce swej<br \/>\n na szczyt Giewontu twoich dni.<br \/>\n Twoje \u017cycie &#8222;Bia\u0142\u0105 kart\u0105&#8221; jest<br \/>\n jak koperta bez adresu<br \/>\n &#8222;z napisem Quo vadis&#8221;<br \/>\n <strong>Justyna Budzichowska<\/strong><\/p>\n<p><strong>NON OMNIS MORIAR<\/strong><br \/>\n <em><strong>Ani German<\/strong><\/em><br \/>\n Jej Non omnis moria<br \/>\n b\u0119dzie w Tobie trwa\u0107<br \/>\n i ci\u0119 b\u0119dzie wprost prowadzi\u0107<br \/>\n w\u015br\u00f3d rado\u015bci dnia.<br \/>\n Jej Non omnis moria<br \/>\n b\u0119dzie kocha\u0107 ci\u0119<br \/>\n i utuli ci\u0119 w ramionach<br \/>\n w Twym spokojnym \u015bnie.<br \/>\n Jej Non omnis moria<br \/>\n to Tw\u00f3j cz\u0142owieczy los<br \/>\n w kt\u00f3rym jeste\u015b albatrosem<br \/>\n w\u015br\u00f3d urody m\u00f3rz.<br \/>\n Niech Non omnis moria<br \/>\n ci\u0105gle w Tobie trwa<br \/>\n kiedy b\u0119dziesz marynarzem<br \/>\n na okr\u0119cie swym.<br \/>\n Jej Non omnis moria<br \/>\n niech si\u0119 w Tobie tli<br \/>\n kt\u00f3re b\u0119dzie fotografi\u0105<br \/>\n w sercu Twym.<br \/>\n <strong>Justyna Budzichowska<\/strong><\/p>\n<p><strong>PLANETA ANNA<\/strong><br \/>\n <em><strong>Krzysztofowi Cwynarowi<\/strong><\/em><br \/>\n Planeta Anna<br \/>\n przez \u017cycie wiedzie Ci\u0119<br \/>\n podnosi Ci\u0119 z upadku<br \/>\n gdy smutno Ci i \u017ale.<br \/>\n Planeta Anna<br \/>\n to gwiazda bliska Ci<br \/>\n Sp\u00f3jrz na ni\u0105 w swych modlitwach<br \/>\n a ona utuli Ci\u0119.<br \/>\n Planeta Anna<br \/>\n gdy patrzy na Ciebie<br \/>\n \u015bpiewa hosanna<br \/>\n na pochwa\u0142\u0119 Twoich dni.<br \/>\n Planeta Anna<br \/>\n dzielny wojownik<br \/>\n w cz\u0142owieczym losie swym.<br \/>\n wra\u017cliwa Eurydyka<br \/>\n w\u015br\u00f3d widnokr\u0119gu gwiazd.<br \/>\n Planeta Anna<br \/>\n w Twym sercu<br \/>\n wiecznie trwa<br \/>\n jest blisko Twojej \u017bony<br \/>\n w codzienno\u015bci dnia<br \/>\n w obr\u0105czce kt\u00f3ra wci\u0105\u017c<br \/>\n na palcu ma.<br \/>\n <strong>Justyna Budzichowska<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Istniejemy,<br \/>\n walcz\u0105c o swoje przetrwanie.<br \/>\n Miliony s\u0142\u00f3w wypowiedzianych w ciszy.<br \/>\n Kryje ka\u017cdego z nas st\u0142umiony oddech drugiego.<br \/>\n Istniejemy pomimo, \u017ce jeste\u015bmy inni &#8230;<br \/>\n <strong>Aneta Bedner<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Przyja\u017a\u0144 dla mnie jest wszystkim;<br \/>\n Mi\u0142o\u015b\u0107 jest jak b\u0142\u0119kit nieba,<br \/>\n chocia\u017c serce krwawi<br \/>\n to Ty dajesz mi si\u0142\u0119 i wiar\u0119<br \/>\n we w\u0142asne si\u0142y.<br \/>\n <strong>Aneta Bedner.<\/strong><\/p>\n<p><strong>CZEKAM<\/strong><br \/>\n Wiosna &#8211; najpi\u0119kniejsza pora roku,<br \/>\n tyle we mnie wiary i nadziei.<br \/>\n Pierwsze promienie s\u0142o\u0144ca s\u0105 jak poca\u0142unki.<br \/>\n Pierwsze kwiaty, ziele\u0144 sprawiaj\u0105,<br \/>\n \u017ce serce bije mocniej.<br \/>\n Czekam na Tw\u00f3j znak.<br \/>\n W moich snach biegn\u0119 do Ciebie,<br \/>\n a wiatr zag\u0142usza t\u0119sknot\u0119.<br \/>\n Wo\u0142am &#8211; za ma\u0142o mam Twoich pieszczot,<br \/>\n wo\u0142am w pustk\u0119 [pozw\u00f3l mi wtuli\u0107<br \/>\n twarz w Twoje d\u0142onie.<br \/>\n Przekwit\u0142y ju\u017c tulipany i bzy, a mi\u0142o\u015b\u0107 moja czeka.<br \/>\n Mo\u017ce jesieni\u0105 przyniesiesz mi r\u00f3\u017ce?<br \/>\n Czy czekam daremnie, kt\u00f3rz to wie?<br \/>\n Z Twojej strony by\u0142a to mi\u0142o\u015b\u0107 zwiewna,<br \/>\n kr\u00f3tka jak letnia nopc.<br \/>\n Z mojej gor\u0105ca jak lawa, nie pozw\u00f3l mi<br \/>\n traci\u0107 wiary w sens \u017cycia.<br \/>\n Wr\u00f3\u0107.<br \/>\n <strong>Zofia Matulka.<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n W biegu zdyszan\u0105 Piotrkowsk\u0105<br \/>\n wypatrzy\u0142am znajome drzwi<br \/>\n otwarte kusi\u0142y ulubionym<br \/>\n zimnym smakiem<br \/>\n opad\u0142am z zadum\u0105 na<br \/>\n krzese\u0142ko zadumy<br \/>\n w towarzystwie Tuwima<br \/>\n Wiersze majowe i smak czekolady<br \/>\n od\u017cy\u0142y wspomnieniem<br \/>\n w sercu zwalniaj\u0105cym tempo<br \/>\n pod s\u0142oneczn\u0105 plam\u0105<br \/>\n rado\u015bci\u0105 pi\u00f3ra.<br \/>\n <strong>Ma\u0142gorzata Skwarek &#8211; Ga\u0142\u0119ska.<\/strong><\/p>\n<p><strong>SMAK LOD\u00d3W<\/strong><br \/>\n Smak lod\u00f3w na j\u0119zyku,<br \/>\n rzeka ludzi za oknem,<br \/>\n muzyka jad s\u0105czy z g\u0142o\u015bnik\u00f3w,<br \/>\n pies za progiem moknie.<br \/>\n Kawa zamiast krwi w \u017cy\u0142ach.<br \/>\n Kawa zast\u0119puje sen.<br \/>\n D\u0142ugo czekam, przyjd\u017a mi\u0142y<br \/>\n zanim sko\u0144czy si\u0119 dzie\u0144.<br \/>\n Nie\u017cycie godzin czekania<br \/>\n jak z filmu wyci\u0119ty kadr<br \/>\n male\u0144kie sekundy przes\u0142ania<br \/>\n gdy si\u0119 rozb\u0142yszcza m\u00f3j \u015bwiat.<br \/>\n Na j\u0119zyku smak marze\u0144<br \/>\n zamiast smaku poca\u0142unk\u00f3w.<br \/>\n Nie ma Twojej twarzy<br \/>\n na okna szklanym rysunku.<br \/>\n Smak lod\u00f3w na j\u0119zyku<br \/>\n w czekaniu zmrozi\u0142 serce.<br \/>\n \u015awiat za oknem znika&#8230;.<br \/>\n Przyjd\u017a mi\u0142y jak najpr\u0119dzej.<br \/>\n <strong>Jolanta Mi\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>LODY<\/strong><br \/>\n Lody si\u0119 same li\u017c\u0105 \u2013<br \/>\n widzia\u0142am, daj\u0119 s\u0142owo<br \/>\n jak \u015bmietankowa kulka<br \/>\n lizn\u0119\u0142a truskawkow\u0105.<br \/>\n Pani si\u0119 rozpu\u015bci\u0142a!<br \/>\n Wrzasn\u0119\u0142a truskawkowa.<br \/>\n Zmro\u017cona wrzaskiem \u015bmietankowa<br \/>\n za kakaow\u0105 si\u0119 chowa.<br \/>\n Kakaowa kuleczka<br \/>\n odsuni\u0119ta na brzeg kielicha<br \/>\n oburzeniem wybucha:<br \/>\n co si\u0119 pani rozpycha!<br \/>\n \u015amietankowa kulka<br \/>\n ze wstydu si\u0119 rozp\u0142ywa,<br \/>\n le\u017cy na dnie pucharu<br \/>\n p\u0142ynna, ledwie \u017cywa.<br \/>\n Nawet gdy jeste\u015b lodem<br \/>\n zachowuj si\u0119 wzorowo<br \/>\n bo kto\u015b cie got\u00f3w wzi\u0105\u0107<br \/>\n za zwyk\u0142\u0105 wod\u0119 sodow\u0105.<br \/>\n <strong>Jolanta Mi\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>HELIKON<\/strong><br \/>\n Hippokrene, \u0142agodne \u017ar\u00f3d\u0142o,<br \/>\n wodo poet\u00f3w natchniona<br \/>\n niejeden w\u0119drowa\u0142 dnie i noce<br \/>\n by dotrze\u0107 do st\u00f3p Helikonu.<br \/>\n Niejeden zatrzyma\u0142 si\u0119 w drodze<br \/>\n i zboczy\u0142 z utartej \u015bcie\u017cki<br \/>\n za podszeptem najady<br \/>\n lub ksi\u0119\u017cycowej wieszczki.<br \/>\n Niejeden strudzony podr\u00f3\u017c\u0105<br \/>\n wraca\u0142 na szlaki utarte<br \/>\n inny w p\u00f3\u0142 drogi ustawa\u0142,<br \/>\n buty i gard\u0142o mia\u0142 zdarte.<br \/>\n Tylko poeci wytrwale id\u0105,<br \/>\n zap\u0142aci\u0107 mog\u0105 ka\u017cd\u0105 cen\u0119<br \/>\n by dotrze\u0107 do st\u00f3p Helikonu<br \/>\n i napi\u0107 si\u0119 z Hippokrene.<br \/>\n <strong>Jolanta Mi\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>CO\u015a ZA CO\u015a<\/strong><br \/>\n Zawsze co\u015b za co\u015b,<br \/>\n za darmo nic nie ma<br \/>\n wszystko kosztuje,<br \/>\n na wszystko jest cena.<br \/>\n Za szcz\u0119\u015bcie &#8211; b\u00f3l,<br \/>\n za mi\u0142o\u015b\u0107 &#8211; krzywda,<br \/>\n za przyja\u017a\u0144 \u2013 zdrada<br \/>\n to kolej zwyk\u0142a &#8230;<br \/>\n Za s\u0142owa &#8211; cisza,<br \/>\n piek\u0142o &#8211; za dusz\u0119,<br \/>\n za niebo &#8211; czy\u015bciec,<br \/>\n za g\u00f3r\u0119 &#8211; okruszek.<br \/>\n Za rado\u015b\u0107 &#8211; smutek,<br \/>\n stycze\u0144 &#8211; za maj,<br \/>\n gdy co\u015b dostajesz<br \/>\n co\u015b za to daj.<br \/>\n Kropla &#8211; za ocean,<br \/>\n za uwielbienie &#8211; \u015bmiech,<br \/>\n oboj\u0119tno\u015b\u0107 &#8211; za uczucia<br \/>\n i kara za grzech.<br \/>\n Zawsze co\u015b za co\u015b<br \/>\n nic za darmo nie ma,<br \/>\n a dla uczciwego<br \/>\n coraz wy\u017csza cena.<br \/>\n <strong>Jolanta Mi\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>KONIEC LATA W WIKIGOWIE<\/strong><br \/>\n Lili i Januszowi<br \/>\n lato zwija sw\u00f3j namiot<br \/>\n rozpostarty nad stawem<br \/>\n s\u0142o\u0144ce omiata chat\u0119 Wikinga<br \/>\n Lila otula si\u0119 mocniej szalem<br \/>\n chocia\u017c cie\u0144 drzewa<br \/>\n s\u0142yszy beztroskie rozmowy<br \/>\n coraz ch\u0142odniej przy nim<br \/>\n wa\u017ckom i drzewom<br \/>\n mo\u017cna jeszcze przes\u0142a\u0107<br \/>\n spojrzenia pe\u0142ne ob\u0142ok\u00f3w.<br \/>\n rozjad\u0105 si\u0119 go\u015bcie<br \/>\n jesie\u0144 zajmie ich miejsce<br \/>\n chata wype\u0142ni si\u0119 szelestem<br \/>\n li\u015bci i skrzyde\u0142 ptasich<br \/>\n Justyn\u00f3w zdrzemnie si\u0119<br \/>\n odetchnie drewniana chata<br \/>\n a kiedy go\u015bcie obudz\u0105 si\u0119<br \/>\n z zimowego snu<br \/>\n zjad\u0105 si\u0119 zn\u00f3w<br \/>\n by ostrzy\u0107 s\u0142owa<br \/>\n w b\u0142yskotliwej wymianie zda\u0144<br \/>\n a\u017c rozgrzeje si\u0119 kolejne lato<br \/>\n <strong>Hanna Prosnak<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 31. 08. 2013<\/p>\n<p><strong>ANIELSKA ARMIA<\/strong><br \/>\n \u017carcik &#8211; Januszowi z uznaniem<br \/>\n dla jego rzemie\u015blniczej sztuki<br \/>\n w g\u0142\u0119bi las\u00f3w<br \/>\n od czasu do czasu<br \/>\n mo\u017cna zobaczy\u0107<br \/>\n anielsk\u0105 armie<br \/>\n co skrzyd\u0142a pr\u0119\u017cy odwa\u017cnie<br \/>\n to armia wikinga<br \/>\n Janusza Andrzeja Bernera<br \/>\n co w s\u0142owach nie przebiera<br \/>\n anio\u0142om to jest w smak<br \/>\n bo czuj\u0105 prza\u015bnej mowy blask<br \/>\n a w armii jak wiadomo<br \/>\n mocne s\u0142owo bywa sensu koron\u0105<br \/>\n pikantna mowa<br \/>\n \u017cycia anielskiego<br \/>\n cz\u0119sto jedyna os\u0142oda.<br \/>\n <strong>Hanna Prosnak<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 31. 08. 2013<\/p>\n<p><strong>ZIELONO\u015a\u0106 KOSZONA<\/strong><br \/>\n \u017carcik &#8211; dla Joli Mi\u015bkiewicz<br \/>\n kr\u00f3lowej mi\u0142o\u015bciwie kosz\u0105cej<br \/>\n zielono\u015b\u0107 traw oczu nie nasyci<br \/>\n zielono\u015b\u0107 traw justynowskich<br \/>\n spokoju nie zazna<br \/>\n bo oto w zielono\u015b\u0107 wchodzi ona<br \/>\n kosiarka niezaspokojona<br \/>\n nie sama jednak<br \/>\n nie pojedynk\u0119<br \/>\n jest z ni\u0105 jej pani jedyna<br \/>\n jej r\u0119ka i adrenalina<br \/>\n Jola<br \/>\n kt\u00f3ra w\u0142ada ostatecznym zamiarem<br \/>\n kosi\u0107 kosi\u0107<br \/>\n bez umiaru i z nadmiarem<br \/>\n a\u017c zielono\u015b\u0107 wykoszona<br \/>\n zielono skona<br \/>\n <strong>Hanna Prosnak<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 31. 08. 2013<\/p>\n<p><strong>JANEK W JUSTYNOWIE<\/strong><br \/>\n <em><strong>Jankowi Iwa\u0144skiemu<\/strong><\/em><br \/>\n nie ku obrazie a ku rado\u015bci tego\u017c<br \/>\n sztuk\u0119 pisania sonet\u00f3w<br \/>\n misternie rozwijasz i pomale\u0144ku<br \/>\n ale jak na justynowskiej dzia\u0142ce<br \/>\n pod \u015bwierkiem zasiadasz<br \/>\n to w niesko\u0144czono\u015b\u0107 gadasz<br \/>\n wiem \u017ce s\u0142\u00f3w znasz bez liku<br \/>\n ale prosz\u0119<br \/>\n pomy\u015bl czasem o przerywniku<br \/>\n to taka malutka<br \/>\n chwila ciszy<br \/>\n gdy ty s\u0142yszysz<br \/>\n chocia\u017c ciebie nikt nie s\u0142yszy<br \/>\n opowie\u015bci pozw\u00f3l si\u0119 zako\u0144czy\u0107<br \/>\n w wyobra\u017ani\u0119 i cierpliwo\u015b\u0107<br \/>\n s\u0142uchacza ws\u0105czy\u0107<br \/>\n z nowa opowie\u015bci\u0105 poczekaj<br \/>\n pozwlekaj ciut<br \/>\n pozwlekaj<br \/>\n <strong>Hanna Prosnak<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 31. 08. 2013<\/p>\n<p><strong>ZBYSZEK Z \u0141ODZI<\/strong><br \/>\n Raz pewien Zbyszek z \u0141odzi<br \/>\n co do wikinga nie chodzi\u0142<br \/>\n pozna\u0142 kole\u017cank\u0119 now\u0105<br \/>\n kt\u00f3ra nie wierzy na s\u0142owo,<br \/>\n bo ono zwykle ludzi zawodzi &#8230;<br \/>\n <strong>Jolanta Mi\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>TAKIE TAM SOBIE LIMERYKI ***<\/strong><br \/>\n Raz pewien wiking z miasta \u0141odzi<br \/>\n Swym hakiem Jol\u0119 uwodzi\u0142.<br \/>\n Jola ciekawa taka<br \/>\n Zobaczy\u0107 chcia\u0142a haka,<br \/>\n Ale on na to si\u0119 nie zgodzi\u0142.<br \/>\n <strong>Zbigniew W\u0142odarczyk<\/strong><\/p>\n<p><strong>TAKIE TAM SOBIE LIMERYKI **<\/strong><br \/>\n Do wikinga do Justynowa<br \/>\n Zjecha\u0142a \u0142\u00f3dzkich poetek po\u0142owa<br \/>\n Po pierwsze mia\u0142y czyta\u0107 swe wiersze<br \/>\n Ale on nie da\u0142 im doj\u015b\u0107 do s\u0142owa.<br \/>\n <strong>Zbigniew W\u0142odarczyk<\/strong><\/p>\n<p><strong>TAKIE TAM SOBIE LIMERYKI *<\/strong><br \/>\n Do Ivara do Justynowa<br \/>\n Przyby\u0142a dziewczyna zmys\u0142owa<br \/>\n Gdy ogl\u0105da\u0142a jego woje<br \/>\n On robi\u0142 swoje<br \/>\n I od tej pory nie boli j\u0105 g\u0142owa.<br \/>\n <strong>Zbigniew W\u0142odarczyk<\/strong><\/p>\n<p><strong>ADRES<\/strong><br \/>\n Dwa dwa siedem przez dwa dwa trzy<br \/>\n Kto tu mieszka? Ja &#8211; nie Ty<br \/>\n Dzia\u0142ka moja jest malutka<br \/>\n Funkcjonalna i czy\u015bciutka<br \/>\n Tutaj studnia dalej buda<br \/>\n W \u015brodku wiatrak &#8211; istne cuda!<br \/>\n W g\u0142\u0119bi s\u0142upek na nim domek<br \/>\n Ten dla ptaszk\u00f3w &#8211; co kot goni<br \/>\n By si\u0119 ptaszki go nie ba\u0142y<br \/>\n Jajka nios\u0142y i \u015bpiewa\u0142y<br \/>\n Z prawej trzepak z lewej grz\u0105dki<br \/>\n Na niej same s\u0105 porz\u0105dki<br \/>\n Tu pietruszka i cebula<br \/>\n Dalej burak i fasola<br \/>\n Wdzi\u0119cznie str\u0105czki swe wygina<br \/>\n Og\u00f3reczki si\u0119 chowaj\u0105<br \/>\n Listeczkami nakrywaj\u0105<br \/>\n Chcesz mizerii? &#8211; szukaj mnie<br \/>\n Albo znajdziesz albo nie<br \/>\n A na ko\u0144cu pomidorki<br \/>\n Co dzie\u0144 \u015bwie\u017ce w pi\u0105tki &#8211; wtorki<br \/>\n W poniedzia\u0142ki i niedziele<br \/>\n To na smutek lub wesele<br \/>\n Ma\u0142e, kszta\u0142tne koktajlowe<br \/>\n Do sa\u0142atki bardzo zdrowe<br \/>\n Wi\u0119c raduje si\u0119 ma dusza<br \/>\n gdy obrodzi konferencja &#8211; moja grusza<br \/>\n Lukas\u00f3wka, dwie w\u0119gierki, dwie uleny<br \/>\n Same pary &#8211; jeden orzech w rogu stoi<br \/>\n Jeszcze m\u0142ody nie tak stary<br \/>\n To ten orzech no i ja<br \/>\n B\u0119dzie para na sto dwa<br \/>\n Dooko\u0142a za\u015b iglaki &#8211; te ozdobne &#8211; takie krzaki<br \/>\n Nieco z boczku m\u00f3j domeczek<br \/>\n Przed nim kwietny ogr\u00f3deczek<br \/>\n I hu\u015btawka troch\u0119 stara &#8211; pewnie nowa by si\u0119 zda\u0142a<br \/>\n A pod daszkiem &#8211; st\u00f3\u0142 biesiadny<br \/>\n Przy nim panie by pojad\u0142y<br \/>\n A panowie by popili te\u017c &#8230; herbaty<br \/>\n Nie trac\u0105c ni chwili.<br \/>\n Ot i dzia\u0142ka moja ca\u0142a &#8211; otwarta moja bramka<br \/>\n Czekam go\u015bci ju\u017c od ranka<br \/>\n <strong>Renata Biniek<\/strong><\/p>\n<p><strong>KAMIE\u0143<\/strong><br \/>\n kamie\u0144 cichy<br \/>\n przystrojony w mech i papro\u0107<br \/>\n wydobyty i prze\u0142o\u017cony do<br \/>\n ch\u0142opi\u0119cego wiaderka<br \/>\n przek\u0142adany jeszcze kilka razy<br \/>\n nie wpad\u0142 do wody<br \/>\n ani nikomu nie spad\u0142 z serca<br \/>\n trafi\u0142 za to<br \/>\n celnie niestety<br \/>\n kamie\u0144 z wybitym okiem<br \/>\n dudni kamiennymi \u0142zami<br \/>\n to nie moja wina<br \/>\n nie ma ci\u0119 mchu<br \/>\n nie ma ci\u0119 paproci<br \/>\n <strong>Dariusz Staniszewski<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Nasze wiosny smakuj\u0105 tak \u015bwie\u017co<br \/>\n A i s\u0142o\u0144ce nie liczy si\u0119 z chmur\u0105<br \/>\n I powrot\u00f3w naszych echa wierz\u0105:<br \/>\n Nie rozp\u0142yn\u0105 si\u0119 z burzy purpur\u0105<br \/>\n Ja przytargam zaraz kosz truskawek<br \/>\n I rozpuszcz\u0119 szaro\u015b\u0107 w \u015bmiechu lata<br \/>\n Przeczesz\u0119 nadziej\u0105 las i traw\u0119<br \/>\n S\u0142o\u0144ca promyk w twoj\u0105 d\u0142o\u0144 ju\u017c wplatam<br \/>\n <strong>Dariusz Staniszewski<\/strong><\/p>\n<p><strong>BALLADA O SZARYM J\u00d3ZIU, KT\u00d3RY LAJKOWA\u0141<\/strong><br \/>\n By\u0142 Szary J\u00f3zio, by\u0142a te\u017c Ona,<br \/>\n Internetowa klik, klik, Aldona.<br \/>\n W pracy w papier\u00f3w stercie on si\u0119 chowa\u0142,<br \/>\n A w domu na profilu jej lajkowa\u0142.<br \/>\n Ach, jak lajkowa\u0142, szale\u0144czo lajkowa\u0142!<br \/>\n Lajk, lajk, lajkowa\u0142, ojej!<br \/>\n Ka\u017cdy, nawet durny, wpis ho\u0142ubi\u0142.<br \/>\n M\u0119\u017ca i kochank\u00f3w trzech polubi\u0142.<br \/>\n Po nieprzespanej nocy ledwo dysza\u0142 wyko\u0144czony,<br \/>\n Coraz bardziej poszarza\u0142y, lecz uszcz\u0119\u015bliwiony.<br \/>\n Ach, jak lajkowa\u0142, szale\u0144czo lajkowa\u0142!<br \/>\n Lajk, lajk, lajkowa\u0142, ojej!<br \/>\n Marzy\u0142, by by\u0107 z ni\u0105 w realu, fejs wi\u0119c apgrejdowa\u0142,<br \/>\n To znaczy, moi mili, facjat\u0119 zoperowa\u0142.<br \/>\n Nie pozby\u0142 si\u0119 jednak J\u00f3zio swej szaro\u015bci,<br \/>\n \u015acie\u017cki dost\u0119pu do niej sobie nie wymo\u015bci\u0142.<br \/>\n Ale wci\u0105\u017c lajkowa\u0142 i to jak lajkowa\u0142!<br \/>\n Lajk, lajk, lajkowa\u0142, ojej!<br \/>\n Klika\u0142 na linki i przed kompem kica\u0142.<br \/>\n Profilem swej bogini si\u0119 zachwyca\u0142.<br \/>\n Rozp\u0142ywa\u0142 si\u0119 w nim i ci\u0105gle lajkowa\u0142,<br \/>\n A\u017c wpad\u0142 raz w jej en face i&#8230; si\u0119 wylogowa\u0142!<br \/>\n I&#8230; dontlajkowa\u0142, ach, jak dontlajkowa\u0142!<br \/>\n Dont, dontlajkowa\u0142, ojej!<br \/>\n Bo jak kogo\u015b za bardzo profilujesz,<br \/>\n Fotoszopujesz, idealizujesz<br \/>\n I w rzeczywisto\u015bci nagle przyjdzie wam si\u0119 styka\u0107,<br \/>\n To korci ci\u0119, by stamt\u0105d si\u0119 wyklika\u0107!<br \/>\n <strong>Dariusz Staniszewski<\/strong><\/p>\n<p><strong>CZEKAM NA \u015aWIT<\/strong><br \/>\n Czekam na \u015bwit &#8230;,<br \/>\n Kt\u00f3ry po nocy musi przyj\u015b\u0107 &#8230;<br \/>\n I je\u015bli nikt nie s\u0142ucha &#8211; s\u0142ucha li\u015b\u0107 &#8230;<br \/>\n I li\u015bcie &#8230; za\u015bpiewaj\u0105 poeci\u0105 pie\u015b\u0144 &#8230;<br \/>\n A echo jak szemranie &#8230;<br \/>\n Wys\u0142uchaj nas Panie.<br \/>\n <strong>Anna Barbara Ka\u017amierczak<\/strong><\/p>\n<p><strong>DZIE\u0143 JAK R\u00d3\u017bA<\/strong><br \/>\n Dzie\u0144, jak r\u00f3\u017ca si\u0119 rozwija<br \/>\n R\u00f3\u017ca wi\u0119dnie i dzie\u0144 mija!<br \/>\n Lecz &#8230; nim zwi\u0119dnie &#8230;<br \/>\n W ramiona chwyci\u0107.<br \/>\n <strong>Anna Barbara Ka\u017amierczak<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Nie odzieraj poety ze s\u0142\u00f3w!<br \/>\n Daj si\u0119 ludziom skry\u0107 za moj\u0105 kieck\u0105 &#8230;<br \/>\n I dopom\u00f3\u017c, by ka\u017cdy zn\u00f3w m\u00f3g\u0142 &#8230;<br \/>\n \u015amia\u0107 si\u0119, wzrusza\u0107 i p\u0142aka\u0107 jak dziecko.<br \/>\n Nie odzieraj poety ze s\u0142\u00f3w!<br \/>\n A siej ziarna, p\u00f3ki nie skonasz &#8230;<br \/>\n By sens s\u0142\u00f3w powr\u00f3ci\u0142 zn\u00f3w &#8230;<br \/>\n W pokoleniach, co przyjd\u0105 po nas!<br \/>\n <strong>Anna Barbara Ka\u017amierczak<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n A kiedy pisarz zamknie oczy<br \/>\n &#8230; no, to si\u0119 czasem zdarza!<br \/>\n Dumnie przyb\u0119d\u0105 ze swym orszakiem<br \/>\n \u017cegna\u0107 &#8230; pisarza.<br \/>\n Dostojne mowy wyg\u0142osz\u0105, liczne<br \/>\n &#8211; nie po raz pierwszy<br \/>\n Wtedy us\u0142yszysz, z grobowej ciszy,<br \/>\n chichot mych &#8230; wierszy.<br \/>\n <strong>Anna Barbara Ka\u017amierczak<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Zamiast wys\u0142uchiwa\u0107 medialnego szumu,<br \/>\n Zacznijcie wreszcie u\u017cywa\u0107 &#8230; rozumu!<br \/>\n W przyrodzie, niestety, taka jest praktyka<br \/>\n Jak czego\u015b nie u\u017cywa &#8230; po prostu zanika.<br \/>\n <strong>Anna Barbara Ka\u017amierczak<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Chc\u0119 przypomnie\u0107 sobie<br \/>\n timbre twojego g\u0142osu<br \/>\n a ulatuje<br \/>\n w zgrzytliw\u0105 cisz\u0119<br \/>\n chc\u0119 wy\u0142owi\u0107 wzrokiem<br \/>\n mi\u0119kko\u015b\u0107 twoich spojrze\u0144<br \/>\n a zamazuj\u0105 je<br \/>\n cienie przechodni\u00f3w<br \/>\n chc\u0119 zapami\u0119ta\u0107<br \/>\n ciep\u0142o twoich d\u0142oni<br \/>\n a okradaj\u0105 mnie<br \/>\n zgie\u0142kliwe powitania<br \/>\n rozpami\u0119tuj\u0119 wi\u0119c twoje \u015blady<br \/>\n przewiane wiatrem<br \/>\n obmyte deszczem<br \/>\n i tylko czas<br \/>\n cierpliwie czeka<br \/>\n na nast\u0119pny szept modlitwy<br \/>\n w r\u00f3\u017ca\u0144cu wydarze\u0144<br \/>\n <strong>Ewa Kara\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Stan\u0119\u0142am w strudze \u015bwiat\u0142a<br \/>\n by odnale\u017a\u0107 ciebie<br \/>\n Ukry\u0142am si\u0119 w zmroku<br \/>\n by powstrzyma\u0107<br \/>\n zagubione \u0142zy<br \/>\n Wysz\u0142am z cienia<br \/>\n by uwierzy\u0107<br \/>\n \u017ce ci\u0105gle jeszcze \u017cyj\u0119.<br \/>\n <strong>Ewa Kara\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n S\u0142o\u0144ce wrzeszczy<br \/>\n pulsuj\u0105c\u0105 si\u0142\u0105 promieni<br \/>\n prosto w moje<br \/>\n rozespane jeszcze okno<br \/>\n b\u0142ogos\u0142awi\u0119 nowy dzie\u0144<br \/>\n z obrazkiem w d\u0142oniach<br \/>\n kt\u00f3ry bezustannie powtarza<br \/>\n cich\u0105 modlitw\u0119<br \/>\n sprzed wczorajszego snu.<br \/>\n <strong>Ewa Kara\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Zakwit\u0142am w twoich oczach<br \/>\n jakim\u015b kwiatem lata<br \/>\n a teraz zmieniam barw\u0119<br \/>\n kolejnej pory roku.<br \/>\n Zatrzymaj zim\u0119<br \/>\n w kolorze bieli<br \/>\n bym rozsypa\u0142a w\u0142osy<br \/>\n na puszystym \u015bniegu<br \/>\n zatrzymaj ziele\u0144<br \/>\n w wio\u015bnie moich \u017arenic<br \/>\n bym wy\u015bpiewa\u0142a<br \/>\n rado\u015b\u0107 swego serca<br \/>\n i zasyp mnie z\u0142otem<br \/>\n s\u0142onecznego lata<br \/>\n bym zakre\u015bli\u0142a okr\u0105g<br \/>\n zawstydzonych jesiennych my\u015bli.<br \/>\n <strong>Ewa Kara\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>PARYTETY<\/strong><br \/>\n Zdenerwowa\u0142y mnie kobiety,<br \/>\n kiedy si\u0119 kramarz\u0105 o parytety!<br \/>\n Diabe\u0142 za\u015b jak zwykle w szczeg\u00f3\u0142ach tkwi,<br \/>\n bo przecie\u017c m\u0105dro\u015b\u0107 nie ma &#8230; p\u0142ci!!!<br \/>\n <strong>Anna Barbara Ka\u017amierczak<\/strong><\/p>\n<p><strong>MILCZENIE<\/strong><br \/>\n Cho\u0107by\u015b na rozmow\u0119 z nim mia\u0142 apetyt wilczy,<br \/>\n Musisz wiedzie\u0107 jak to jest, gdy przyjaciel milczy.<br \/>\n <strong>Anna Barbara Ka\u017amierczak<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Nadesz\u0142a w\u0142a\u015bnie taka epoka,<br \/>\n kiedy \u015bwiat stacza si\u0119 do rynsztoka,<br \/>\n A \u017ce nie mog\u0119 si\u0119 na to zgodzi\u0107,<br \/>\n w\u0142a\u015bnie zamierzam mu w tym przeszkodzi\u0107.<br \/>\n <strong>Anna Barbara Ka\u017amierczak<\/strong><\/p>\n<p><strong>GEOLOG<\/strong><br \/>\n Nauki o ZIEMI &#8211; Matce<br \/>\n zg\u0142\u0119bia\u0142 na &#8230; s\u0105siadce.<br \/>\n <strong>Anna Barbara Ka\u017amierczak<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Kamie\u0144 potr\u0105cony stop\u0105<br \/>\n odwr\u00f3ci\u0142 swoj\u0105 g\u0142ow\u0119<br \/>\n do s\u0142o\u0144ca<br \/>\n Wilgotna struga zmy\u0142a<br \/>\n ch\u0142\u00f3d ska\u0142y<br \/>\n i \u015bwieci zimnym blaskiem<br \/>\n poranka<br \/>\n a ja id\u0119 przed siebie<br \/>\n nie\u015bwiadomy zmiany<br \/>\n dokonanej<br \/>\n <strong>Zbigniew Janowski<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Nad g\u00f3rskim potokiem<br \/>\n Spogl\u0105daj\u0105c na rw\u0105c\u0105 wod\u0119<br \/>\n Siedzia\u0142y kwiaty<br \/>\n I szepta\u0142y swoj\u0105 histori\u0119.<br \/>\n A wy\u017cej drzewa szumia\u0142y o dziejach<br \/>\n I tylko ksi\u0119\u017cyc patrzy\u0142 &#8211;<br \/>\n Do powiedzenia nic nie mia\u0142<br \/>\n <strong>Sylwia J.<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n G\u0142ucha cisza<br \/>\n przebrzmia\u0142ych oklask\u00f3w<br \/>\n &#8211; to \u015amier\u0107<br \/>\n za\u015blubi\u0142a nas<br \/>\n w splecionych d\u0142oniach<br \/>\n rozjarzone ogniki<br \/>\n Twych gasn\u0105cych spojrze\u0144<br \/>\n &#8211; to Anio\u0142 wskazywa\u0142<br \/>\n niebieskie przestrzenie<br \/>\n by\u0142e\u015b w najbli\u017cszym dotyku<br \/>\n i nieuchwytnym oddaleniu<br \/>\n rozerwane TERAZ<br \/>\n zespoli si\u0119 kiedy\u015b<br \/>\n w KOMUNII gwiazd.<br \/>\n <strong>Ewa Kara\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Rozpisuj\u0119 na g\u0142osy<br \/>\n t\u0119sknoty serca<br \/>\n p\u0142yn\u0119 melodi\u0105<br \/>\n niecz\u0119stych zachwyce\u0144<br \/>\n oszukuj\u0119 u\u015bmiechem<br \/>\n szaro\u015b\u0107 pustych godzin<br \/>\n zatracam si\u0119 w s\u0142owach<br \/>\n przero\u015bni\u0119tych znacze\u0144<br \/>\n by przypomnie\u0107 kolejno\u015b\u0107<br \/>\n tamtych akord\u00f3w<br \/>\n co dr\u017ca\u0142y apoteoz\u0105<br \/>\n Twojego konania<br \/>\n w rozsypanym zapisie<br \/>\n bez \u017cadnego klucza<br \/>\n na wyblak\u0142ej pi\u0119ciolinii.<br \/>\n <strong>Ewa Kara\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Na niewielkiej scenie<br \/>\n sp\u00f3\u017anione serce<br \/>\n dogania blask reflektor\u00f3w<br \/>\n i krzykiem g\u0142uszy<br \/>\n zastyg\u0142\u0105 cisz\u0119 d\u017awi\u0119ku<br \/>\n w zakl\u0119tej przestrzeni<br \/>\n tylko s\u0142owo KOCHAM<br \/>\n umie pomie\u015bci\u0107<br \/>\n spe\u0142nione t\u0119sknoty<br \/>\n i zaszkli\u0107 si\u0119<br \/>\n wielo\u015bci\u0105 oczu<br \/>\n w kostiumach historii<br \/>\n a jutro<br \/>\n ju\u017c dzi\u015b opuszcza powieki<br \/>\n kurtyna zawsze dzieli<br \/>\n nieruchomo<br \/>\n <strong>Ewa Kara\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Chcia\u0142am spojrze\u0107 na Olsztyn<br \/>\n oczyma m\u0142odo\u015bci<br \/>\n ale jesie\u0144<br \/>\n fa\u0142szuje t\u0119sknot\u0119 wspomnie\u0144<br \/>\n i tylko my\u015bl goni<br \/>\n zrudzia\u0142ym \u015bladem dni<br \/>\n z nostalgi\u0105 d\u017awi\u0119k\u00f3w<br \/>\n w osobnej harmonii.<br \/>\n Jak mam ci\u0119 odnale\u017a\u0107<br \/>\n poszarpanym sercem<br \/>\n gdy stukot w szynach<br \/>\n nie brzmi znanym echem<br \/>\n jak roz\u015bwietli\u0107 Twe oczy<br \/>\n w zbola\u0142ym spojrzeniu<br \/>\n gdy \u015blad k\u00f3\u0142<br \/>\n rozmazany tempem szybkich lat<br \/>\n maluje Twoj\u0105 twarz<br \/>\n w b\u0142ysku ka\u017cdej latarni<br \/>\n i d\u0142o\u0144 Twoj\u0105 znacz\u0119<br \/>\n dotykiem mych warg<br \/>\n by\u015b zn\u00f3w odczarowa\u0142<br \/>\n mi\u0142osn\u0105 symfoni\u0119<br \/>\n kapi\u0105c\u0105 kroplami nut<br \/>\n z uniesionej batuty.<br \/>\n <strong>Ewa Kara\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Zn\u00f3w kurczy\u0142y si\u0119 my\u015bli<br \/>\n w w\u0119dzid\u0142ach os\u0142ab\u0142ego cia\u0142a<br \/>\n gdy nagle g\u0142os znajomy<br \/>\n w eter ulecia\u0142<br \/>\n wielka fala t\u0119sknoty<br \/>\n pogna\u0142a<br \/>\n za czasem minionym<br \/>\n a\u017c do tamtych dni<br \/>\n szalonej m\u0142odo\u015bci<br \/>\n gdy wszystko<br \/>\n rwa\u0142o si\u0119 w g\u00f3r\u0119<br \/>\n ku szczytom swych marze\u0144<br \/>\n i zn\u00f3w poczu\u0142am skrzyd\u0142a<br \/>\n przypi\u0119te do ramion<br \/>\n a trzepot ich<br \/>\n jak echo wielkiej orkiestry<br \/>\n rozbrzmiewa\u0142<br \/>\n &#8211; we mnie trwa\u0142a cisza &#8211;<br \/>\n to Bernard \u0141adysz<br \/>\n urzekaj\u0105co w radiu \u015bpiewa\u0142<br \/>\n <strong>Ewa Kara\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>OPERA &#8211; MOJA MI\u0141O\u015a\u0106:<\/strong><br \/>\n <strong>TRUBADUR<\/strong><br \/>\n Czemu mi nie wierzysz<br \/>\n najdro\u017cszy Manrico<br \/>\n \u017ce ca\u0142\u0105 sob\u0105<br \/>\n nale\u017c\u0119 do ciebie<br \/>\n kobiece wybory<br \/>\n to zawsze tortura<br \/>\n niechciany klasztor<br \/>\n albo obce \u0142o\u017ce<br \/>\n l\u0119k o twoje \u017cycie<br \/>\n podpowiedzia\u0142 odwag\u0119<br \/>\n przewrotnej przysi\u0119gi<br \/>\n z pucharu pier\u015bcienia<br \/>\n wychyli\u0142am toast<br \/>\n za twe uwolnienie<br \/>\n wi\u0119c bol\u0105 twe obelgi<br \/>\n wyrzutami dr\u0119czysz<br \/>\n nie czujesz, \u017ce s\u0142abn\u0119<br \/>\n w gniewliwym obj\u0119ciu<br \/>\n z\u0142owieszcze miserere<br \/>\n jeszcze huczy w my\u015blach<br \/>\n na wi\u0119ziennych murach<br \/>\n wygrywa hymn<br \/>\n pos\u0119pnej zemsty<br \/>\n <strong>Ewa Kara\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>WIERSZ<\/strong><br \/>\n Gdy ju\u017c napisz\u0119 ten wiersz,<br \/>\n Kt\u00f3rego jeszcze nie napisa\u0142em,<br \/>\n Gdy ju\u017c stworz\u0119 jego tre\u015b\u0107,<br \/>\n Kt\u00f3rej to jeszcze nie pozna\u0142em,<br \/>\n Gdy ju\u017c pop\u0142ynie ta pie\u015b\u0144,<br \/>\n Kt\u00f3r\u0105 z pustki zaimprowizowa\u0142em,<br \/>\n Gdy ju\u017c oddam tak\u017ce cze\u015b\u0107,<br \/>\n Wszystkim, komu jeszcze nie odda\u0142em,<br \/>\n Gdy u\u017cyj\u0119 metafor z \u0142ez,<br \/>\n Z oczu kt\u00f3rych nie wyp\u0142aka\u0142em,<br \/>\n Gdy zako\u0144cz\u0119 mi\u0142o\u015bci bieg,<br \/>\n Sercem kt\u00f3rym bliskich kocha\u0142em,<br \/>\n Gdy ju\u017c poznam sedna rzecz,<br \/>\n Uczu\u0107 kt\u00f3rych jeszcze nie nazwa\u0142em,<br \/>\n To b\u0119dzie to ostatni wiersz,<br \/>\n Epitafium nad \u017cycia mora\u0142em.<br \/>\n <strong>Marek Kawecki<\/strong><\/p>\n<p><strong>MARZANNA<\/strong><br \/>\n Ja jestem Marzanna<br \/>\n wikingowa panna,<br \/>\n gdy wskocz\u0119 do morza<br \/>\n WIOSNA przyjdzie ho\u017ca.<br \/>\n <strong>Ma\u0142gorzata Zawisza<\/strong><\/p>\n<p><strong>BY\u0106 ALBO NIE BY\u0106<\/strong><br \/>\n Czy chcia\u0142abym zosta\u0107 m\u0119\u017cczyzn\u0105, chyba nie?<br \/>\n Przyznam si\u0119 wszystkim szczerze,<br \/>\n \u017ce swoje \u017cycie wol\u0119,<br \/>\n ni\u017c siedzie\u0107 z browarem w barze<br \/>\n lub pi\u0107 gorzo\u0142\u0119 przy stole.<br \/>\n Nie mog\u0142abym si\u0119 mizdrzy\u0107 przed lustrem godzinami,<br \/>\n wysy\u0142a\u0107 frywolne sygna\u0142y swymi zalotnymi rz\u0119sami.<br \/>\n Nie mog\u0142abym sta\u0107 przy garach,<br \/>\n z rozkosz\u0105 zmywa\u0107 statki,<br \/>\n podawa\u0107 m\u0119\u017cowi pantofle<br \/>\n pos\u0142usznie s\u0142ucha\u0107 uwag jego wspania\u0142ej matki.<br \/>\n Nie mog\u0142abym si\u0119 t\u0142umaczy\u0107, &#8222;\u017ce zupa by\u0142a za s\u0142ona&#8221;<br \/>\n ja zwyk\u0142a kura domowa &#8211; na marginesie &#8222;\u017cona&#8221;.<br \/>\n Musia\u0142abym mie\u0107 kolor w\u0142os\u00f3w<br \/>\n jakie mi da\u0142a natura,<br \/>\n goli\u0107 dwa razy dziennie<br \/>\n i mie\u0107 przet\u0142uszczone pi\u00f3ra.<br \/>\n Nie mog\u0142abym pra\u0107 swoich skarpet,<br \/>\n a stawia\u0107 na baczno\u015b\u0107 w k\u0105cie,<br \/>\n zmienia\u0107 codziennie bielizny<br \/>\n i bluzek perfumami pachn\u0105cych.<br \/>\n Uwielbiam robi\u0107 zakupy<br \/>\n i w tym si\u0119 dobrze znajduj\u0119,<br \/>\n wydawa\u0107 &#8222;m\u0119\u017cowsk\u0105 kas\u0119&#8221;<br \/>\n &#8211; bo to mnie najwi\u0119cej rajcuje.<br \/>\n Wol\u0119 mie\u0107 seksowne cia\u0142o,<br \/>\n ni\u017c kaloryfer na brzuchu,<br \/>\n diamentow\u0105 koli\u0119 na szyi<br \/>\n i takie\u017c kolczyki w uchu.<br \/>\n Wi\u0119c, gdy wszystkie za i przeciw<br \/>\n tak sobie podsumuj\u0119<br \/>\n to wol\u0119 by\u0107 kobiet\u0105<br \/>\n i z tym najlepiej si\u0119 czuj\u0119.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 15 marca 2013r. (0.38 p. m.)<\/p>\n<p><strong>DYBALSKI &#8211; Piotrkowska 102<\/strong><br \/>\n Dybalski &#8211; Piotrkowska 102<br \/>\n tu wiking z dru\u017cyn\u0105 przystanek sw\u00f3j ma<br \/>\n tu wikingowe snuje swe opowie\u015bci<br \/>\n cho\u0107 skandynawskich brakuje w nich tre\u015bci<br \/>\n Dybalski &#8211; Piotrkowska 102<br \/>\n tu ka\u017cdy histori\u0119 Wikinga ju\u017c zna<br \/>\n <strong>Ma\u0142gorzata Skwarek \u2013 Ga\u0142\u0119ska<\/strong><\/p>\n<p><strong>ZAPROSZENIE<\/strong><br \/>\n Wiersze tworz\u0105 w &#8222;Wikingowie&#8221;<br \/>\n Ale grzyby s\u0105 w Borowej<br \/>\n A pr\u00f3cz grzyb\u00f3w s\u0105 jagody<br \/>\n A z nich nie ma jak pierogi<br \/>\n A gdy jeszcze wczesna wiosna<br \/>\n To Borowa te\u017c radosna<br \/>\n Rankiem ptaszki tak \u015bpiewaj\u0105<br \/>\n \u017be spa\u0107 d\u0142u\u017cej ju\u017c nie daj\u0105<br \/>\n A jak weekend przyjdzie d\u0142ugi<br \/>\n Z \u0141odzi jad\u0105 wnet Fast &#8211; Foody<br \/>\n Grille dymi\u0105 tu i tam<br \/>\n Bo na dzia\u0142kach istny raj<br \/>\n Wi\u0119c zapraszam Was serdecznie<br \/>\n Na Borow\u0105 &#8211; na powietrze<br \/>\n Aby napi\u0107 si\u0119 herbaty<br \/>\n U mnie &#8211; czyli u Renaty.<br \/>\n <strong>Renata Bieniek<\/strong><\/p>\n<p><strong>CZEMU NIE RZECZYWISTO\u015a\u0106?<\/strong><br \/>\n By\u0142a w mym \u017cyciu pi\u0119kna noc,<br \/>\n pe\u0142na rado\u015bci i szcz\u0119\u015bcia,<br \/>\n jego pier\u015b pachn\u0105ca mg\u0142\u0105<br \/>\n i cichy w oddali \u015bpiew \u015bwierszcza,<br \/>\n mym marzeniem wtedy by\u0142o<br \/>\n zatrzyma\u0107 wszystkie zegary,<br \/>\n utuli\u0107 twarz na jego piersi<br \/>\n i zapanowa\u0107 nad czasem,<br \/>\n w kt\u00f3rym panowa\u0107 mog\u0142y czary,<br \/>\n mog\u0142o by\u0107 pi\u0119knie<br \/>\n kt\u00f3\u017c to wie, gdyby nie sygna\u0142 budzika,<br \/>\n bo we \u015bnie pi\u0119knie dzieje si\u0119<br \/>\n &#8230; na jawie nas to nie spotyka.<br \/>\n <strong>Krystyna Koch<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z\u0141UDZENIE!<\/strong><br \/>\n \u017beby czasem tak nie by\u0142o<br \/>\n jak nam si\u0119 zdawa\u0142o,<br \/>\n \u017ce mi\u0142o\u015bci tyle by\u0142o<br \/>\n czasu wci\u0105\u017c za ma\u0142o.<br \/>\n Gdy widuj\u0105c si\u0119 przypadkiem u\u015bmiechy pada\u0142y<br \/>\n ja a\u017c nadto dumnam by\u0142a,<br \/>\n Ty zanadto \u015bmia\u0142y.<br \/>\n \u017beby czasem tak nie by\u0142o,<br \/>\n jak nam si\u0119 wydaje,<br \/>\n \u017ce nad ranem dobrze by\u0142o<br \/>\n ja tymczasem wstaje.<br \/>\n <strong>Krystyna Koch<\/strong><\/p>\n<p><strong>UROKI DNIA CODZIENNEGO<\/strong><br \/>\n Jak pi\u0119knie jest za oknem,<br \/>\n jak cudnie pada \u015bnieg,<br \/>\n gdy ziele\u0144 w \u015bniegu moknie,<br \/>\n a Ty przytulasz mnie.<br \/>\n Ca\u0142ujesz usta moje,<br \/>\n d\u0142oni\u0105 g\u0142adzisz twarz,<br \/>\n jeste\u015bmy tu we dwoje<br \/>\n cho\u0107 ludzie wok\u00f3\u0142 nas.<br \/>\n Nie widz\u0119 ju\u017c tych spojrze\u0144<br \/>\n i nie jest mi ju\u017c wstyd,<br \/>\n liczymy si\u0119 my dwoje<br \/>\n i wi\u0119cej chyba nikt.<br \/>\n <strong>Krystyna Koch<\/strong><\/p>\n<p><strong>OPOWIEM CI O TYM!<\/strong><br \/>\n Opowiem Ci o tym,<br \/>\n bo tu\u017c za rogiem jest kafejka ma\u0142a,<br \/>\n ma\u0142e stoliki, \u015bwiece bibeloty,<br \/>\n porcelanowy anio\u0142,swym ciep\u0142ym spojrzeniem, nas wita,<br \/>\n a tam za oknem horyzont szeroki,<br \/>\n kwitn\u0105ce pola: modraki, rumianki, k\u0105kole<br \/>\n &#8211; Masz ochot\u0119 pobiega\u0107 po \u0142\u0105ce?<br \/>\n Ja pozosta\u0107 tu wol\u0119.<br \/>\n <strong>Krystyna Koch<\/strong><\/p>\n<p><strong>SZCZ\u0118\u015aCIE<\/strong><br \/>\n W trudnych momentach \u017cycia,<br \/>\n gdy jest nam \u017ale,<br \/>\n pragniemy szcz\u0119\u015bcie chwyta\u0107<br \/>\n w d\u0142onie dwie,<br \/>\n lecz szcz\u0119\u015bcie jak ta woda<br \/>\n omija d\u0142onie nasze,<br \/>\n potokiem gdzue\u015b ju\u017c sp\u0142ywa<br \/>\n i mo\u017ce ju\u017c jest Wasze.<br \/>\n <strong>Krystyna Koch<\/strong><\/p>\n<p><strong>POETA BIS<\/strong><br \/>\n Ja poet\u0105 \u017cadnym nie jestem<br \/>\n Bo poeta jak wszystkim wiadomo,<br \/>\n Musi ca\u0142y czas pisa\u0107 wierszem,<br \/>\n Z lekko\u015bci\u0105 pi\u00f3ra niesko\u0144czon\u0105,<br \/>\n Z metafor\u0105 jak b\u0142ysk diamentu,<br \/>\n Co karmi dusz\u0119 jak ambrozja,<br \/>\n I ze z\u0142otego atramentu,<br \/>\n Tworzy swe my\u015bli w wirtuozjach,<br \/>\n Z subtelno\u015bci\u0105 r\u00f3\u017canych westchnie\u0144,<br \/>\n Nasyca pi\u0119knem wn\u0119trza ludzi,<br \/>\n Kolorami czaruje jak jesie\u0144,<br \/>\n W mgle fantazji, iluzji, z\u0142udze\u0144,<br \/>\n A co ma pocz\u0105\u0107 beztalencie,<br \/>\n Z m\u00f3zgiem lotnym jak siarkowod\u00f3r,<br \/>\n Gdy go w jakim\u015b eksperymencie,<br \/>\n Wynosz\u0105 na wieszcza narodu,<br \/>\n Biedak cierpi, prze\u017cywa m\u0119k\u0119,<br \/>\n Od kultury jest urz\u0119dnikiem,<br \/>\n I by sko\u0144czy\u0107 swoj\u0105 udr\u0119k\u0119,<br \/>\n Zostaje po prostu krytykiem,<br \/>\n Wi\u0119c gdy por\u00f3wnam definicj\u0119,<br \/>\n Z wcze\u015bniejszych ustale\u0144 wynikiem,<br \/>\n Z poezji og\u0142aszam banicj\u0119,<br \/>\n Wol\u0119 pozosta\u0107 satyrykiem.<br \/>\n <strong>Marek Kawecki<\/strong><\/p>\n<p><strong>PROSI\u0141AM<\/strong><br \/>\n Prosi\u0142am naucz mnie kocha\u0107,<br \/>\n naucz g\u0142aska\u0107 Twoje d\u0142onie,<br \/>\n naucz ca\u0142owa\u0107 oczy,<br \/>\n bo nie potrafi\u0119,<br \/>\n bo boj\u0119 si\u0119 tej mi\u0142o\u015bci.<br \/>\n Wybacz i uwierz, \u017ce by\u0142o mi z tym \u017ale,<br \/>\n czu\u0142am w sercu \u017cal do siebie.<br \/>\n Mi\u0142o\u015b\u0107, cho\u0107 ulotna<br \/>\n nie powinna omin\u0105\u0107 nikogo.<br \/>\n Twoja mi\u0142o\u015b\u0107 do mnie kl\u0119cza\u0142a przede mn\u0105,<br \/>\n by\u0142a jak pi\u0119kny sen.<br \/>\n Nie tuli\u0142a mnie jednak w Twoich ciep\u0142ych ramionach,<br \/>\n nie pozna\u0142am smaku jej poca\u0142unk\u00f3w,<br \/>\n kolejny raz odesz\u0142am w krain\u0119 swoich marze\u0144.<br \/>\n W moim \u017cyciu ju\u017c dawno nie ma Ciebie<br \/>\n i ju\u017c o nic nie b\u0119d\u0119 Ci\u0119 prosi\u0142a<br \/>\n za p\u00f3\u017ano.<br \/>\n <strong>Zofia Matulka <\/strong>20.02.2013r.<\/p>\n<p><strong>DLACZEGO?<\/strong><br \/>\n Dlaczego tak szybko si\u0119 zakochujemy<br \/>\n i w to pi\u0119kne s\u0142owo Kocham Ci\u0119 ca\u0142ym sercem wierzymy,<br \/>\n a potem bywa, \u017ce nawet bez powodu<br \/>\n od siebie odchodzimy.<br \/>\n Dlaczego si\u0119 ranimy?<br \/>\n Pozostawiamy po sobie \u017cal i \u0142zy.<br \/>\n Zawsze czyje\u015b serce pozostanie przepe\u0142nione t\u0119sknot\u0105<br \/>\n i nasuwa si\u0119 pytanie:<br \/>\n dlaczego to mnie spotka\u0142o?<br \/>\n Przecie\u017c byli\u015bmy tacy zakochani.<br \/>\n Dlaczego?<br \/>\n <strong>Zofia Matulka<\/strong> 14.02.2013r.<\/p>\n<p><strong>BEZ TYTU\u0141U<\/strong><br \/>\n Oryginaln\u0105 pasj\u0119 nagrod\u017amy brawami!<br \/>\n A krytykant pod\u0142y, gdy jest mi\u0119dzy nami,<br \/>\n To niech si\u0119 w j\u0119zor ugryzie w odpowiedni\u0105 por\u0119,<br \/>\n By mu Wiking go nie uci\u0105\u0142 norma\u0144skim toporem.<br \/>\n <strong>Bogumi\u0142 Pijanowski <\/strong>25. 02. 2013<\/p>\n<p><strong>MODLITWA WIKINGA<\/strong><br \/>\n PO RAZ PIERWSZY<br \/>\n POCZU\u0141EM SMAK I SI\u0141\u0118 MI\u0141O\u015aCI<br \/>\n T\u0104, NAJCZYSTRZ\u0104, NAJGOR\u0118TSZ\u0104<br \/>\n &#8230; T\u0104 NAJTRWALSZ\u0104!<br \/>\n CO UDOST\u0118PNI\u0141A SWE SERCE I \u0141ONO CZU\u0141E, T\u0104<br \/>\n &#8230; NAJUKOCHA\u0143SZ\u0104<br \/>\n ISTOT\u0118 \u015aWIATA!<br \/>\n PIERWSZ\u0104 NAUCZYCIELK\u0118<br \/>\n RADO\u015aCI I SZCZ\u0118\u015aCIA I &#8230;<br \/>\n NIE ZAPOMN\u0118 MIMO ZAWODNEJ<br \/>\n &#8230; I Z\u0141UDNEJ PAMI\u0118CI!<br \/>\n T\u0104 JEDYN\u0104, CO WE WSZYSTKICH<br \/>\n MYCH MODLITWACH \u017bYCIA BY\u0141A\u015a<br \/>\n &#8230; I B\u0118DZIESZ NADAL<br \/>\n DROGA MAMO.<br \/>\n <strong>Arhen (Henryk Arabski) <\/strong>25. 02. 2013r.<\/p>\n<p><strong>V I K I N G R O W Y B L U E S<\/strong><br \/>\n WIKINGR,<br \/>\n TE TWOJE EURO I \u015aWIAT DZIKICH<br \/>\n &#8222;ODZIE\u0143&#8221; SK\u0104PY<br \/>\n KOLCZUGA<br \/>\n SLIPY(STRINGI)<br \/>\n I<br \/>\n CZEPIEC Z ROGAMI<br \/>\n GRONO BLISKICH WEN\u0104 MAMISZ<br \/>\n * * *<br \/>\n ACH!<br \/>\n JANUSZ VIKINGR &#8230;<br \/>\n TWE PASMO SZALE\u0143STW<br \/>\n ZE &#8222;STOP &#8211; METALEM&#8221;<br \/>\n W JUSTYNOWIE<br \/>\n KA\u017bDY ZNA &#8230;<br \/>\n WYBUDUJ<br \/>\n NOWY<br \/>\n DRAKKAR &#8211; \u0141\u00d3D\u0179<br \/>\n I NIECH W TWYM \u015aWIECIE<br \/>\n WIELKI LUZ<br \/>\n PODTRZYMA &#8230;<br \/>\n VIKINGROWY BLUES &#8230;<br \/>\n <strong>PAWE\u0141 KULECZKA (POL &#8211; AVO)<\/strong><br \/>\n A.D.2013<\/p>\n<p><em><strong>JANUSZOWI ANDRZEJOWI BERNEROWI (IVAR &#8211; VIKINGR)<\/strong> <strong>*www.lodzkiwiking.pl*<\/strong><\/em><br \/>\n <strong>FRASZKA<\/strong><br \/>\n KIEDY W KADR RAKA WPADNIESZ<br \/>\n RAKIEM KADR B\u0118DZIESZ SNADNIE<br \/>\n <strong>PAWE\u0141 KULECZKA (POL &#8211; AVO)<\/strong><br \/>\n A.D.2013<\/p>\n<p><strong>WALENTYNKOWY POEMAT<\/strong><br \/>\n Nie znajdzie si\u0119 takiej kobiety:<br \/>\n ma\u0142olaty, szesnastki, panny i m\u0119\u017catki,<br \/>\n babci z si\u00f3dmym krzy\u017cykiem,<br \/>\n kt\u00f3ra nie zat\u0119skni za przystojnym<br \/>\n brunetem, blondynem lub szatynem,<br \/>\n kt\u00f3rej nie zatrzepoce jak ptak do lotu<br \/>\n w czternasty dzie\u0144 lutego dowolnego roku.<br \/>\n Co si\u0119 wtedy wyprawia w ka\u017cdej damskiej duszy,<br \/>\n jak ka\u017cda si\u0119 puszy, jak jej p\u0142ona uszy.<br \/>\n Tego nie pojmie m\u0119\u017cczyzna, cho\u0107by by\u0142 poet\u0105 &#8230;<br \/>\n na to si\u0119 trzeba urodzi\u0107 kobiet\u0105.<br \/>\n I nie ma wi\u0119kszej zbrodni<br \/>\n w calutkim wszech\u015bwiecie,<br \/>\n czternastego lutego nie powiedzie\u0107,<br \/>\n kocham Ci\u0119, kobiecie.<br \/>\n Pami\u0119tajcie ch\u0142opcy, panowie, dziadunie,<br \/>\n \u017ce istniej\u0105 dziewczyny, panie i babunie,<br \/>\n a wszystkie z jednej gliny,<br \/>\n z jednej bia\u0142ej m\u0105ki.<br \/>\n Jolanty, Anie, Zofie, Magdalenki.<br \/>\n feministki, rencistki nawet herod baby<br \/>\n czternastego lutego wszystkie jako \u017caby,<br \/>\n czekaj\u0105 na kr\u00f3lewicza z ustami czu\u0142emi,<br \/>\n ka\u017cda wtedy w bezbronn\u0105 kr\u00f3lewn\u0119 si\u0119 zmieni,<br \/>\n a gdy jej &#8222;Walenty&#8221; j\u0105 przytuli, poca\u0142uje i sk\u0142amie,<br \/>\n m\u00f3wi\u0105c, \u017ce jest jego najpi\u0119kniejsz\u0105 &#8222;Walentynk\u0105&#8221;<br \/>\n i kwieciem na \u015bwiecie &#8230; b\u0119dzie najszcz\u0119\u015bliwsza<br \/>\n i uwierzy we wszystko<br \/>\n co on jej naplecie.<br \/>\n <strong>Zofia Matulka<\/strong> 8. 02. 2013<\/p>\n<p><strong>CZARNY \u015aNIEG NA BIA\u0141\u0104 ZIEMI\u0118 SPAD\u0141 &#8230;<\/strong><br \/>\n rozpalaj si\u0119 we mnie purpur\u0105<br \/>\n a\u017c zasn\u0119 zm\u0119czona w twoich snach<br \/>\n wypal\u0119 z po\u017c\u0105dania<br \/>\n rozko\u0142ysz w ramionach<br \/>\n jak nigdy niegasn\u0105c\u0105 gwiazd\u0119<br \/>\n nie wiedzia\u0142am<br \/>\n \u017ce potrafisz tak kocha\u0107<br \/>\n \u017cycie b\u0119dzie pulsowa\u0107<br \/>\n na czarnym \u015bniegu<br \/>\n bia\u0142ej ziemi<br \/>\n w rytmie naszych serc<br \/>\n na zawsze razem<br \/>\n <strong>Anna Banasiak<\/strong><\/p>\n<p><strong>PORZUCONA<\/strong><br \/>\n Rozrzuca\u0142am s\u0142owa jak zabawki.<br \/>\n Mi\u0142o\u015b\u0107 rozb\u0142ys\u0142a w nas.<br \/>\n Zabawi\u0142e\u015b si\u0119 mn\u0105,<br \/>\n rzuci\u0142e\u015b na wiatr.<br \/>\n Zakopuj\u0119 zmartwienia.<br \/>\n W \u017calu dr\u0105\u017cy si\u0119 \u017cycie.<br \/>\n <strong>Anna Banasiak<\/strong><\/p>\n<p><strong>GRA<\/strong><br \/>\n Lubi\u0119<br \/>\n pi\u0107 \u017car z Twoich ust<br \/>\n p\u0142on\u0105\u0107 w pieszczotach<br \/>\n nie mog\u0119 przesta\u0107<br \/>\n r\u0119ce b\u0142\u0105dz\u0105 w ciemno\u015bci<br \/>\n wznie\u0107 p\u0142omienie<br \/>\n namaluj je we mnie ustami<br \/>\n rozgrzej<br \/>\n sw\u00f3j<br \/>\n zimny ogie\u0144<br \/>\n <strong>Anna Banasiak<\/strong><\/p>\n<p><strong>KOTEK<\/strong><br \/>\n Nie uciekaj ode mnie<br \/>\n chc\u0119 tylko porozmawia\u0107<br \/>\n pomrucze\u0107 Ci do ucha<br \/>\n jak kotka na blaszanym dachu<br \/>\n oplot\u0119 Ci\u0119 swoimi obsesjami<br \/>\n aby\u015b my\u015bla\u0142 tak jak ja<br \/>\n o mnie i we mnie<br \/>\n cho\u0107 to niebezpieczne<br \/>\n otw\u00f3rz mnie na \u015bwiat<br \/>\n bo m\u00f3j jest zamkni\u0119ty<br \/>\n kotku koteczku<br \/>\n nie bro\u0144 si\u0119 przede mn\u0105<br \/>\n i tak jeste\u015b m\u00f3j<br \/>\n pomiauczymy razem<br \/>\n ta\u0144cz\u0105c na dachu?<br \/>\n <strong>Anna Banasiak<\/strong><\/p>\n<p><strong>ALCESTIS<\/strong><br \/>\n Boj\u0119 si\u0119 \u015bmierci. Nag\u0142ej, okrutnej,<br \/>\n Nie swojej, Twojej.<br \/>\n \u017ba\u0142uj\u0119 \u0107wierci wieku, sp\u0119dzonej<br \/>\n W woli-niewoli.<br \/>\n Ka\u017cda z nich pragnie, by\u015b swoje \u017cycie<br \/>\n Ty odda\u0142 za nie,<br \/>\n A ja odwrotnie, jak sobie \u017cyczysz,<br \/>\n Sama si\u0119 zrani\u0119.<br \/>\n We\u017a moje serce, by tylko Twoje<br \/>\n Bi\u0142o na zawsze.<br \/>\n Tak jak Alcestis chc\u0119 Ci\u0119 wyzwoli\u0107,<br \/>\n W zamian oddawszy<br \/>\n Siebie.<br \/>\n Nie gadaj, i\u017c mi to przejdzie,<br \/>\n Nie masz poj\u0119cia,<br \/>\n Kto obok Ciebie w ci\u0119\u017ck\u0105 godzin\u0119<br \/>\n Poszed\u0142by wsz\u0119dzie.<br \/>\n <strong>Anna Zhezlova<\/strong><\/p>\n<p><strong>ALCESTIS W HADESIE<\/strong><br \/>\n Umar\u0142am za Ciebie, i nie ma ju\u017c mnie.<br \/>\n To tylko m\u00f3j cie\u0144 poprzez sny Twoje mknie,<br \/>\n To w blasku ksi\u0119\u017cyca odbije si\u0119 \u017cal,<br \/>\n Znikn\u0119\u0142a nadzieja w melodii fal.<br \/>\n Nie b\u0119d\u0119 Ci\u0119 wo\u0142a\u0107 z otch\u0142ani mych \u0142ez,<br \/>\n Cho\u0107 wiem, \u017ce ta \u015bmier\u0107 to mi\u0142o\u015bci Twej kres.<br \/>\n Gdy nikt, opr\u00f3cz mnie nie chcia\u0142 zst\u0105pi\u0107 do mgie\u0142,<br \/>\n By Ciebie zast\u0105pi\u0107 od losu z\u0142ych gier,<br \/>\n Ja \u015bwiat opu\u015bci\u0142am, by\u015b zosta\u0142 w nim, lecz<br \/>\n Czy\u015b Ty to doceni\u0142?<br \/>\n Wygna\u0142e\u015b ju\u017c precz ostatnie wspomnienie&#8230;<br \/>\n Szcz\u0119\u015bliwym b\u0105d\u017a! Niech<br \/>\n Zast\u0105pi kto\u015b inny Alcestis, bo grzech<br \/>\n Ci zosta\u0107 samemu.<br \/>\n A mo\u017ce ju\u017c wiesz, z kim \u017cycie rozdzielisz?<br \/>\n Ja id\u0119 przez zmierzch.<br \/>\n Bogowie o\u015bwiec\u0105 Twe noce i dnie!<br \/>\n Umar\u0142am za Ciebie, i nie ma ju\u017c mnie.<br \/>\n <strong>Anna Zhezlova<\/strong><\/p>\n<p><strong>POWR\u00d3T ALCESTIS<\/strong><br \/>\n Min\u0119\u0142y lata. Mi\u0142o\u015bciwi s\u0105 bogowie,<br \/>\n Ujrza\u0142am znowu \u015bwiat\u0142o Twoich oczu.<br \/>\n Wci\u0105\u017c m\u0142oda, pi\u0119kna jako ksi\u0119\u017cyc w nowiu<br \/>\n Wr\u00f3ci\u0142am tu z kr\u00f3lestwa wiecznej nocy.<br \/>\n Cho\u0107 po Elizejskich w\u0119drowa\u0142am Polach,<br \/>\n Cho\u0107 pi\u0142am wod\u0119 z krystalicznej Lete,<br \/>\n Samotna dusza nie przesta\u0142a bole\u0107,<br \/>\n Marzy\u0142am, by naruszy\u0107 boskie veto.<br \/>\n M\u0119czy\u0142am si\u0119 na \u0142o\u017cu z asfodeli,<br \/>\n Kona\u0142am z zimna bez kochanych d\u0142oni,<br \/>\n Modli\u0142am si\u0119, by przepa\u015b\u0107, co nas dzieli,<br \/>\n Mnie poch\u0142on\u0119\u0142a w swojej mrocznej toni.<br \/>\n Gdy Afrodyta, czuj\u0105c m\u0105 t\u0119sknot\u0119,<br \/>\n Mnie zawo\u0142a\u0142a do pa\u0142acu bog\u00f3w,<br \/>\n By wynagrodzi\u0107 za ma\u0142\u017ce\u0144sk\u0105 cnot\u0119,<br \/>\n B\u0142aga\u0142am j\u0105 by pozwoli\u0142a mi by\u0107 z Tob\u0105.<br \/>\n Na co mi Olimp, z\u0142oto i rozkosze,<br \/>\n Gdy\u017c moja dusza Twoj\u0105 niewolnic\u0105?<br \/>\n Wr\u00f3ci\u0142am wi\u0119c do Ciebie, m\u00f3j najdro\u017cszy<br \/>\n Zza \u015bwiat\u00f3w dw\u00f3ch granicy przezroczystej.<br \/>\n Admecie m\u00f3j oddany, mi\u0142y, wierny,<br \/>\n W mi\u0142o\u015bci do mnie, wierze i nadziei<br \/>\n Ty nie straci\u0142e\u015b siebie przez chimery,<br \/>\n Godne podziwu wszystkie Twoje dzieje.<br \/>\n Na szcz\u0119\u015bcie zas\u0142u\u017cyli\u015bmy oboje,<br \/>\n Bo nawet \u015bmier\u0107 nie \u015bmia\u0142a nas roz\u0142\u0105czy\u0107,<br \/>\n Pokonali\u015bmy ca\u0142y \u015bwiat we dwoje,<br \/>\n Wi\u0119c nasza bajka si\u0119 pomy\u015blnie sko\u0144czy!<br \/>\n <strong>Anna Zhezlova<\/strong><\/p>\n<p><strong>RIPOSTA<\/strong><br \/>\n Czy mo\u017ce cz\u0142owiek \u017cy\u0107 bez tlenu?<br \/>\n Czy on bez serca umie \u017cy\u0107?<br \/>\n B\u0105d\u017a bogiem, w\u0142adc\u0105 albo m\u0119drcem,<br \/>\n Lecz nie rozka\u017cesz mu jak bi\u0107.<br \/>\n Czy mo\u017cna mi\u0142o\u015b\u0107 czym\u015b zastapi\u0107,<br \/>\n Utraci\u0107 j\u0105 w\u015br\u00f3d z\u0142udze\u0144, sn\u00f3w?<br \/>\n Nie, pr\u0119dzej S\u0105dny Dzie\u0144 nast\u0105pi,<br \/>\n Ni\u017c ja wyrzekn\u0119 si\u0119 swych s\u0142\u00f3w.<br \/>\n Nie mog\u0105 losy si\u0119 powtarza\u0107!<br \/>\n Jaki jest m\u00f3j nast\u0119pny krok<br \/>\n Nikt nie przewidzi. Serce wska\u017ce<br \/>\n Tam, gdzie nie si\u0119ga \u017caden wzrok.<br \/>\n Rosyjska dusza nie zna zdrady,<br \/>\n K\u0142amstwa jej obce. \u017badne z\u0142o<br \/>\n Nie stanie nigdy na zawadzie,<br \/>\n Bo z\u0142ami\u0119 je jak cienkie szk\u0142o.<br \/>\n W bez\u0142zawych oczach tkwi odpowied\u017a,<br \/>\n Dlaczego przez tak wiele lat<br \/>\n To jest jedyna ma zapowied\u017a<br \/>\n Bez Niego sko\u0144czy si\u0119 m\u00f3j \u015bwiat!<br \/>\n <strong>Anna Zhezlova<\/strong><\/p>\n<p><strong>OGIE\u0143<\/strong><br \/>\n Rozedrgane j\u0119zyki igraj\u0105<br \/>\n pieszcz\u0105 poca\u0142unkami<br \/>\n pal\u0105 si\u0119 we mnie<br \/>\n wype\u0142niam si\u0119<br \/>\n zmys\u0142ow\u0105 muzyk\u0105<br \/>\n chc\u0119 \u017ceby tak gra\u0142<br \/>\n i p\u0142on\u0105\u0142<br \/>\n lubi\u0119 by\u0107 z nim bez s\u0142\u00f3w<br \/>\n ju\u017c nigdy<br \/>\n nie pozwol\u0119 mu odej\u015b\u0107<br \/>\n <strong>Anna Banasiak<\/strong><br \/>\n <em><strong>Januszowi Andrzejowi Bernerowi w dow\u00f3d przyja\u017ani<\/strong><\/em><\/p>\n<p><strong>ELISIV<\/strong><br \/>\n Ujrza\u0142em Ci\u0119 o poranku;<br \/>\n promie\u0144 s\u0142o\u0144ca muska\u0142 Twoje w\u0142osy,<br \/>\n gdy samotnie sz\u0142a\u015b<br \/>\n po &#8222;T\u0119czowym Mo\u015bcie&#8221;.<br \/>\n Poda\u0142em Ci sw\u0105 d\u0142o\u0144, Elisiv,<br \/>\n by\u015b mog\u0142a bezpiecznie,<br \/>\n postawi\u0107 stopy na ziemi<br \/>\n i zetkn\u0105\u0107 si\u0119 z rzeczywisto\u015bci\u0105.<br \/>\n P\u0142atki, pachn\u0105cych, p\u0105sowych r\u00f3\u017c<br \/>\n pie\u015bci\u0142y Twe nagie stopy,<br \/>\n nie ba\u0142a\u015b si\u0119 niczego,<br \/>\n bo by\u0142a\u015b ze mn\u0105.<br \/>\n Teraz \u015bnisz, pi\u0119kne, kolorowe sny,<br \/>\n w kt\u00f3rych my\u015blisz wci\u0105\u017c o mnie,<br \/>\n zbudzisz si\u0119, obejm\u0119 Ci\u0119 ramieniem swym,<br \/>\n Ty przytulisz si\u0119 do mnie.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 3 lutego 2013r. (2.23 p. m.)<\/p>\n<p><strong>DRZEWO \u017bYCIA<\/strong><br \/>\n Mia\u0142em sen, dziwny sen<br \/>\n &#8211; wok\u00f3\u0142 szaro i smutno.<br \/>\n Nagle w oddali pojawi\u0142a si\u0119 &#8230;<br \/>\n zielona wyspa, a na niej<br \/>\n zasypiaj\u0105ce drzewo.<br \/>\n Jesienne li\u015bcie, niczym p\u0142atki<br \/>\n ulatuj\u0105cego tchnienia \u017cycia,<br \/>\n majestatycznie sp\u0142ywa\u0142y na traw\u0119<br \/>\n &#8211; muskane oddechem wiatru.<br \/>\n Z wn\u0119trza pnia s\u0105czy\u0142o si\u0119 \u015bwiate\u0142ko nadziei.<br \/>\n O\u015bwietla\u0142o ono rajskie owoce,<br \/>\n kt\u00f3re przynios\u0105 nowe \u017cycie.<br \/>\n Mia\u0142em sen, dziwny sen,<br \/>\n a ksi\u0119\u017cyc, zawieszony nad wysp\u0105,<br \/>\n czeka\u0142 na lepsze jutro.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 21 stycznia 2013r. (4.27 a. m.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><a href=\"https:\/\/lodzkiwiking.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/05\/ikona-poezje.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-full wp-image-719\" src=\"https:\/\/lodzkiwiking.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/05\/ikona-poezje.jpg\" alt=\"ikona-poezje\" width=\"120\" height=\"120\" \/><\/a><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\u00a0SPR\u00d3BUJMY RAZEM POEZJI <br \/>\n pierwszy etap<\/p>\n<p><strong>CMENTARZE <em>Olkowi Fordowi jr.<\/em><\/strong><br \/>\n Cmentarze &#8211; milcz\u0105cy \u015bwiadkowie dziej\u00f3w,<br \/>\n \u015awiadectwo czas\u00f3w i ludzi,<br \/>\n Miejsca straconych nadziei<br \/>\n I wiary, \u017ce B\u00f3g zn\u00f3w nas zbudzi.<br \/>\n Nad ludzkich s\u0142abo\u015bci czasem<br \/>\n Milczenia mrok si\u0119 zasnuwa.<br \/>\n \u015awieczka migocze, nie grzeje<br \/>\n D\u0142oni, ni \u015bwiat\u0142a nie daje,<br \/>\n Tylko przystajesz w pogoni<br \/>\n \u017bycia, w zadumie przystajesz<br \/>\n Nad ludzi tysi\u0119cy pami\u0119ci\u0105<br \/>\n \u017byw\u0105, co roku wznawian\u0105<br \/>\n Obecno\u015bci\u0105 i zniczem.<br \/>\n <strong>Jan Iwa\u0144ski <\/strong>11. 10. 2012r.<\/p>\n<p><strong>ODCHODZ\u0104 <em>Olkowi Fordowi jr.<\/em><\/strong><br \/>\n Odchodz\u0105<br \/>\n Spokojnie, milcz\u0105co,<br \/>\n Bez po\u015bpiechu<br \/>\n Zostawiaj\u0105 powa\u017cne spojrzenie bliskim,<br \/>\n Nie szczyc\u0105 si\u0119 zas\u0142ugami<br \/>\n Ani przesz\u0142o\u015bci\u0105.<br \/>\n Zako\u0144czyli ziemskie obowi\u0105zki<br \/>\n Odchodz\u0105 godnie.<br \/>\n <strong>Jan Iwa\u0144ski<\/strong> 11. 10. 2012r.<\/p>\n<p><em>Do naszego, serwetkowego, stolika u R. Dybalskiego (Piotrkowska 102a) zawita\u0142a rosyjska dramatopisarka, a zarazem filolog Anna Zhezlowa, by &#8222;spr\u00f3bowa\u0107 razem poezji&#8221;; jest zakochana w \u0141odzi tak jak i w swoim rodzinnym mie\u015bcie &#8211; Odessie. Przyj\u0119li\u015bmy j\u0105 do grona przyjaci\u00f3\u0142. Poni\u017cej teksty piosenek, kt\u00f3re pozostawi\u0142a w &#8222;serwetkowie&#8221;.<\/em><\/p>\n<p><strong>WSZYSTKIE DROGI PROWADZ\u0104 DO CIEBIE<\/strong><br \/>\n Zn\u00f3w ogl\u0105dam Twe obrazy i nie wierz\u0119 w to,<br \/>\n Nie masz w sobie \u017cadnej skazy,<br \/>\n Odpowiadaj no,<br \/>\n Kto Ci prawo da\u0142 mnie m\u0119czy\u0107,<br \/>\n Zaspokaja\u0107 wraz?<br \/>\n Kt\u00f3\u017c nam kaza\u0142 wierzy\u0107 w mi\u0142o\u015b\u0107<br \/>\n I uwierzy\u0142 w nas?<br \/>\n Jako w pierwszym dniu ma\u0142\u017ce\u0144stwa<br \/>\n Ciebie kocham do szale\u0144stwa,<br \/>\n Tu na ziemi tak jak w niebie<br \/>\n Wszystkie drogi prowadz\u0105 do Ciebie<br \/>\n W ka\u017cdej chwili pragn\u0119 tego,<br \/>\n By\u015bmy wiele lat,<br \/>\n Nami\u0119tno\u015bci\u0105 po\u0142\u0105czeni<br \/>\n Ratowali \u015bwiat.<br \/>\n Co we wrz\u0105tku kawa w sobie<br \/>\n Rozpuszczamy si\u0119.<br \/>\n B\u0119d\u0119 \u017cy\u0142a dzi\u0119ki Tobie,<br \/>\n Bardzo kocham Ci\u0119.<br \/>\n Jako w pierwszym dniu ma\u0142\u017ce\u0144stwa<br \/>\n Ciebie kocham do szale\u0144stwa,<br \/>\n Tu na ziemi tak jak w niebie<br \/>\n Wszystkie drogi prowadz\u0105 do Ciebie<br \/>\n <strong>Anna Zhezlowa<\/strong><\/p>\n<p><strong>KOCHANY<\/strong><br \/>\n Dawn\u0105 legend\u0119 powiem wam,<br \/>\n Chocia\u017c niewiele znam<br \/>\n Tych o mi\u0142o\u015bci.<br \/>\n M\u0119\u017cowi rzek\u0142a a\u017c co dzie\u0144<br \/>\n Wierna jak jego cie\u0144<br \/>\n Bogini m\u0142odo\u015bci:<br \/>\n Kochany,<br \/>\n Za Tob\u0105 bym mog\u0142a i\u015b\u0107<br \/>\n Na koniec \u015bwiata.<br \/>\n Kochany,<br \/>\n Wariuj\u0119 i dobrze mi z tym,<br \/>\n Twe ca\u0142uj\u0105c szaty.<br \/>\n Kochany,<br \/>\n Nie umr\u0119, a chcia\u0142abym mie\u0107<br \/>\n Do tego zdolno\u015b\u0107,<br \/>\n By kiedy rozkochasz si\u0119 we mnie, wiesz<br \/>\n Ju\u017c mia\u0142by\u015b wolno\u015b\u0107.<br \/>\n By\u0142 bohaterem ten jej m\u0105\u017c,<br \/>\n Ca\u0142y ubrany w br\u0105z,<br \/>\n I \u017cycie widywa\u0142.<br \/>\n A z jego powiek spad\u0142a \u0142za,<br \/>\n Bo nikt go nie kocha\u0142 jak<br \/>\n \u017bona cierpliwa.<br \/>\n Kochany,<br \/>\n Za Tob\u0105 bym mog\u0142a i\u015b\u0107<br \/>\n Na koniec \u015bwiata.<br \/>\n Kochany,<br \/>\n Wariuj\u0119 i dobrze mi z tym,<br \/>\n Twe ca\u0142uj\u0105c szaty.<br \/>\n Kochany,<br \/>\n Nie umr\u0119, a chcia\u0142abym mie\u0107<br \/>\n Do tego zdolno\u015b\u0107,<br \/>\n By kiedy rozkochasz si\u0119 we mnie, wiesz<br \/>\n Ju\u017c mia\u0142by\u015b wolno\u015b\u0107.<br \/>\n <strong>Anna Zhezlowa<\/strong><\/p>\n<p><strong>PIERWSZA MI\u0141O\u015a\u0106<\/strong><br \/>\n T\u0119sknisz za \u0142\u0105ka<br \/>\n i Waszymi niewinnymi poca\u0142unkami.<br \/>\n T\u0119sknisz za morzem,<br \/>\n gdzie wilgotny piach<br \/>\n by\u0142 naszym pos\u0142a\u0144cem.<br \/>\n Wr\u0119czy\u0142e\u015b jej znalezion\u0105 muszelk\u0119.<br \/>\n To mia\u0142 by\u0107 taki male\u0144ki zadatek<br \/>\n Twojej dozgonnej mi\u0142o\u015bci.<br \/>\n Przeznaczenie chcia\u0142o inaczej,<br \/>\n ona pozna\u0142a kogo\u015b,<br \/>\n Ty rozpacza\u0142e\u015b,<br \/>\n jednak czas goi rany.<br \/>\n Po latach te\u017c kogo\u015b pozna\u0142e\u015b.<br \/>\n Podobno ka\u017cda mi\u0142o\u015b\u0107 jest pierwsza,<br \/>\n najpi\u0119kniejsza, chocia\u017c inna,<br \/>\n ale o tej pierwszej,<br \/>\n nigdy sie nie zapomina.<br \/>\n <strong>Zofia Matulka<\/strong><\/p>\n<p><strong>ZDRADA<\/strong><br \/>\n Kiedy\u015b by\u0142a\u015b moj\u0105 muz\u0105,<br \/>\n delikatn\u0105 jak li\u015b\u0107 na wietrze.<br \/>\n Kocha\u0142em Ci\u0119.<br \/>\n Jednak nie by\u0142em Ci wierny<br \/>\n &#8211; odesz\u0142a\u015b.<br \/>\n Zrozumia\u0142em sw\u00f3j b\u0142\u0105d,<br \/>\n czeka\u0142em na Tw\u00f3j powr\u00f3t<br \/>\n &#8211; skruszony.<br \/>\n B\u0142aga\u0142em o Twoje przebaczenie<br \/>\n &#8211; daremnie.<br \/>\n Powiedzia\u0142a\u015b, \u017ce rozstanie<br \/>\n zamieni\u0142o Twoje \u0142zy w spok\u00f3j.<br \/>\n Da\u0142em Ci mi\u0142o\u015b\u0107 zdradzon\u0105,<br \/>\n a Ty pragn\u0119\u0142a\u015b wiernej<br \/>\n <strong>Zofia Matulka<\/strong> 19.09.2012.<\/p>\n<p><strong>CZEKAM<\/strong><br \/>\n Czekam na Ciebie,<br \/>\n wygl\u0105dam przez okno,<br \/>\n wpatrzona w chmury.<br \/>\n Nagle s\u0142ysz\u0119 dzwonek u drzwi &#8211; biegn\u0119,<br \/>\n ostatnie spojrzenie w lustro,<br \/>\n my\u015bl\u0119 &#8211; b\u0119dzie fajnie.<br \/>\n Otwieram drzwi, widz\u0119 bukiet<br \/>\n czerwonych r\u00f3\u017c i Ciebie.<br \/>\n Zbli\u017cam si\u0119 do Twoich warg.<br \/>\n Serce bije mi mocno, nareszcie jeste\u015b,<br \/>\n dlaczego trwa\u0142o to tak d\u0142ugo?<br \/>\n Staj\u0119 si\u0119 czujna, przytulasz mnie,<br \/>\n a ja zapominam o wszystkim,<br \/>\n wtulona w Twoje ramiona.<br \/>\n Udaj\u0119, \u017ce nie widz\u0119 Twoich<br \/>\n spojrze\u0144 na zegarek,<br \/>\n nie s\u0142ysz\u0119 Twoich s\u0142\u00f3w,<br \/>\n musz\u0119 ju\u017c i\u015b\u0107 &#8211; zadzwoni\u0119.<br \/>\n Wcale nie by\u0142o fajnie,<br \/>\n zosta\u0142am sama.<br \/>\n Wzi\u0119\u0142am r\u00f3\u017ce, rozsypa\u0142am je na \u0142\u00f3\u017cko.<br \/>\n Mia\u0142o to by\u0107 \u0142\u00f3\u017cko po\u017c\u0105dania,<br \/>\n a by\u0142o zimne.<br \/>\n Le\u017ca\u0142am na nim skulona<br \/>\n i prosi\u0142am niebiosa o sen.<br \/>\n <strong>Zofia Matulka<\/strong> 5. 09. 2012r.<\/p>\n<p><strong>MI\u0141O\u015a\u0106<\/strong><br \/>\n Mi\u0142o\u015b\u0107 to cudowna choroba,<br \/>\n co pada na serca dwa.<br \/>\n Na mi\u0142o\u015b\u0107 nie ma lekarstwa,<br \/>\n kto kocha\u0142 ten o tym wie,<br \/>\n tak \u015bpiewa P. Eleni.<br \/>\n To szczera prawda, bo mi\u0142o\u015b\u0107<br \/>\n dopada nas oboj\u0119tnie na wiek.<br \/>\n Jest jak cie\u0144 cz\u0142owieka.<br \/>\n Mi\u0142o\u015b\u0107 we wszystkich swych objawach<br \/>\n jest najwi\u0119kszym skarbem<br \/>\n jaki mo\u017ce nas spotka\u0107.<br \/>\n Mimo cierpienia i \u0142ez,<br \/>\n m\u00f3c kocha\u0107 to szcz\u0119\u015bcie ka\u017cdego z nas.<br \/>\n Mi\u0142o\u015b\u0107 to wieczna t\u0119sknota.<br \/>\n Pragn\u0119, kochany, by\u015b zawsze<br \/>\n by\u0142 przy mnie.<br \/>\n Niech ani jeden dzie\u0144,<br \/>\n nie zaczyna si\u0119 bez Ciebie.<br \/>\n Niech ka\u017cdej nocy zasypiam<br \/>\n w Twoich ramionach.<br \/>\n <strong>Zofia Matulka<\/strong> 5. 09. 2012r.<\/p>\n<p><strong>ACH TE KALORIE<\/strong><br \/>\n Rankiem, z kaw\u0105 dzie\u0144 zaczynasz,<br \/>\n Z dobrym ciastkiem, rogalikiem,<br \/>\n W r\u0119ku czasem ksi\u0105\u017ck\u0119 trzymasz,<br \/>\n Wzdychasz tak nad romansikiem.<br \/>\n Potem obiad trzeba wstawi\u0107,<br \/>\n W mi\u0119dzyczasie jaki\u015b wierszyk,<br \/>\n Bo w poetk\u0119 chcesz si\u0119 bawi\u0107,<br \/>\n I to ju\u017c nie po raz pierwszy.<br \/>\n I tak mija dzie\u0144 przyjemnie.<br \/>\n Ale w drugim masz wyrzuty,<br \/>\n Kawa z miodem tylko b\u0119dzie,<br \/>\n Bez ciasteczek &#8211; dzie\u0144 popsuty.<br \/>\n Tak dogadzasz sobie z wiekiem,<br \/>\n Rozum krzyczy co\u015b o ruchu,<br \/>\n \u017be jest twym najlepszym lekiem,<br \/>\n No i o rosn\u0105cym brzuchu!<br \/>\n \u017be trzeba lini\u0119 zachowa\u0107,<br \/>\n O lekarzach o szpitalach,<br \/>\n Lecz jak z ciachem negocjowa\u0107,<br \/>\n Jak od niego si\u0119 wyzwala\u0107?<br \/>\n Ci co ciastka wci\u0105\u017c wcinaj\u0105,<br \/>\n Te kremowe, te tucz\u0105ce,<br \/>\n To za nic kalorie maj\u0105,<br \/>\n Ich liczenie jest m\u0119cz\u0105ce.<br \/>\n W lustro patrzysz ka\u017cdej wiosny,<br \/>\n Coraz wi\u0119cej twego cia\u0142a,<br \/>\n Nogi wspierasz by ci\u0119 nios\u0142y,<br \/>\n Bo\u015b o diecie zapomnia\u0142a,<br \/>\n Troch\u0119 martwi ci\u0119 to cia\u0142o.<br \/>\n Na ten smutek dobrze wiem,<br \/>\n Co\u015b s\u0142odkiego by si\u0119 zda\u0142o,<br \/>\n I tak w k\u00f3\u0142ko ciastka jem!<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>DZI\u015a<\/strong><br \/>\n Zbudzi\u0142am si\u0119 dzi\u015b z b\u00f3lem g\u0142owy,<br \/>\n \u017be cz\u0142owiek wci\u0105\u017c nie jest czasowy.<br \/>\n Gonimy z j\u0119zorem do pasa,<br \/>\n Wci\u0105\u017c dzi\u015b nas pogania, zastrasza.<br \/>\n Lecz dzi\u015b jutro ju\u017c b\u0119dzie wczoraj,<br \/>\n Do g\u0119by wi\u0119c pakuj ozora<br \/>\n I smakuj \u017cycie ju\u017c dzisiaj.<br \/>\n Cmokaj, wylizuj, wysysaj!<br \/>\n A czy weso\u0142o by\u0142o, czy smutno<br \/>\n &#8230; i tak dowiesz si\u0119 jutro.<br \/>\n <strong>Ma\u0142gorzata Zawisza<\/strong><\/p>\n<p><strong>SPR\u00d3BUJMY RAZEM<\/strong><br \/>\n Gdy pr\u00f3bujemy razem poezji<br \/>\n r\u00f3\u017cne n\u0119kaj\u0105 nas nowotwory,<br \/>\n s\u0142owa z Dziwnowa wok\u00f3\u0142 fruwaj\u0105<br \/>\n i tw\u00f3rcz\u0105 si\u0119 s\u0142owotwory.<br \/>\n Hania na kupkach zdj\u0119cia<br \/>\n koniecznie mie\u0107 by chcia\u0142a,<br \/>\n Jolka p\u0142acze ze \u015bmiechu,<br \/>\n bo p zamiast b us\u0142ysza\u0142a.<br \/>\n W telekonferencji z g\u0142uchoborem<br \/>\n jako\u015bmy si\u0119 dogadali,<br \/>\n \u017ce Wiking z Ma\u0142gosi\u0105 napis<br \/>\n &#8222;wyna\u0144m\u0119 mieszkanie&#8221; zdybali.<br \/>\n Do Dybalskiego g\u00f3rale weszli<br \/>\n w kapeluszach z muszlami na g\u0142owie,<br \/>\n a Wiking ciekawie pyta,<br \/>\n czy muszelki s\u0105 sedesowe?<br \/>\n O grzybobraniu opowiada,<br \/>\n zebrali grzyb\u00f3w ze siedem,<br \/>\n a ten si\u0119 chwali, \u017ce a\u017c dziesi\u0119\u0107<br \/>\n grzybobradca jeden!<br \/>\n Brodz\u0105c w trawie po pas<br \/>\n z grzybobor\u00f3w nied\u0142ugo wracaj\u0105.<br \/>\n Truj\u0105cych trujek nie zebrali,<br \/>\n wi\u0119c t\u0119gie miny maj\u0105.<br \/>\n <strong>Jolanta Mi\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>GRUPA WIKINGA<\/strong><br \/>\n R\u00f3\u017cna wiara, przekonania<br \/>\n w\u015br\u00f3d PO, PiS, demokrat\u00f3w.<br \/>\n Razem pisz\u0105, dowcipkuj\u0105,<br \/>\n ot po prostu dom wariat\u00f3w.<br \/>\n Nie musimy si\u0119 w partii jednoczy\u0107,<br \/>\n by\u0107 na luzie lub pod gazem&#8230;<br \/>\n Rozumiemy si\u0119 i przyja\u017animy<br \/>\n i co\u015b tworzymy razem.<br \/>\n <strong>Jolanta Mi\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>TALENT<\/strong><br \/>\n Ja si\u0119 wcale nie chwal\u0119,<br \/>\n wiem, \u017ce jak Stuhr mam talent<br \/>\n ale nie mam przebicia,<br \/>\n jestem ch\u0142opcem do bicia.<br \/>\n Cho\u0107 wiem, jak si\u0119 nazywam,<br \/>\n ale nie mam nazwiska,<br \/>\n na poetyckim niebie<br \/>\n jakie\u015b dziwne zjawiska&#8230;<br \/>\n Cho\u0107 stu r\u00f3\u017cnych znam go\u015bci<br \/>\n lecz nie mam znajomo\u015bci,<br \/>\n forsy nie mam jak lodu,<br \/>\n wi\u0119c talent wezm\u0119 do grobu,<br \/>\n bo tu si\u0119 na nic nie przyda,<br \/>\n wi\u0119c go zakopi\u0119 i kwita!<br \/>\n Gdy zostan\u0119 tylko cieniem<br \/>\n mo\u017ce mnie kto doceni?<br \/>\n <strong>Jolanta Mi\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>POMNIK TADEUSZA KO\u015aCIUSZKI<\/strong><br \/>\n 1.<br \/>\n Cztery s\u0105 miasta,<br \/>\n gdzie bohater Polak\u00f3w<br \/>\n na pomniku wyrasta<br \/>\n &#8211; Waszyngton, Chicago, Krak\u00f3w<br \/>\n i pomnik najwy\u017cszy w \u0141odzi,<br \/>\n co siedemna\u015bcie ma metr\u00f3w.<br \/>\n Kiedy Piotrkowsk\u0105 si\u0119 chodzi<br \/>\n Wida\u0107 go z trzech kilometr\u00f3w.<br \/>\n 2.<br \/>\n Je\u015bli Piotrkowska dla \u0141odzi<br \/>\n jest czym kr\u0119gos\u0142up dla cia\u0142a,<br \/>\n to pomnik Ko\u015bciuszki jest g\u0142ow\u0105,<br \/>\n a jest to g\u0142owa wspania\u0142a!<br \/>\n Bo pomnik staje na placu<br \/>\n centralnym jak s\u0142o\u0144ce w eterze,<br \/>\n a wok\u00f3\u0142 kr\u0105\u017c\u0105 tramwaje<br \/>\n niczym kosmiczni tancerze.<br \/>\n 3.<br \/>\n Sp\u00f3jrzmy na pomnik z bliska:<br \/>\n Naczelnik o drzewko oparty<br \/>\n na ziemi armata rozb\u0142yska,<br \/>\n a nos oczywi\u015bcie &#8211; zadarty.<br \/>\n Tak, nos ma Tadeusz u\u0142omny<br \/>\n ku g\u00f3rze zadarty jak palec<br \/>\n genera\u0142 nie mo\u017ce by\u0107 skromny,<br \/>\n a winien by\u0107 troch\u0119 zuchwalec.<br \/>\n 4.<br \/>\n Dlaczego taka jest dumna<br \/>\n z pomnika \u0141\u00f3d\u017a Naczelnika?<br \/>\n &#8211; bo jeden z czterech<br \/>\n &#8211; bo najwy\u017cszy<br \/>\n &#8211; bo kocha go Ameryka<br \/>\n <strong>Zofia Matulka<\/strong><\/p>\n<p><strong>POEZJA<\/strong><br \/>\n Dwa s\u0142owa &#8222;przyja\u017a\u0144 i kochanie&#8221;<br \/>\n To r\u00f3wno wa\u017cy na szali.<br \/>\n Splata w jeden warkocz,<br \/>\n wiedzie ku nadziei,<br \/>\n kt\u00f3ry ka\u017cdy ma w sobie.<br \/>\n <strong>Zofia Matulka<\/strong><\/p>\n<p><strong>ZIMA<\/strong><br \/>\n Dzwonki u sa\u0144 do dzi\u015b d\u017awi\u0119cz\u0105<br \/>\n Ci w uszach.<br \/>\n Siedzia\u0142a\u015b u boku ukochanego,<br \/>\n otulona kocem.<br \/>\n Wiecz\u00f3r by\u0142 pi\u0119kny, na niebie miliony gwiazd,<br \/>\n na ziemi bia\u0142y, puszysty \u015bnieg.<br \/>\n Sanie wiod\u0142y Was w dal.<br \/>\n W g\u0142owie czu\u0142a\u015b zam\u0119t,<br \/>\n w sercu niepok\u00f3j,<br \/>\n \u017ce ten wiecz\u00f3r si\u0119 sko\u0144czy,<br \/>\n jak pi\u0119kny sen.<br \/>\n Ta mi\u0142o\u015b\u0107 by\u0142a wzajemna, szalona,<br \/>\n a jednocze\u015bnie trudna.<br \/>\n Nie by\u0142a\u015b gotowa do walki &#8211; odesz\u0142a\u015b.<br \/>\n Chcia\u0142 Ci\u0119 zatrzyma\u0107 &#8211;<br \/>\n Ty by\u0142a\u015b ju\u017c daleko &#8211; wyjecha\u0142a\u015b.<br \/>\n Czas to najlepszy przyjaciel<br \/>\n zagoi\u0142 rany, odmieni\u0142 Twoje \u017cycie.<br \/>\n Przeznaczenie rz\u0105dzi nami,<br \/>\n nie mamy na to wp\u0142ywu.<br \/>\n <strong>Zofia Matulka<\/strong><\/p>\n<p><strong>VII STOLIK POETYCKI czyli ZJAZD W WIKINGOWIE<\/strong><br \/>\n Nie pij\u0119 kawy,nie pal\u0119 fajek &#8230;<br \/>\n I nie pasuj\u0119 do \u017cadnej z bajek !<br \/>\n Mnie przywi\u00f3z\u0142 &#8230; Wiking &#8230;<br \/>\n Wi\u00f3z\u0142 czworo z nas,<br \/>\n A Ja\u015b z Ma\u0142gosi\u0105 &#8230;<br \/>\n Poszli przez las.<br \/>\n Za oknem lipiec soczysty,cudny<br \/>\n A w Wikingowie ju\u017c STOLIK VII<br \/>\n W\u0142ochate trzmiele,znajome osy<br \/>\n Zjadaj\u0105 ciasta,desery,sosy &#8230;<br \/>\n A wszystko idzie na Ann\u0119 &#8211; Basi\u0119!<br \/>\n Osy jak zwykle cieniutkie w pasie!<br \/>\n No c\u00f3\u017c, czas p\u0142ynie, siwiej\u0105 w\u0142osy,<br \/>\n Ania nie b\u0119dzie mie\u0107 talii osy &#8230;<br \/>\n Jola Mi\u015bkiewicz nagle si\u0119 wkurza &#8230;<br \/>\n &#8222;Z Ciebie zosta\u0142y cycki i r\u00f3\u017ca!!!&#8221;<br \/>\n Wiking nie s\u0142ysza\u0142 rozmowy kobiet<br \/>\n Ma ca\u0142kiem inne klocki w g\u0142owie.<br \/>\n M\u00f3wi: Zawisza dzisiaj si\u0119 sp\u00f3\u017ani&#8230;<br \/>\n W drodze z Grunwaldu,zajrzy do ku\u017ani!<br \/>\n Nie b\u0119dzie jecha\u0107 na rowerze &#8230;<br \/>\n Pegaz skrzydlaty j\u0105 zabierze &#8230;<br \/>\n Wiking jak ojciec, lub stary gazda<br \/>\n Chcia\u0142 nam pokaza\u0107 gdzie p\u0142ynie Miazga<br \/>\n Ali\u015bci W\u00f3jcie !!! Je\u015bli Pan \u017cywy &#8230;<br \/>\n P\u00f3jd\u017a Wa\u015b\u0107, a ujrzysz same pokrzywy!<br \/>\n Naka\u017c udro\u017cni\u0107 Wa\u015bci t\u0119 rzeczk\u0119 !!!!<br \/>\n By nie zala\u0142a wszystkich troszeczk\u0119 &#8230;<br \/>\n Wycieczka wieszczy wraca do chatki<br \/>\n Ogl\u0105da zdj\u0119cia, s\u0142ucha s\u0142\u00f3w Matki ,<br \/>\n Wtem jaka\u015b chmura zakry\u0142a s\u0142o\u0144ce<br \/>\n I si\u0119 sko\u0144czy\u0142o lato gor\u0105ce !<br \/>\n Robi si\u0119 zimno, deszcz ch\u0142odny pada<br \/>\n Prawie zepsu\u0142a si\u0119 biesiada!<br \/>\n Co chwil\u0119 pada, to znowu mija &#8230;<br \/>\n Stolik wystawia si\u0119, to zn\u00f3w si\u0119 zwija<br \/>\n C\u00f3\u017c, trzeba sprawi\u0107 parasol wieszczom!<br \/>\n Pod tym male\u0144kim ju\u017c si\u0119 nie mieszcz\u0105.<br \/>\n A gdy we wtorek Sieradz zaw\u0142aszcz\u0105 &#8230;<br \/>\n B\u0119dzie za ma\u0142y ten, kt\u00f3ry taszcz\u0105,<br \/>\n Bo w g\u0142owach maj\u0105 &#8230;tyle towaru &#8230;<br \/>\n \u017be przyjdzie przenie\u015b\u0107 ich do hangaru !!!<br \/>\n <strong>Anna Barbara Ka\u017amierczak<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 15.07.2012 r.<\/p>\n<p><strong>W BALOWEJ SALI OBOK DOMKU Z BALI<\/strong><br \/>\n Na zielonej balowej sali<br \/>\n zn\u00f3w si\u0119 znajomi zebrali.<br \/>\n T\u0142umnie si\u0119 zjechali<br \/>\n do domku z drewnianych bali.<br \/>\n Byli poeci i niepoeci &#8211;<br \/>\n ojca wikinga przybrane dzieci,<br \/>\n kt\u00f3re na to jak na lato &#8211;<br \/>\n bawi\u0105 si\u0119 z wikingiem &#8211; tat\u0105.<br \/>\n Obie Go\u015bki da\u0142y czadu &#8211;<br \/>\n w stringach siad\u0142y do obiadu,<br \/>\n w \u017celaznych majtkach pi\u0142y szampana<br \/>\n niemal od rana.<br \/>\n Z tak wielk\u0105 werw\u0105 przymierza\u0142y<br \/>\n a\u017c metalowe oczka puszcza\u0142y<br \/>\n i musia\u0142 wiking \u0142ata\u0107 od r\u0119ki<br \/>\n by nie wylaz\u0142y na wierzch wdzi\u0119ki.<br \/>\n A Wiola s\u0142odko tr\u0105bi z rogu,<br \/>\n za ten napitek dzi\u0119kuj\u0105c Torowi-bogu.<br \/>\n Zajadano sadzone jajeczka<br \/>\n na przepysznych skwareczkach,<br \/>\n By\u0142 \u015bmietanowiec na deserek<br \/>\n oraz ciasteczek i Grze\u015bk\u00f3w wiele.<br \/>\n Anny i Hanny prezenty dosta\u0142y<br \/>\n i ze wzruszenia oczka ociera\u0142y.<br \/>\n Mia\u0142y sto lat od\u015bpiewane<br \/>\n jak to w tradycji jest przykazane.<br \/>\n A dla rozrywki by\u0142y jab\u0142ek zbiory<br \/>\n co w ko\u015bciach czuj\u0119 do tej pory.<br \/>\n Za ci\u0119\u017cki trud &#8211; moi z\u0142oci<br \/>\n mam dzi\u015b i drzemik i kompocik.<br \/>\n Ka\u017cdy si\u0119 uwija\u0142, lecz siada\u0142 na chwil\u0119.<br \/>\n Mama Janusza czas nam umila.<br \/>\n Pogada\u0107 z Ni\u0105 to przyjemno\u015b\u0107<br \/>\n wi\u0119c wszyscy si\u0119 pchaj\u0105: teraz prosz\u0119 ze mn\u0105!<br \/>\n By\u0142a te\u017c \u015bliczna Mija &#8211; sunieczka<br \/>\n kt\u00f3ra wygl\u0105da jak zabaweczka.<br \/>\n By\u0142y czytane utwory liczne<br \/>\n i smokotw\u00f3rcze i romantyczne.<br \/>\n I nawet dzieci si\u0119 pozje\u017cd\u017ca\u0142y<br \/>\n podziwia\u0107 wikinga raik ma\u0142y.<br \/>\n Zasiedzieli\u015bmy si\u0119 do wieczora,<br \/>\n \u017cal gdy do domu przysz\u0142a pora.<br \/>\n <strong>Jolanta Mi\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>BAJANIE O GO\u015aCINIE U WIKINGA IVARA<\/strong><br \/>\n Za Zielon\u0105 G\u00f3r\u0105, nad niewielk\u0105 rzek\u0105,<br \/>\n Od du\u017cego miasta ca\u0142kiem niedaleko,<br \/>\n Sta\u0142a chatka z bali, pod \u015bwierkami dwoma.<br \/>\n Tam, jak do Uppsali, przyby\u0142a za\u0142oga.<br \/>\n Cho\u0107 zdro\u017ceni wielce i spragnieni jad\u0142a,<br \/>\n Oddali si\u0119 w r\u0119ce wikinga Ivara Jarla.<br \/>\n Ten w bawoli r\u00f3g zad\u0105\u0142, w pochwy schowa\u0142 miecze<br \/>\n I powiada ze swad\u0105: &#8211; Dom m\u00f3j w wasz\u0105 piecz\u0119.<br \/>\n Odda\u0142bym i dusz\u0119, lecz mo\u017ce si\u0119 przyda\u0107,<br \/>\n A na cze\u015b\u0107 wasz\u0105 wol\u0119 uczt\u0119 wyda\u0107!<br \/>\n Cho\u0107 druh jestem Ragnara z norweskiej krainy,<br \/>\n Wy, s\u0142owia\u0144ska kompanio szczeg\u00f3lnie\u015bcie mili.<br \/>\n P\u0142yn\u0105 wi\u0119c bajania wikinga Ivara<br \/>\n O wojach okrutnych i bogach Ragnara,<br \/>\n A jedna opowie\u015b\u0107 od drugiej ciekawsza.<br \/>\n Janusz Andrzej Berner &#8211; prawdziwy ich znawca.<br \/>\n <strong>Ma\u0142gorzata Zawisza<\/strong><\/p>\n<p><strong>WYPRAWA VIKINGRA IVARA<\/strong><br \/>\n <strong>DO WIKINGOWA<\/strong><br \/>\n Raz Ivar \u0142\u00f3dzki Vikingr<br \/>\n ubzdura\u0142 w swojej g\u0142owie,<br \/>\n \u017ce sobie weekend sp\u0119dzi<br \/>\n w pod\u0142\u00f3dzkim &#8230; Justynowie.<\/p>\n<p>Rzuci\u0142 wi\u0119c g\u0142o\u015bno has\u0142o,<br \/>\n pomi\u0119dzy wszystkie poety,<br \/>\n lecz odzew na nie da\u0142y<br \/>\n jedynie tylko kobiety.<\/p>\n<p>Siedem uroczych dziewczyn<br \/>\n wkr\u00f3tce si\u0119 ra\u017anie zebra\u0142o,<br \/>\n by jecha\u0107, gdzie s\u0142o\u0144ce wschodzi<br \/>\n &#8211; oj co tam b\u0119dzie si\u0119 dzia\u0142o?<\/p>\n<p>\u017beby, na w\u0142o\u015bciach swych, Vikingr<br \/>\n ujawni\u0142 ca\u0142\u0105 sw\u0105 dusz\u0119<br \/>\n muz\u0119 poezji &#8211; Erato<br \/>\n teraz przywo\u0142a\u0107 tu musz\u0119.<\/p>\n<p>Ivar wraz z pi\u0119kn\u0105 bogini\u0105<br \/>\n porwa\u0142 wnet czarodziejki,<br \/>\n aby im wszystkim pokaza\u0107<br \/>\n &#8222;warowni\u0119&#8221; &#8211; domek niewielki.<\/p>\n<p>Przedstawi\u0142 wszystkie swej Matce,<br \/>\n co w cieniu drzewa siedzia\u0142a,<br \/>\n a ta z otwartymi r\u0119koma<br \/>\n z godno\u015bci\u0105 je powita\u0142a.<\/p>\n<p>Ania Basia i dwie Gosie,<br \/>\n Hania, Jola, Madzia, Asia<br \/>\n zapragn\u0119\u0142y wnet zobaczy\u0107<br \/>\n drewnian\u0105 sadyb\u0119 Jasia.<\/p>\n<p>Wodzi\u0142 je po zakamarkach<br \/>\n przed ich wzrokiem nic nie chowa\u0142,<br \/>\n a chod\u017a nie by\u0142 czarodziejem<br \/>\n to on wszystkie wci\u0105\u017c czarowa\u0142.<\/p>\n<p>Wikingowa chatka ma\u0142a<br \/>\n bardzo im si\u0119 spodoba\u0142a<br \/>\n i te schody, a\u017c do nieba<br \/>\n &#8230; ach koniecznie wle\u017a\u0107 tam trzeba.<\/p>\n<p>Ania Basia i dwie Gosie<br \/>\n Hania, Jola, Madzia, Asia<br \/>\n wnet ruszy\u0142y ra\u017ano w g\u00f3r\u0119<br \/>\n i orzek\u0142y wszystkie ch\u00f3rem:<\/p>\n<p>&#8222;czas ju\u017c trzeba zej\u015b\u0107 na ziemi\u0119&#8221;<br \/>\n wi\u0119c ruszaj\u0105, w d\u00f3\u0142, pospo\u0142u<br \/>\n bo ich Ivar pi\u0119knie prosi,<br \/>\n do ogr\u00f3dkowego sto\u0142u.<\/p>\n<p>St\u00f3\u0142 okr\u0105g\u0142y, tam w ogr\u00f3dku<br \/>\n z podchmielon\u0105 nog\u0105 stoi<br \/>\n przy nim Vikingr sobie siedzi<br \/>\n &#8211; co nikogo si\u0119 nie boi.<\/p>\n<p>Czarodziejki miast ucztowa\u0107<br \/>\n wylewaj\u0105 si\u00f3dme poty,<br \/>\n bo je zaraz cwany Nordman<br \/>\n zagna\u0142 wszystkie do roboty.<\/p>\n<p>Gotuj\u0105 wspania\u0142\u0105 uczt\u0119,<br \/>\n i szykuj\u0105 da\u0144 bez liku<br \/>\n \u017cadna z nich nie protestuje<br \/>\n &#8211; boj\u0105 si\u0119 Vikingra krzyku.<\/p>\n<p>On jeden a ich, a\u017c siedem,<br \/>\n wszak zdarza si\u0119 tak czasami,<br \/>\n wszak\u017ce Ivar nie by\u0142 \u015anie\u017ck\u0105,<br \/>\n a one krasnoludkami.<\/p>\n<p>Sprawi\u0142y si\u0119 bardzo dzielnie<br \/>\n wi\u0119c nagroda je spotka\u0142a,<br \/>\n bo je powl\u00f3k\u0142 na wycieczk\u0119<br \/>\n &#8211; ca\u0142kiem dobry ruch dla cia\u0142a.<\/p>\n<p>Zawl\u00f3k\u0142 wszystkie nad jezioro<br \/>\n &#8211; wyspa si\u0119 wy\u0142ania z toni;<br \/>\n Vikingr z przodu dzielnie bie\u017cy<br \/>\n &#8211; siedem wr\u00f3\u017cek go wci\u0105\u017c goni.<\/p>\n<p>Przez w\u0105sk\u0105 nadbrze\u017cn\u0105 dr\u00f3\u017ck\u0119<br \/>\n pod\u0105\u017caj\u0105 n\u00f3\u017cka w n\u00f3\u017ck\u0119,<br \/>\n mo\u017cna ujrze\u0107 w tym orszaku<br \/>\n czarodziejki oraz wr\u00f3\u017ck\u0119.<\/p>\n<p>Ania Basia wi\u0142a wianek,<br \/>\n a tak zakr\u0119cona by\u0142a,<br \/>\n \u017ce wbrew swojej w\u0142asnej woli,<br \/>\n gdzie\u015b pod miedz\u0105 go &#8230; zgubi\u0142a.<\/p>\n<p>Vikingr patrzy na twarz Joli<br \/>\n &#8211; zadumana pe\u0142na troski:<br \/>\n nenufary, rzecze, kwitn\u0105,<br \/>\n a gdzie jest m\u00f3j Tolibowski.<\/p>\n<p>Ivar spojrza\u0142 na brzeg stawu<br \/>\n i na jego strome zbocze<br \/>\n rzuci\u0142 &#8222;dla Twego kaprysu<br \/>\n w wodzie d &#8230; nie umocz\u0119&#8221;.<\/p>\n<p>Smutno si\u0119 zrobi\u0142o Joli<br \/>\n &#8211; us\u0142ysza\u0142a gorzkie s\u0142owa,<br \/>\n ale b\u0119d\u0105c czarodziejk\u0105<br \/>\n w sercu \u017calu swym nie chowa.<\/p>\n<p>Nagle cud &#8230; bo j\u0105 spotka\u0142a<br \/>\n \u017babelka zielona, ma\u0142a<br \/>\n jasno\u015b\u0107 w sobie ca\u0142ej nios\u0142a<br \/>\n &#8211; dobroci\u0105 emanowa\u0142a.<\/p>\n<p>Porzu\u0107 mi\u0142a wszelkie smutki,<br \/>\n spe\u0142ni si\u0119 Twoje marzenie,<br \/>\n bo si\u0119 zjawi dzielny rycerz<br \/>\n &#8211; lecz imienia nie wymieni\u0119.<\/p>\n<p>Gdy zaw\u0142aszczysz ju\u017c lelij\u0119<br \/>\n zapami\u0119taj &#8222;kobieto puchu marny&#8221;,<br \/>\n \u017ce zmienisz kolor w\u0142os\u00f3w<br \/>\n z rudego na czarny.<\/p>\n<p>Miej tak\u017ce \u015bwiadomo\u015b\u0107<br \/>\n pi\u0119kna czarodziejko,<br \/>\n \u017ce zaw\u0142aszczaj\u0105c cudokwiat<br \/>\n \u0142amiesz prawa natury<br \/>\n a za ka\u017cdym razem<br \/>\n b\u0119d\u0105c w Justynowie<br \/>\n wci\u0105\u017c b\u0119dziesz trafia\u0142a<br \/>\n do &#8211; Zielonej G\u00f3ry.<\/p>\n<p>Nim min\u0119\u0142o pi\u0119\u0107 tygodni<br \/>\n zjawi\u0142 si\u0119 rycerz (bez spodni),<br \/>\n zerwa\u0142 lili\u0119 i nie krzycza\u0142<br \/>\n &#8211; bo to przecie\u017c by\u0142 Zawisza.<\/p>\n<p>Jola &#8211; teraz ju\u017c czarna,<br \/>\n ca\u0142kiem oniemia\u0142a,<br \/>\n wychwala\u0142a czyn rycerza<br \/>\n (z Andrespola &#8211; nie ze Zgierza).<\/p>\n<p>Powr\u00f3\u0107my do Wikingowa<br \/>\n strawa by\u0142a ju\u017c gotowa,<br \/>\n zjedli cho\u0107 nie by\u0142o czar\u00f3w<br \/>\n &#8211; zostawili stert\u0119 gar\u00f3w.<\/p>\n<p>Ivar pomy\u015bla\u0142 przez chwilk\u0119,<br \/>\n po c\u00f3\u017c rzuca\u0107 puste s\u0142owa,<br \/>\n i za moment ju\u017c zmywarka<br \/>\n &#8211; czynna, zwarta i gotowa.<\/p>\n<p>Zawisza zmywa\u0142a dzielnie,<br \/>\n Ania Basia wci\u0105\u017c p\u0142uka\u0142a,<br \/>\n Magda podawa\u0142a Asi,<br \/>\n a ta dzielnie wyciera\u0142a.<\/p>\n<p>Zn\u00f3w min\u0105\u0142 kolejny tydzie\u0144,<br \/>\n tak, tak przyszed\u0142 taki czas,<br \/>\n przyjecha\u0142a ponownie ferajna,<br \/>\n a Ja\u015b z Ma\u0142gosi\u0105 poszli przez las.<\/p>\n<p>A dok\u0105d, a dok\u0105d,<br \/>\n a dok\u0105d tak szli<br \/>\n &#8211; przez chaszcze, przez krzaki<br \/>\n nie roni\u0142 nikt \u0142zy.<\/p>\n<p>Do chaty Vikingra dodarli wnet ju\u017c,<br \/>\n a pod ich stopami unosi\u0142 si\u0119 kurz.<br \/>\n Bo Baba, bo Jaga ich tu nie dopad\u0142a<br \/>\n a z g\u0142odu nie padli &#8211; by\u0142o du\u017co jad\u0142a.<\/p>\n<p>Ani Basi, Hani imprez\u0119 zrobili,<br \/>\n nie jest tajemnic\u0105 &#8211; sto lat z rogu pili.<br \/>\n G\u0142o\u015bno i weso\u0142o by\u0142o w Wikingowie<br \/>\n szampan la\u0142 si\u0119 strumieniem i szumia\u0142o w g\u0142owie.<\/p>\n<p>Min\u0105\u0142 lipiec, sierpie\u0144 mija<br \/>\n spotka\u0142a si\u0119 kompanija<br \/>\n w Wikingowie, aby uczci\u0107<br \/>\n lata kres.<br \/>\n Zn\u00f3w wyprawa wok\u00f3\u0142 stawu<br \/>\n Vikigr zerwa\u0142 nenufara<br \/>\n &#8211; Jola powiedzia\u0142a<br \/>\n &#8222;super jest&#8221;.<\/p>\n<p>\u017begnajcie ju\u017c: wakacje,<br \/>\n spotkania w Wikingowie,<br \/>\n zimowe wnet miesi\u0105ce<br \/>\n czekaj\u0105 Nas.<\/p>\n<p>Lecz ponownie si\u0119 spotkamy<br \/>\n w progi chaty zapraszamy,<br \/>\n aby u\u015bmiech zn\u00f3w zawita\u0142<br \/>\n po\u015br\u00f3d Nas.<\/p>\n<p>\u017begnajcie ju\u017c: wakacje,<br \/>\n spotkania w Justynowie,<br \/>\n zimowe wnet miesi\u0105ce<br \/>\n czekaj\u0105 Nas.<\/p>\n<p>Lecz ponownie, przysz\u0142ym latem<br \/>\n spotkacie Ivara Tat\u0119<br \/>\n jak Was b\u0119dzie z sercem wita\u0142<br \/>\n u swych bram.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><br \/>\n <strong>Wikingowo:<\/strong> lato 2012r.<\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n Najs\u0142odszy z moich wierszy<br \/>\n niby rodzynek w bitej \u015bmietanie<br \/>\n Lubi\u0119 s\u0142odycze wi\u0119c mnie cieszy<br \/>\n ju\u017c samo wiersza tego pisanie<br \/>\n w przejrzystym pucharku si\u0119 pyszni<br \/>\n na lodach form\u0119 sw\u0105 wspiera<br \/>\n znikn\u0119\u0142y lody pokr\u00f3tce zjedzone<br \/>\n a on znad kraw\u0119dzi rado\u015bnie spoziera<br \/>\n <strong>Ma\u0142gorzata Skwarek &#8211; Ga\u0142\u0119ska<\/strong> 19. 07. 2012<\/p>\n<p><em>W okresie letniej kaniku\u0142y niekt\u00f3rzy poeci byli niezwykle aktywni.<\/em><br \/>\n <em>&#8222;Poni\u017csze wiersze s\u0105 owocem naszych wsp\u00f3lnych, poetyckich wypraw do Justynowa, dok\u0105d wyprawia\u0142 si\u0119 <strong>STOLIK POETYCKI<\/strong> (Kawiarnia Pod Atlasami &#8211; ul. Narutowicza 45) prowadzony przez Ma\u0142gorzat\u0119 Skwarek Ga\u0142\u0119sk\u0105 i <strong>SPR\u00d3BUJMY RAZEM POEZJI<\/strong> (Kawiarnia R. Dybalski ul. Piotrkowska 102a) &#8211; grupy prowadzonej przez \u0142\u00f3dzkiego Wikinga Janusza Andrzeja Bernera.&#8221;<\/em><br \/>\n <strong>Anna Barbara Kazimierczak<\/strong><\/p>\n<p><em>Zapraszam na stron\u0119 www.stolik poetycki.pl, gdzie znajduj\u0105 si\u0119 wiersze zwi\u0105zane z &#8222;wikingowem&#8221; i nie tylko.<\/em><br \/>\n <em>Dzi\u0119kuj\u0119 Wszystkim swoim przyjacio\u0142om, \u017ce zechcieli przyj\u0105\u0107 zaproszenie w moje, skromne wikingowe progi. Musz\u0119 przyzna\u0107, \u017ce dzi\u0119ki nim sp\u0119dzi\u0142em wspania\u0142e i fantastyczne wakacyjne soboty. Dzi\u0119kuj\u0119 te\u017c za to, \u017ce dali\u015bcie mojej ukochanej Mamie odrobin\u0119 swego serca i ogrom radosnych chwil.<\/em><br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner &#8211; Ivar Jarl lodzkiwiking.<\/strong><\/p>\n<p><strong>LILA<\/strong><br \/>\n &#8211; wiersz dedykowany mojej najstarszej przyjaci\u00f3\u0142ce &#8211; Irenie Berner.<br \/>\n Jak Pawlikowska &#8211; Jasnorzewska , prosi by m\u00f3wi\u0107 do Niej Lila<br \/>\n Irena Berner ma wielkie serce, z Ni\u0105 jest ciekawa ka\u017cda chwila<br \/>\n Jej przyjaciele to poeci, s\u0142ucha jak p\u0142yn\u0105 z wiatrem s\u0142owa &#8230;<br \/>\n Cho\u0107 w ko\u015bciach czuje jak czas leci, z wdzi\u0119kiem zaprasza ich od nowa.<br \/>\n <strong>Anna Barbara Kazimierczak<\/strong><\/p>\n<p><strong>WI\u00d3RY LEC\u0104 W JUSTYNOWIE<\/strong><br \/>\n r\u0105banie drzewa<br \/>\n to na pewno sztuka<br \/>\n w sobot\u0119 lipcow\u0105<br \/>\n po\u0142\u0105czy\u0142a Jana z Januszem<br \/>\n albo na odwr\u00f3t<br \/>\n Janusza z Janem<br \/>\n ale to chyba<br \/>\n por\u0105bane dociekanie<br \/>\n <strong>Hanna Prosnak<\/strong><\/p>\n<p><strong>LILA<\/strong><br \/>\n &#8211; dla Mamy Janusza Wikinga Bernera<br \/>\n to ta pani<br \/>\n na fotelu pod drzewem<br \/>\n kt\u00f3ra \u017cyczliwie<br \/>\n spogl\u0105da na go\u015bci<br \/>\n mama wikinga<br \/>\n co podwoje chaty<br \/>\n otworzy\u0142 dla przyjaci\u00f3\u0142<br \/>\n Lila<br \/>\n ma weso\u0142e oczy<br \/>\n drobne d\u0142onie<br \/>\n na starych fotografiach<br \/>\n ma\u0142e kadry<br \/>\n dawnych wspomnie\u0144<br \/>\n o synu swoim<br \/>\n kt\u00f3ry mieni si\u0119 Wikingiem<br \/>\n ma szabl\u0119 i zbroj\u0119<br \/>\n czasem p\u0142aszcz koloru krwi<br \/>\n zarzuca na ramiona<br \/>\n o synu co dom zbudowa\u0142<br \/>\n w pocie czo\u0142a<br \/>\n m\u00f3wi najczulej<br \/>\n jakby w imieniu<br \/>\n serce bi\u0142o<br \/>\n &#8211; pozw\u00f3lcie \u017ce si\u0119 wzrusz\u0119-<br \/>\n m\u00f3wi Januszek.<br \/>\n <strong>Hanna Prosnak<\/strong><\/p>\n<p><strong>NAD MIAZG\u0104<\/strong><br \/>\n na pami\u0105tk\u0119 lipcowej soboty<br \/>\n w chacie u Wikinga w Justynowie<br \/>\n rzeczka rzeczu\u0142ka<br \/>\n w\u0105ska wst\u0119ga<br \/>\n ledwie z dzikiej zieleni<br \/>\n wygl\u0105da<br \/>\n mo\u017ce dawniej<br \/>\n rzek\u0105 by\u0142a<br \/>\n w\u0119drowc\u00f3w przyby\u0142ych<br \/>\n z daleka<br \/>\n poi\u0142a<br \/>\n teraz<br \/>\n prawie niewidoczna<br \/>\n czeka<br \/>\n na jakiego\u015b w\u0119drowca<br \/>\n zatrzymaj si\u0119 na chwil\u0119<br \/>\n gdy nad miazg\u0119 przyby\u0142e\u015b<br \/>\n tutaj nad poro\u015bni\u0119tym brzegiem<br \/>\n p\u0142ynie jaka\u015b historia<br \/>\n o kt\u00f3rej nic nie wiesz<br \/>\n je\u015bli postoisz w ciszy<br \/>\n mo\u017ce j\u0105 us\u0142yszysz<br \/>\n <strong>Hanna Prosnak<\/strong><\/p>\n<p><strong>LILA<\/strong><br \/>\n Pod srebrnozieleni\u0105 \u015bwierku<br \/>\n Lila gniazdko sobie mo\u015bci.<br \/>\n Znosi tam dziobkiem u\u015bmiechu<br \/>\n Ga\u0142\u0105zki swojej \u017cyczliwo\u015bci.<br \/>\n Jak nenufar na stawie<br \/>\n promiennie ja\u015bnieje<br \/>\n gdy go\u015bcie jak kaczki p\u0142yn\u0105<br \/>\n m\u0105c\u0105c spokoju nadziej\u0119.<br \/>\n Kr\u00f3lowa roju &#8211; Lila<br \/>\n z taktem, uprzejma godno\u015bci\u0105<br \/>\n opowie\u015bciami w sepii<br \/>\n umila czas swoim go\u015bciom.<br \/>\n S\u0142odka jak dojrza\u0142a papier\u00f3wka,<br \/>\n Maniery ma prawdziwej damy.<br \/>\n Wygl\u0105da jak portret malowany<br \/>\n przez mistrza pastelami.<br \/>\n Buziak\u00f3w kosz ma na kolanach<br \/>\n i rozdziela je jak dobra wr\u00f3\u017cka.<br \/>\n Bogini gro\u017anego Wikinga<br \/>\n I Lila &#8211; Mama Januszka<br \/>\n <strong>Jolanta Mi\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>BALLADA O WYPRAWIE NA DZIA\u0141K\u0118 DO WIKINGA<\/strong><br \/>\n <strong>&#8211; OGNISKO KT\u00d3REGO NIE BY\u0141O<\/strong><br \/>\n Oto znowu nast\u0119pna<br \/>\n Sobota nasta\u0142a<br \/>\n I ekipa stolika<br \/>\n Zbyt d\u0142ugo nie spa\u0142a.<br \/>\n Te\u017c si\u0119 zm\u00f3wili<br \/>\n Na grillowanie:<br \/>\n Kto chce i jedzie<br \/>\n Na przystanku stanie.<br \/>\n No i pojechali.<br \/>\n Z u\u015bmiechem i wiar\u0105,<br \/>\n \u017be b\u0119dzie ognisko<br \/>\n Z piwem i gitar\u0105.<br \/>\n Niestety pogoda<br \/>\n Swoje mia\u0142a plany.<br \/>\n No i dzie\u0144 z ogniskiem<br \/>\n Nie by\u0142 im pisany.<br \/>\n Pocz\u0105tkowo dobrze<br \/>\n Si\u0119 zapowiada\u0142o:<br \/>\n Ca\u0142kiem by\u0142o ciep\u0142o,<br \/>\n Cho\u0107 troszeczk\u0119 wia\u0142o.<br \/>\n Wyjecha\u0142 Wiking<br \/>\n Znowu po swych go\u015bci<br \/>\n I w samoch\u00f3d czerwony<br \/>\n Spakowa\u0142 w wi\u0119kszo\u015bci.<br \/>\n Mniejszo\u015b\u0107 w liczbie:<br \/>\n Sztuki a\u017c dwie,<br \/>\n Zda\u0142a swe baga\u017ce,<br \/>\n Do chodzenia si\u0119 rwie.<br \/>\n A gdy ju\u017c doszli<br \/>\n Na dzia\u0142k\u0119 dzielnie,<br \/>\n Uwag\u0119 wszystkich<br \/>\n Zaj\u0119\u0142o niepomiernie:<br \/>\n \u017be Ja\u015b z Ma\u0142gosi\u0105<br \/>\n Chodzili przez las,<br \/>\n Jak d\u0142ugo chodzili<br \/>\n -Liczyli im czas.<br \/>\n Potem elegancko,<br \/>\n smaczne cappuccino pili<br \/>\n (W szejkerze trzepali<br \/>\n -Chocia\u017c si\u0119 dziwili)<br \/>\n -Wynalazek Mamy<br \/>\n Naszego Wikinga.<br \/>\n By wiadomo kto on<br \/>\n Tutaj damy linka:<br \/>\n http:\/\/www.lodzkiwiking.pl\/<br \/>\n Gdy po pocz\u0119stunku<br \/>\n Wigoru nabrali,<br \/>\n To si\u0119 na wycieczk\u0119<br \/>\n Gromadnie wybrali.<br \/>\n Do Zielonej G\u00f3ry<br \/>\n I wok\u00f3\u0142 stawiku<br \/>\n Asfaltem i dr\u00f3\u017ck\u0105,<br \/>\n Lecz nie w zwartym szyku.<br \/>\n Stolikow\u0105 tradycj\u0105<br \/>\n Ta wycieczka si\u0119 stanie:<br \/>\n Wok\u00f3\u0142 stawu kr\u0105\u017cenie,<br \/>\n W kadr wa\u017cki \u0142apanie.<br \/>\n Tym razem jeszcze<br \/>\n Rzeczk\u0119 zaliczyli,<br \/>\n Pokrzywy zwalczywszy<br \/>\n Na mostek wskoczyli.<br \/>\n Kiedy za\u015b wr\u00f3cili<br \/>\n Do domu i sto\u0142u,<br \/>\n To si\u0119 za szasz\u0142yki<br \/>\n Zabrali pospo\u0142u.<br \/>\n Papryk\u0119, kie\u0142bas\u0119,<br \/>\n Cebul\u0119 kroili.<br \/>\n I wiking grilla<br \/>\n Rozpala\u0142 po chwili.<br \/>\n A kiedy szasz\u0142yki<br \/>\n By\u0142y ju\u017c gotowe<br \/>\n I go\u015bcie przyjechali<br \/>\n Spad\u0142 deszcz im na g\u0142ow\u0119.<br \/>\n Na stolik, na jad\u0142o,<br \/>\n Na picie i sosy<br \/>\n Ci\u0105g\u0142e plagi:<br \/>\n Deszczyk albo i osy.<br \/>\n Z kieliszkiem i talerzem<br \/>\n Pod dach wci\u0105\u017c biegali<br \/>\n Z ogniska w ko\u0144cu,<br \/>\n Ca\u0142kiem zrezygnowali.<br \/>\n Po trochu do \u0141odzi<br \/>\n Go\u015bcie si\u0119 zwin\u0119li.<br \/>\n A ci co zostali<br \/>\n \u015apiewa\u0107 rozpocz\u0119li.<br \/>\n Ksi\u0119\u017cyca nie by\u0142o-<br \/>\n Do czego tak wyli?<br \/>\n Z \u017calu za ogniskiem<br \/>\n S\u0105siad\u00f3w budzili?<br \/>\n A\u017c p\u00f3\u0142noc wybi\u0142a<br \/>\n Niedobitki przegna\u0142a.<br \/>\n Ot tak si\u0119 zako\u0144czy\u0142a<br \/>\n Ta impreza ca\u0142a.<br \/>\n Lecz w niedziel\u0119,<br \/>\n Na placu boju,<br \/>\n Niekt\u00f3rzy si\u0119 pojawili<br \/>\n Po nocnym znoju.<br \/>\n Znowu cappuccino,<br \/>\n Grilla rozpalanie,<br \/>\n Karczek w marynacie<br \/>\n I zwyk\u0142e gadanie.<br \/>\n Strojenie gitar,<br \/>\n Wierszy czytanie,<br \/>\n A potem ju\u017c tylko<br \/>\n Klamot\u00f3w zbieranie.<br \/>\n I w drog\u0119 stoliku<br \/>\n Do \u0141odzi pod wieczerz.<br \/>\n Lecz si\u0119 ta historia<br \/>\n Tak nie ko\u0144czy przecie\u017c.<br \/>\n Bo gdy si\u0119 w \u0141odzi<br \/>\n W cukierni spotkali,<br \/>\n Ju\u017c nast\u0119pn\u0105 sobot\u0119<br \/>\n Dobrze planowali.<br \/>\n Uwaga na poet\u00f3w:<br \/>\n Gdy si\u0119 gdzie\u015b zagnie\u017cd\u017c\u0105,<br \/>\n To sobota w sobot\u0119,<br \/>\n Na spotkania je\u017cd\u017c\u0105.<br \/>\n Wi\u0119c na stolik uwa\u017caj<br \/>\n Zacny Justynowie,<br \/>\n Bo najazd poet\u00f3w<br \/>\n Grozi znowu tobie.<br \/>\n <strong>Ma\u0142gorzata Skwarek &#8211; Ga\u0142\u0119ska<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n raz w sobot\u0119 pod wiecz\u00f3r<br \/>\n nazbiera\u0142o si\u0119 poet\u00f3w<br \/>\n lecz zamiast raczy\u0107 nas wierszami<br \/>\n zacz\u0119\u0142a si\u0119 zabawa mieczami<br \/>\n pito z rogu i z kielich\u00f3w<br \/>\n \u017cart\u00f3w pad\u0142o tam bez liku<br \/>\n -tak to bawi\u0105 si\u0119 poeci &#8211;<br \/>\n a po\u015br\u00f3d \u015bmiech\u00f3w rym si\u0119 skleci\u0142.<br \/>\n <strong>Adam Skwarek<\/strong><\/p>\n<p><strong>JAK GRACJE DO WIKINGA POJECHA\u0141Y &#8230;<\/strong><br \/>\n Raz w sobot\u0119 na po\u0142udnie,<br \/>\n Zapragn\u0119\u0142y Gracje chlubnie<br \/>\n Poetycko si\u0119 zabawi\u0107,<br \/>\n W plener Stolik sw\u00f3j wystawi\u0107.<br \/>\n Pojecha\u0142y autobusem,<br \/>\n Jedna za\u015b rowerem k\u0142usem,<br \/>\n Tam, gdzie wikingowa chatka<br \/>\n I dostojna jego matka.<br \/>\n Zabra\u0142 Wiking wszystkie Gracje<br \/>\n Zwiedza\u0107 blisk\u0105 okolic\u0119.<br \/>\n Muzy bose, bladolice,<br \/>\n Zakasa\u0142y wi\u0119c sp\u00f3dnice<br \/>\n I pl\u0105saj\u0105 po\u015br\u00f3d trawy,<br \/>\n Wko\u0142o stawu, w\u015br\u00f3d zabawy<br \/>\n Gubi\u0105c wianki, robi\u0105 fotki,<br \/>\n Czuj\u0105 mi\u0119t\u0119, g\u0142aszcz\u0105 kotki.<br \/>\n Ach jak mi\u0142o i uroczo,<br \/>\n Gdy zielonog\u00f3rsk\u0105 szos\u0105,<br \/>\n Id\u0105 muzy podchmielone<br \/>\n Piwem, dziwem &#8211; wyg\u0142odzone.<br \/>\n I cho\u0107 straw\u0105 dla poety<br \/>\n Estetyczne s\u0105 podniety,<br \/>\n To przyziemne cia\u0142ka Gracji<br \/>\n Domagaj\u0105 si\u0119 kolacji.<br \/>\n Siedem dam, za\u015b jeden Wiking!<br \/>\n Niech za\u015bwiadczy kto by\u0142 przy tym!<br \/>\n Nie op\u0119dzi si\u0119 ch\u0142opisko<br \/>\n Od babskiego zbiegowiska.<br \/>\n Lecz da\u0142 rad\u0119! Patrzcie, oto<br \/>\n Ju\u017c obdzieli\u0142 je robot\u0105<br \/>\n I urz\u0105dzi\u0142 im biesiad\u0119<br \/>\n Z najprzedniejszych wiejskich jade\u0142:<br \/>\n Grillowane kie\u0142baseczki,<br \/>\n Palce liza\u0107 &#8211; kaszaneczki,<br \/>\n Chlebek z grilla lekko chrupki,<br \/>\n Owocowy nap\u00f3j w kubki,<br \/>\n Kozi serek z Andrespola<br \/>\n I przer\u00f3\u017cne inne stwora.<br \/>\n A na deser ciasta pyszne<br \/>\n Co zwabi\u0142y osy liczne.<br \/>\n Zakl\u0105\u0142 Wiking: Tam do kata!<br \/>\n Po co mi po \u015bwiecie lata\u0107,<br \/>\n Kiedy mo\u017cna w Justynowie<br \/>\n Przednio bawi\u0107 si\u0119 w\u015br\u00f3d kobiet!<br \/>\n <strong>Ma\u0142gorzata Zawisza<\/strong><\/p>\n<p><strong>W ZAMKU Z DREWNIANYCH BALI<\/strong><br \/>\n W zamku z drewnianych bali<br \/>\n nad wielk\u0105 wod\u0105 \u017cy\u0142 wiking m\u0142ody.<br \/>\n Przyby\u0142o do niego raz o poranku<br \/>\n siedem kr\u00f3lewien przecudnej urody.<br \/>\n Pl\u0105sa\u0142y z wa\u017ckami nad wod\u0105<br \/>\n i wi\u0142y wianki o zachodzie s\u0142o\u0144ca<br \/>\n a gdy jedna sw\u00f3j wianek zgubi\u0142a<br \/>\n wcale nie okry\u0142a si\u0119 p\u0105sem.<br \/>\n Wiking mia\u0142 ch\u0119ci szczere<br \/>\n by zebra\u0107 nar\u0119cze nenufar\u00f3w.<br \/>\n Na dobrych ch\u0119ciach zako\u0144czy\u0142,<br \/>\n c\u00f3\u017c, mo\u017ce za ma\u0142o si\u0119 stara\u0142.<br \/>\n Za to buja\u0107 \u015bwietnie potrafi,<br \/>\n poci\u0105ga\u0107 i popycha\u0107 wybrank\u0119<br \/>\n (w lekkim negli\u017cu na hamaku)<br \/>\n i poi\u0107 nektarem ju\u017c od ranka.<br \/>\n Romantycznymi mrzonkami<br \/>\n ego kr\u00f3lewien g\u0142adzi\u0142<br \/>\n i by je nieco rozerwa\u0107<br \/>\n do Zielonej G\u00f3ry je poprowadzi\u0142.<br \/>\n Nudzi\u0107 mu si\u0119 pocz\u0119\u0142o,<br \/>\n gdy ju\u017c zwiedzili wszelkie dr\u00f3\u017cki<br \/>\n wi\u0119c zmieni\u0142 pi\u0119kne kr\u00f3lewny<br \/>\n w syreny, wied\u017amy, kopciuszki.<br \/>\n Sam zasiad\u0142 w \u015bwi\u0105tyni Grilla<br \/>\n by \u015bwi\u0119ty ogie\u0144 podsyci\u0107<br \/>\n i Mam\u0119 dostojn\u0105 i bia\u0142og\u0142owy<br \/>\n kr\u00f3lewskim jad\u0142em nasyci\u0107.<br \/>\n Oj by\u0142y wiejskie i miejskie<br \/>\n na beczkostole specyja\u0142y:<br \/>\n kie\u0142basy, kaszanki, sa\u0142atki<br \/>\n piwo i kozi ser bia\u0142y.<br \/>\n Panny dykteryjkami wiking bawi\u0142<br \/>\n i troska\u0142 si\u0119 o wygod\u0119 Pani Matki<br \/>\n i by\u0142oby tak pi\u0119knie<br \/>\n gdyby nie osy i wypadki.<br \/>\n Kto\u015b pod kim\u015b wykopa\u0142 do\u0142ek<br \/>\n kr\u00f3lewna w niego wpad\u0142a,<br \/>\n inna sitem wod\u0119 czerpa\u0142a<br \/>\n gdy pomaga\u0142a zgotowa\u0107 jad\u0142o.<br \/>\n Gdy s\u0142o\u0144ce ju\u017c k\u0142ad\u0142o si\u0119 spa\u0107<br \/>\n kr\u00f3lewny zn\u00f3w odmienione<br \/>\n po\u017cegna\u0142y bajkowe w\u0142o\u015bci<br \/>\n i lasem ruszy\u0142y w prozy stron\u0119.<br \/>\n <strong>Jolanta Mi\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>U WIKINGA<\/strong><br \/>\n Zn\u00f3w w\u0119druj\u0105 poetki do Zielonej G\u00f3ry<br \/>\n tam, gdzie przesz\u0142y zosta\u0142a Miazga.<br \/>\n Wzdychaj\u0105 t\u0119sknie do wyspy bezludnej<br \/>\n i nenufaru purpurowej gwiazdy.<br \/>\n Cho\u0107 wiatr zimny dmucha i gasi<br \/>\n ognisko i weso\u0142e nastroje,<br \/>\n cho\u0107 deszcz tak paskudny jak w listopadzie<br \/>\n one si\u0119 niepogody nie boj\u0105.<br \/>\n Zdj\u0119cia rodzinne ogl\u0105daj\u0105<br \/>\n i patrz\u0105 jak pracowity wiking<br \/>\n zn\u00f3w si\u0119 z grillem mocuje<br \/>\n by im przygotowa\u0107 szasz\u0142yki.<br \/>\n Przy gitarze im piosnk\u0119 zanuci,<br \/>\n chrypa si\u0119 go nie ima<br \/>\n sw\u00f3j skarb odda\u0142 w r\u0119ce Ma\u0142gosi,<br \/>\n gdy prosi\u0142a: daj chocia\u017c potrzyma\u0107.<br \/>\n Dziewczyny zdj\u0119\u0142y buty<br \/>\n gdy po bujnej trawie wiod\u0142a dr\u00f3\u017cka.<br \/>\n Zosta\u0142y cz\u00f3\u0142enka w balowym domku.<br \/>\n Kt\u00f3ra to mie\u0107 chcia\u0142a miano Kopciuszka?<br \/>\n Nie tylko poetyckie bractwo<br \/>\n za\u017cy\u0142o wypoczynku chwili,<br \/>\n byli i znajomi znajomych<br \/>\n r\u00f3\u017cni go\u015bcie mili.<br \/>\n B\u0142yska\u0142y dowcipy,<br \/>\n \u017carty i ploteczki<br \/>\n bo nas zaszczyci\u0142y<br \/>\n dwie mi\u0142e Skwareczki.<br \/>\n Zn\u00f3w by\u0142o i min\u0119\u0142o.<br \/>\n Nie sta\u0142o si\u0119 nic nikomu.<br \/>\n Poetki czarn\u0105 noc\u0105<br \/>\n samochody uwioz\u0142y do dom\u00f3w.<br \/>\n <strong>Jolanta Mi\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>JA\u015a I MA\u0141GOSIA<\/strong><br \/>\n Ja\u015b z Ma\u0142gosi\u0105 lasem w\u0119drowali<br \/>\n a wilki ich nie zjad\u0142y.<br \/>\n Pono\u0107 w tym lesie tak rozrabiali<br \/>\n a\u017c malinki opad\u0142y.<br \/>\n Szli niby skr\u00f3tem le\u015bnym<br \/>\n a czasu min\u0119\u0142o tak du\u017co.<br \/>\n Jakie przygody oni tam mieli<br \/>\n w tej bajkowej podr\u00f3\u017cy?<br \/>\n Nie wiem, bo mnie tam nie by\u0142o,<br \/>\n tylko domy\u015bla\u0107 si\u0119 mog\u0119<br \/>\n \u017ce Ja\u015b wpatrzony w ust maliny<br \/>\n po prostu pomyli\u0142 drog\u0119.<br \/>\n Za\u015b Gosia niewie\u015bcim rumie\u0144cem<br \/>\n tak spraw\u0119 skomplikowa\u0142a,<br \/>\n \u017ce im si\u0119 prosta dr\u00f3\u017cka<br \/>\n w labirynt zamieni\u0107 umia\u0142a.<br \/>\n <strong>Jolanta Mi\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>PIKNIK U WIKINGA<\/strong><br \/>\n O szlachetna zielono\u015bci \u015bwierku wysokiego,<br \/>\n z\u0142udny jest odpoczynek po\u015br\u00f3d cienia twego,<br \/>\n gdy cho\u0107by ma\u0142y wietrzyk igie\u0142 nie potr\u0105ca,<br \/>\n go\u015b\u0107 wachlarzem si\u0119 broni od skutk\u00f3w gor\u0105ca.<br \/>\n Gdy upa\u0142 niezno\u015bny daje si\u0119 we znaki,<br \/>\n bez wodnej k\u0105pieli nie chc\u0105 \u015bpiewa\u0107 ptaki,<br \/>\n mimo woli do g\u0142owy g\u0142upoty przychodz\u0105,<br \/>\n \u017cadne m\u0105dre my\u015bli w cz\u0142eku si\u0119 nie rodz\u0105.<br \/>\n Nie ch\u0142odz\u0105 kompoty z owocu wszelkiego,<br \/>\n ani \u017cadne przysmaki z rusztu grillowego.<br \/>\n chmielowe napitki z bia\u0142ej piany grzywk\u0105,<br \/>\n te\u017c poetyckiej weny nie by\u0142y po\u017cywk\u0105.<br \/>\n <strong>Joanna Jaworska<\/strong> 7.07.2012<\/p>\n<p><strong>DIABE\u0141 I PIOTR<\/strong><br \/>\n Powl\u00f3k\u0142 si\u0119 diabe\u0142 na wy\u017cyny Nieba.<br \/>\n Stuka do bramy piotrowego sio\u0142a:<br \/>\n &#8211; Wpu\u015b\u0107, prosz\u0119 Piotrusiu! Zm\u0119czonym ju\u017c wielce<br \/>\n Tym jak\u017ce niewdzi\u0119cznym czartowskim zaj\u0119ciem.<br \/>\n C\u00f3\u017c mog\u0119 poradzi\u0107, gdy dusza rogata,<br \/>\n Rwie si\u0119 do zabawy i wci\u0105\u017c figle p\u0142ata?<br \/>\n Ka\u017cdy wszak s\u0142abo\u015bci jakowe\u015b posiada,<br \/>\n Wi\u0119c w imi\u0119 mi\u0142o\u015bci, przyjmij na s\u0105siada.<br \/>\n To m\u00f3wi\u0105c wyci\u0105gn\u0105\u0142 skrzyd\u0142a pogniecione,<br \/>\n Kt\u00f3rych nie u\u017cywa\u0142 przez lata minione.<br \/>\n Ogorza\u0142\u0105 g\u0119b\u0119 m\u0105k\u0105 przypudrowa\u0142<br \/>\n I w nogawk\u0119 portek czarci ogon schowa\u0142.<br \/>\n Ale nie tak \u0142atwo dosta\u0107 si\u0119 do sio\u0142a,<br \/>\n Widz\u0105c te zabiegi ch\u00f3r anielski wo\u0142a:<br \/>\n &#8211; C\u00f3\u017c to za zwyczaje?!<br \/>\n Przecie\u017c nie zas\u0142u\u017cy\u0142, nie dla niego raje!<br \/>\n Nikt ci\u0119 tu nie czeka, wracaj gdzie\u017ce\u015b biesi\u0142!<br \/>\n Diabe\u0142 si\u0119 zas\u0119pi\u0142, g\u0142ow\u0119 smutny zwiesi\u0142.<br \/>\n Piotr za\u015b gromkim g\u0142osem poskramia anio\u0142y:<br \/>\n &#8211; Nie s\u0105d\u017acie wed\u0142ug siebie, nie dotkn\u0105wszy smo\u0142y.<br \/>\n I przygarn\u0105\u0142 Piotr diab\u0142a skruszonego wielce,<br \/>\n A ten mu podarowa\u0142 swoje ludzkie serce.<br \/>\n <strong>Ma\u0142gorzata Zawisza<\/strong><\/p>\n<p><strong>NIECHAJ WIE<\/strong><br \/>\n powiedzia\u0142a pani Anna z \u0142odzi<br \/>\n &#8222;Nago\u015b\u0107 w \u0142\u00f3\u017cku nie szkodzi&#8221;<br \/>\n Mo\u017ce i nie<br \/>\n ale niechaj wie<br \/>\n \u017ce po g\u0142owie mi teraz chodzi<br \/>\n <strong>W\u0142odzimierz Rutkowski<\/strong><\/p>\n<p><strong>***<\/strong><br \/>\n \u0141\u00f3d\u017a metropoli\u0105<br \/>\n nie wiosk\u0105<br \/>\n Jednak nie spos\u00f3b<br \/>\n nie wdepn\u0105\u0107<br \/>\n na Piotrkowsk\u0105.<br \/>\n <strong>W\u0142odzimierz Rutkowski<\/strong> 22. 06. 2012<\/p>\n<p><strong>R\u0118KA<\/strong><br \/>\n Niezwyk\u0142ym zjawiskiem<br \/>\n jest damska r\u0119ka,<br \/>\n z czasem j\u0105 ca\u0142ujesz,<br \/>\n z czasem przy niej kl\u0119kasz,<br \/>\n z czasem o ni\u0105 prosisz<br \/>\n by wysz\u0142a za ciebie,<br \/>\n a czasem jej szukasz<br \/>\n gdy jeste\u015b w potrzebie,<br \/>\n czasem si\u0119 jej boisz<br \/>\n bo zbroi\u0142e\u015b zbyt wiele,<br \/>\n a czasem jej pragniesz<br \/>\n jak modlitwy w ko\u015bciele,<br \/>\n czasem chcesz j\u0105 skarci\u0107<br \/>\n w szale\u0144stwie i gniewie,<br \/>\n a czasem j\u0105 przytuli\u0107<br \/>\n w t\u0119sknocie i biedzie,<br \/>\n niezwyk\u0142ym zjawiskiem<br \/>\n jest damska r\u0119ka &#8230;<br \/>\n <strong>Marek Kawecki<\/strong><\/p>\n<p><strong>LITERAT<\/strong><br \/>\n Literat z literatk\u0105<br \/>\n przy bufecie siedli,<br \/>\n o kunszt literacki<br \/>\n sp\u00f3r za\u017carty wiedli,<br \/>\n on si\u0119 zachwyca\u0142<br \/>\n tre\u015bci\u0105 swych powie\u015bci,<br \/>\n ona ich zawarto\u015b\u0107<br \/>\n zna\u0142a gdzie pomie\u015bci\u0107,<br \/>\n on j\u0105 przekonywa\u0142<br \/>\n do czysto\u015bci strofy,<br \/>\n ona od czysto\u015bci<br \/>\n mia\u0142a \u015bcierk\u0119 w grochy,<br \/>\n literat z literatk\u0105<br \/>\n siedli przy bufecie,<br \/>\n on nie umie pisa\u0107,<br \/>\n ona setk\u0105 przecie.<br \/>\n <strong>Marek Kawecki<\/strong><\/p>\n<p><strong>DECYZJA<\/strong><br \/>\n Od m\u0142odych lat wyboru,<br \/>\n musia\u0142 cz\u0142ek dokonywa\u0107,<br \/>\n czy dziewcz\u0119 jasnow\u0142os\u0105,<br \/>\n czy czarnulk\u0119 podrywa\u0107,<br \/>\n i na staro\u015b\u0107 decyzja,<br \/>\n nie jest ci\u0105gle znana,<br \/>\n czy laska ma by\u0107 m\u0142oda,<br \/>\n czy lepiej drewniana.<br \/>\n <strong>Marek Kawecki<\/strong><\/p>\n<p><strong>PROFESJONALISTA<\/strong><br \/>\n Tak wszystkich artyzmem<br \/>\n swoim pora\u017ca\u0142,<br \/>\n \u017ce zawsze gra\u0142 rol\u0119<br \/>\n halabardziarza,<br \/>\n z popularno\u015bci\u0105 wci\u0105\u017c<br \/>\n pi\u0105\u0142 si\u0119 do g\u00f3ry,<br \/>\n w ko\u0142ach gospody\u0144<br \/>\n i domach kultury,<br \/>\n zagra\u0107 potrafi\u0142<br \/>\n i misia, i w wista,<br \/>\n no jednym s\u0142owem<br \/>\n profesjonalista.<br \/>\n <strong>Marek Kawecki<\/strong><\/p>\n<p><strong>\u017bABELKA<\/strong><br \/>\n Nie smutkaj si\u0119 \u0142zawo E<br \/>\n \u017cabelko zielona a<br \/>\n pluskostaw mroczny E<br \/>\n wp\u0142aw dzi\u015b pokonasz. a<br \/>\n Si\u0105dziesz na zielonym d<br \/>\n liliowodnym li\u015bciu a<br \/>\n i kr\u00f3lewicz z bajkosnu E<br \/>\n \u0142apk\u0119 tw\u0105 u\u015bci\u015bnie. a E a<br \/>\n Na twym zielonoliczku E<br \/>\n z\u0142o\u017cy cmok ust nami\u0119tnych, a<br \/>\n do kumkorechotu w trawie E<br \/>\n z tob\u0105 nader ch\u0119tny. a<br \/>\n Zmienisz si\u0119 w cz\u0142owiecznic\u0119 d<br \/>\n i kr\u00f3lewn\u0105 staniesz a<br \/>\n na trawiotkim kobiercu E<br \/>\n z rosoper\u0142\u0105 w wianie. a E a<br \/>\n Zwyci\u0119\u017cy \u017cabelka zielona E a<br \/>\n czaromarownic\u0119, E a<br \/>\n zamieszka w snozamku d a<br \/>\n z lubokr\u00f3lewiczem. E a E<br \/>\n s\u0142owa: <strong>Jolanta Mi\u015bkiewicz<\/strong><br \/>\n muzyka: <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><\/p>\n<p><strong>ADWOKAT<\/strong><br \/>\n Zapatrzony w swe odbicie,<br \/>\n Po\u0142echtawszy w\u0142asne ego,<br \/>\n Rzek\u0142 palestry przedstawiciel,<br \/>\n G\u00f3rna p\u00f3\u0142ka, to my kolego,<br \/>\n Lecz biedaczek by\u0142 kr\u00f3tkowidz,<br \/>\n I nie dostrzeg\u0142 tej r\u00f3\u017cnicy,<br \/>\n \u017be cho\u0107 p\u00f3\u0142ka by\u0142a g\u00f3rna,<br \/>\n To mie\u015bci\u0142a si\u0119 w piwnicy.<br \/>\n <strong>Marek Kawecki<\/strong><\/p>\n<p><strong>U DYBALSKIEGO<\/strong><br \/>\n W cukierni &#8222;u Dybalskiego&#8221;<br \/>\n Spodziewasz si\u0119 zawsze s\u0142odkiego<br \/>\n Ciastka, napoju, u\u015bmiechu<br \/>\n I wyj\u015b\u0107 nie mo\u017cesz bez grzechu<br \/>\n Zjedzenia tego. U niego.<br \/>\n <strong>Jan Iwa\u0144ski<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 19 kwietnia 2012r.<\/p>\n<p><strong>ZDRADA<\/strong><br \/>\n Zostali zdradzeni o \u015bwicie,<br \/>\n Sk\u0105d ja to wiem si\u0119 dziwicie,<br \/>\n A ca\u0142onocne picie,<br \/>\n A genera\u0142 w kokpicie,<br \/>\n I brzoza co nagle w lesie wyros\u0142a,<br \/>\n Mg\u0142a co z Helu przyniesiona przez os\u0142a,<br \/>\n I wszystko to potwierdza Antoni,<br \/>\n Niech nas wiedz\u0105 sw\u0105 oszo\u0142omi,<br \/>\n A Antoni: Jaros\u0142aw, Jaros\u0142aw,<br \/>\n Ojcze Dyrektorze mu b\u0142ogos\u0142aw,<br \/>\n Oj Polsko, Polsko kraino wy\u015bmiewana,<br \/>\n Zawzi\u0119to\u015bci\u0105 swych syn\u00f3w maltretowana,<br \/>\n Naprawd\u0119 mocno musisz grzeszy\u0107 i straszy\u0107,<br \/>\n Skoro Pan B\u00f3g Ci zsy\u0142a takich mesjaszy.<br \/>\n <strong>M. A. K.<\/strong><\/p>\n<p><strong>DZISIEJSZY WIKING<\/strong><br \/>\n Dzisiejszy wiking jest \u0142agodny,<br \/>\n zamiast by\u0107 agresywny, z\u0142y!<br \/>\n Pisze wiersze, piosenki uk\u0142ada<br \/>\n zamiast walczy\u0107 szczerz\u0105c k\u0142y!<br \/>\n Dzisiejszy wiking robi na drutach,<br \/>\n nie walczy o terytorium swoje.<br \/>\n Je rurki z kremem i pije kaw\u0119,<br \/>\n nie umie i\u015b\u0107 przebojem.<br \/>\n Dzisiejszy wiking siedzi wygodnie<br \/>\n zapomnia\u0142, co wojenny trud.<br \/>\n Z\u0142e wie\u015bci odgania machni\u0119ciem r\u0119ki<br \/>\n jak r\u00f3j uprzykrzonych much.<br \/>\n Dzisiejszy wiking odk\u0142ada na jutro<br \/>\n co m\u00f3g\u0142by zrobi\u0107 dzi\u015b.<br \/>\n Pozwala ze sob\u0105 robi\u0107 co kto chce<br \/>\n jak wielki, pluszowy mi\u015b.<br \/>\n Zbud\u017a si\u0119 wikingu ze s\u0142odkiej drzemki,<br \/>\n zn\u00f3w he\u0142m miej rogaty i dusz\u0119!<br \/>\n Nie kiwaj g\u0142ow\u0105 z u\u015bmiechem mi\u0142ym<br \/>\n tylko do walki ruszaj!<br \/>\n <strong>Jolanta Mi\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>\u0141\u00d3DZKI WIKING<\/strong><br \/>\n Raz jeden wiking z \u0141odzi<br \/>\n nie gwa\u0142ci\u0142 i nie rabowa\u0107,<br \/>\n lecz za to bardzo ch\u0119tnie,<br \/>\n miecz sw\u00f3j do pochwy chowa\u0142.<br \/>\n Zosta\u0142 on znanym bardem,<br \/>\n skaldem i trubadurem,<br \/>\n chc\u0105c pisa\u0107 o sobie i przodkach<br \/>\n wci\u0105\u017c pos\u0142ugiwa\u0142 si\u0119 &#8230; pi\u00f3rem.<br \/>\n Pomimo, \u017ce nie by\u0142 w Rzymie,<br \/>\n nie walczy\u0142 w Coloseum,<br \/>\n wyst\u0105pi\u0142, bo jest ju\u017c tak stary,<br \/>\n jako atrakcja &#8211; w muzeum.<br \/>\n Czasami dzierga\u0142 na drutach,<br \/>\n ka\u017cdy pewnikiem to przyzna<br \/>\n &#8211; spod jego r\u0119ki wszak &#8222;wysz\u0142a&#8221;<br \/>\n seksowna \u017celazna bielizna.<br \/>\n Lubi\u0142 te\u017c cz\u0119ste podr\u00f3\u017ce,<br \/>\n czy ja go w tym miejscu chwal\u0119?<br \/>\n &#8211; po trzykro\u0107 przecie\u017c siedzia\u0142 &#8230;<br \/>\n w &#8222;Teleexpresowym&#8221; przedziale.<br \/>\n &#8222;Pr\u00f3bowa\u0142 razem poezji&#8221;<br \/>\n z \u0142\u00f3dzkimi tw\u00f3rcami pi\u00f3ra,<br \/>\n to dzi\u0119ki nim i &#8222;Bohemie&#8221;<br \/>\n rozkwit\u0142a \u0142\u00f3dzka kultura.<br \/>\n Lubi\u0142 on tak\u017ce skaka\u0107,<br \/>\n kto o tym wie ten za\u0142apie,<br \/>\n \u017ce dzi\u0119ki swojej tw\u00f3rczo\u015bci<br \/>\n te\u017c wyl\u0105dowa\u0142 w S. A. P. &#8211; ie.<br \/>\n Szanujcie \u0142\u00f3dzkiego wikinga,<br \/>\n bo cho\u0107 czasami si\u0119 zbroi<br \/>\n to zawsze na stra\u017cy kultury<br \/>\n naszego miasta stoi.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 3 kwietnia 2012r (1.47 p. m.)<\/p>\n<p><strong>KULINARNY<\/strong><br \/>\n Podam Ci na talerzu popo\u0142udnie<br \/>\n z malinowym sosem przyprawione odrobin\u0105 ciszy.<br \/>\n Udekorowane listkiem mi\u0119ty i bia\u0142ym ob\u0142okiem,<br \/>\n kt\u00f3ry przez przypadek wpad\u0142 przez okno do kuchni.<br \/>\n W fili\u017cance przykrytej spodkiem przynios\u0119 Ci<br \/>\n sierpniowy wiatr. Uwa\u017caj aby nie uciek\u0142.<br \/>\n B\u0119dziemy rozmawia\u0107 o wielu nieistotnych sprawach.<br \/>\n O smaku poezji i zapachu skoszonego siana.<br \/>\n <strong>Magda Cybulska<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 22 III 2012r.<\/p>\n<p><strong>LENIWI POECI<\/strong><br \/>\n Wytykacie b\u0142\u0119dy PREMIERA<br \/>\n &#8211; a wie\u015b\u0107 gminna niesie,<br \/>\n \u017ce nikt z Was nigdy<br \/>\n nie pisa\u0142 dobrze<br \/>\n &#8230; o PREZESIE.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 1 marca 2012r. (4.07 p. m.)<\/p>\n<p><strong>\u017bYCZLIWO\u015a\u0106<\/strong><br \/>\n Lubi\u0119 ludziom robi\u0107 przyjemno\u015bci,<br \/>\n Bardzo szczerze i spontanicznie,<br \/>\n Lecz nie chodzi tu, \u017ce uprzejmo\u015bci,<br \/>\n Wyra\u017cam cokolwiek rytmicznie,<br \/>\n Raczej pragn\u0119 ich zaspakaja\u0107,<br \/>\n Tak bardziej w duchowym wymiarze,<br \/>\n Ni\u017c fizycznie z kimkolwiek si\u0119 spaja\u0107,<br \/>\n Gdy\u017c mnie p\u00f3\u017aniej \u017cona ukarze,<br \/>\n Dlatego umys\u0142 mam wci\u0105\u017c otwarty,<br \/>\n Pozwalam innym z niego czerpa\u0107,<br \/>\n Niech si\u0119 bli\u017ani nie czuje obdarty,<br \/>\n Niech na wiedz\u0119 cho\u0107 moj\u0105 zerka,<br \/>\n A szczeg\u00f3ln\u0105 atencj\u0119 ma w\u0142adza,<br \/>\n Przez nar\u00f3d na organ wybrana,<br \/>\n Dla niej cz\u0142ek idea\u0142y zdradza,<br \/>\n Na fizyczno\u015b\u0107 ju\u017c got\u00f3w jest z rana,<br \/>\n Wi\u0119c gdy si\u0119 tak zdarzy, \u017ce w\u0142adza,<br \/>\n Fizyczno\u015bci ze mn\u0105 oczekuje,<br \/>\n No to trudno ja si\u0119 z tym zgadzam,<br \/>\n Niech mnie w\u0142adza w d&#8230; poca\u0142uje.<br \/>\n <strong>MAK<\/strong><\/p>\n<p><strong>FRASZKA NA KOCI\u0104TKO<\/strong><br \/>\n Kocham Twoj\u0105 mi\u0119kko\u015b\u0107, przytulno\u015b\u0107.<br \/>\n uwielbiam Tw\u00f3j wdzi\u0119k taki koci,<br \/>\n ale jak mnie pazurkami do krwi zranisz<br \/>\n to i Ty futerko mo\u017cesz zmoczy\u0107.<br \/>\n <strong>Jolanta Mi\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>FRASZKA DO PANA X<\/strong><br \/>\n Nie \u017ca\u0142uj kochanie tych chwilek,<br \/>\n kt\u00f3re sp\u0119dzamy s\u0142odko, mi\u0142o,<br \/>\n bo wiadomo nie od dzi\u015b &#8211; lepiej grzeszy\u0107<br \/>\n ni\u017c \u017ca\u0142owa\u0107, \u017ce si\u0119 nie grzeszy\u0142o.<br \/>\n <strong>Jolanta Mi\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>FRASZKA O DZIADKU<\/strong><br \/>\n Pos\u0142uchaj wnuku i dziadku<br \/>\n cho\u0107 smutna to jest bajka.<br \/>\n Gdy za d\u0142ugo nie pykasz<br \/>\n mo\u017ce Ci zgasn\u0105\u0107 fajka.<br \/>\n Jolanta Mi\u015bkiewicz<br \/>\n Dumka na jedno serce<br \/>\n Nie zapytasz o mnie mi\u0142y<br \/>\n cho\u0107by oczy Ci\u0119 zdradzi\u0142y<br \/>\n cho\u0107by\u015b t\u0119skni\u0142 ponad si\u0142y<br \/>\n nie zawo\u0142asz mnie.<br \/>\n Gdy rozp\u0142yn\u0119 si\u0119 w b\u0142\u0119kicie<br \/>\n cho\u0107by\u015b&#8230; lubi\u0142 ponad \u017cycie<br \/>\n t\u0119skni\u0142 noc\u0105 i o \u015bwicie<br \/>\n nie zawo\u0142asz mnie.<br \/>\n Cho\u0107by \u015bwiat Tw\u00f3j straci\u0142 barwy<br \/>\n nie us\u0142yszy nikt Twej skargi<br \/>\n masz zaci\u0119te, zimne wargi<br \/>\n nie zawo\u0142asz mnie.<br \/>\n Wyparuj\u0119 z kropl\u0105 rosy<br \/>\n zmieni\u0119 si\u0119 w pszeniczne k\u0142osy<br \/>\n ptak za\u015bpiewa moim g\u0142osem.<br \/>\n Nie zawo\u0142asz mnie.<br \/>\n Cho\u0107 si\u0119 zmieni\u0119 w kwiaty g\u0142ogu<br \/>\n Ty nie b\u0119dziesz b\u0142aga\u0142 bog\u00f3w<br \/>\n szuka\u0142 na rozstajnych drogach<br \/>\n nie zawo\u0142asz mnie<br \/>\n m\u00f3j mi\u0142y<br \/>\n nie zawo\u0142asz mnie.<br \/>\n <strong>Jolanta Mi\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>JA<\/strong><br \/>\n Pierwszy poca\u0142unek z Tob\u0105.<br \/>\n Niepewnie zaczerpn\u0119\u0142am powietrza<br \/>\n jakbym nie wiedzia\u0142a<br \/>\n czy jeszcze umiem oddycha\u0107.<br \/>\n Pierwsze dotkni\u0119cie ca\u0142\u0105 sob\u0105.<br \/>\n Zachwia\u0142am si\u0119 jak na wietrze<br \/>\n jakbym nie umia\u0142a<br \/>\n st\u0105paj\u0105c ziemi dotyka\u0107.<br \/>\n Sekunda stawa\u0142a si\u0119 dob\u0105.<br \/>\n Cyka\u0142y wieczorem \u015bwierszcze<br \/>\n a ja obserwowa\u0142am<br \/>\n ruch wskaz\u00f3wek budzika.<br \/>\n Niech ju\u017c poka\u017c\u0105 godzin\u0119 now\u0105<br \/>\n do Ciebie bli\u017csz\u0105 jeszcze.<br \/>\n Tak bardzo tego chcia\u0142am<br \/>\n aby czas szybciej umyka\u0142.<br \/>\n Ws\u0142uchana w ka\u017cde Twe s\u0142owo<br \/>\n z pokornej nadziei dreszczem<br \/>\n przed drzwiami mi\u0142o\u015b\u0107 sta\u0142a,<br \/>\n kt\u00f3re trza\u015bni\u0119ciem zamykasz.<br \/>\n <strong>Jolanta Mi\u015bkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><strong>BEZOWA ROZKOSZ<\/strong><br \/>\n Serwetkowy wierszyk<br \/>\n Lukrowany z rozkoszy<br \/>\n Szybko zapisany<br \/>\n By nikt go nie sp\u0142oszy\u0142<br \/>\n Serwetkowy wierszyk<br \/>\n W pami\u0119\u0107 chwil wpisany<br \/>\n Ze spotka\u0144 ulotnych<br \/>\n Zapachem splatanych<br \/>\n Serwetkowy wierszyk<br \/>\n Nie ma nic z wielko\u015bci<br \/>\n Ma chwali\u0107 uroki<br \/>\n Pon\u0119tnych s\u0142odko\u015bci<br \/>\n Serwetkowy wierszyk<br \/>\n O bezie puszystej<br \/>\n W kt\u00f3rej wci\u0105\u017c nas wabi<br \/>\n Smak poezji czystej<br \/>\n <strong>Urszula Kowalska<\/strong><\/p>\n<p><strong>WIERSZE NOCNE<\/strong><br \/>\n Latarnie wsadzaj\u0105 \u0142eb w okna<br \/>\n \u015blepia bezczelne wyba\u0142uszaj\u0105,<br \/>\n patrz\u0105 jak chodz\u0119 ca\u0142\u0105 noc &#8211;<br \/>\n pewnie si\u0119 ze mnie na\u015bmiewaj\u0105.<br \/>\n Drukarka wiersz wyplu\u0142a z pogard\u0105,<br \/>\n ze zgrzytem puka si\u0119 w g\u0142ow\u0119.<br \/>\n Kto o tej porze pisze i pisze<br \/>\n wiersze tak stare cho\u0107 nowe.<br \/>\n Pies niecierpliwie pos\u0142anie drapie<br \/>\n spa\u0107 nie mo\u017ce przeze mnie.<br \/>\n Sulku, ja dzisiaj spa\u0107 nie id\u0119,<br \/>\n nie czekaj nadaremnie.<br \/>\n Laptop piszczy i wzdycha<br \/>\n te\u017c ju\u017c chcia\u0142by odpocz\u0105\u0107.<br \/>\n Nie lubi kiedy po nocach<br \/>\n wiersze si\u0119 na nim t\u0142ocz\u0105.<br \/>\n W\u0142a\u017c\u0105 jeden na drugi<br \/>\n i niemal same si\u0119 pisz\u0105,<br \/>\n \u0142zy je podla\u0142y jak kwiaty<br \/>\n wi\u0119c rosn\u0105 na nocy ciszy.<br \/>\n <strong>Jolanta Mi\u015bkiewicz<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 16 II 2012r.<\/p>\n<p><strong>WIARA<\/strong><br \/>\n Pewna pani, spod Pabianic,<br \/>\n zdania innych mia\u0142a za nic<br \/>\n &#8211; za wyj\u0105tkiem tych,<br \/>\n ale to ju\u017c jej wola,<br \/>\n kt\u00f3re p\u0142yn\u0105 wprost z ust<br \/>\n OJCA DYREKTORA.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 9 lutego 2012r. (3.40 p.m.)<\/p>\n<p><strong>UWIELBIENIE<\/strong><br \/>\n Raz niewiasta &#8211; co psa mia\u0142a,<br \/>\n ci\u0105gle wszystkich poucza\u0142a,<br \/>\n \u017ce kto nie ma w domu zwierz\u0105t<br \/>\n ten jest z\u0142y.<br \/>\n A co my\u015bli o Chi\u0144czykach???<br \/>\n &#8211; przecie\u017c wi\u0119kszo\u015b\u0107 sko\u015bnookich<br \/>\n &#8230; lubi psy.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 9 lutego 2012r. (3. 55 p. m.)<\/p>\n<p><strong>POETA<\/strong><br \/>\n Ja poet\u0105 \u017cadnym nie jestem,<br \/>\n Bo poeta jak wszystkim wiadomo,<br \/>\n To musi by\u0107 jaki\u015b kto\u015b z gestem,<br \/>\n Co na krech\u0119 bierze, rzekomo.<br \/>\n A do tego zaw\u00f3d mi\u0142osny,<br \/>\n Kt\u00f3ry go w letarg tw\u00f3rczy wprowadza,<br \/>\n I jest przy tym bardzo zazdrosny,<br \/>\n Cho\u0107 sam bez przerwy zdradza.<br \/>\n A i wygl\u0105d trzeba mie\u0107 marny,<br \/>\n Jakby\u015b wr\u00f3ci\u0142 z Magnitogorska,<br \/>\n Chudy, z przepalenia czarny,<br \/>\n Z brod\u0105 albo bez, jak Szymborska.<br \/>\n Na koniec charakterystyki,<br \/>\n By podkre\u015bli\u0107 wa\u017cno\u015b\u0107 persony,<br \/>\n Poeta tworzy my\u015bl bez logiki,<br \/>\n Jakby Witkacy pr\u0105dem ra\u017cony.<br \/>\n Gdy por\u00f3wnam si\u0119 z rysopisem,<br \/>\n I wszystkie cechy podsumuj\u0119<br \/>\n To do poezji ja si\u0119 nie pisz\u0119,<br \/>\n Ja po prostu inaczej rymuj\u0119.<br \/>\n <strong>Marek Kawecki<\/strong><\/p>\n<p><strong>S\u0141ODKIE CZARY<\/strong><br \/>\n S\u0142odkie czary<br \/>\n S\u0142odkie czary<br \/>\n S\u0142owo daj\u0119<br \/>\n tu i czary si\u0119 sprzedaje<br \/>\n nie, s\u0142odycze<br \/>\n p\u0105czki, bu\u0142ki i eklery<br \/>\n b\u0119d\u0119 szczery<br \/>\n ta cukiernia apetyczna<br \/>\n czarodziejska jest i \u015bliczna.<br \/>\n <strong>Ma\u0142gorzata Skwarek Ga\u0142\u0119ska<\/strong><\/p>\n<p><strong>SPR\u00d3BUJMY<\/strong><br \/>\n Spr\u00f3bujmy razem poezji.<br \/>\n Na zapach poca\u0142unku,<br \/>\n smak gor\u0105cej czekolady,<br \/>\n kolor letniego wiatru.<br \/>\n Spr\u00f3bujmy razem poezji &#8211;<br \/>\n cynamonowe rozs\u0105dne ciasteczko,<br \/>\n liryczny sonet z kremem,<br \/>\n szarlotk\u0119 z piank\u0105 satyry.<br \/>\n Spr\u00f3bujmy razem poezji.<br \/>\n Zanurz pi\u00f3ro w limeryku<br \/>\n atramentu ma\u0142ej czarnej<br \/>\n i napisz w\u0142asny wiersz.<br \/>\n <strong>Jolanta Mi\u015bkiewicz<\/strong> 7. 02. 2012<\/p>\n<p><strong>ZACZAROWANE ZA\u015aLUBINY<\/strong><br \/>\n Na bia\u0142ej kawie zakwit\u0142 czekoladowy bratek<br \/>\n &#8211; namalowany r\u00f3\u017cd\u017ck\u0105 uroczej czarodziejki.<br \/>\n R\u00f3\u017cowe serduszko przytuli\u0142o si\u0119, cichutko,<br \/>\n do rozmarzonej fili\u017canki.<br \/>\n Tyle szcz\u0119\u015bcia!!!<br \/>\n \u0141akn\u0105ce wargi po\u0142\u0105czy\u0142y pachn\u0105cy czekoladowo &#8211; kawowy kwiat<br \/>\n z sercem pe\u0142nym mi\u0142osnej ambrozji.<br \/>\n Wtuleni ulecieli do innego \u015bwiata,<br \/>\n pozostawiaj\u0105c po sobie s\u0142odkie wspomnienie,<br \/>\n zapisane pi\u00f3rem poety na bia\u0142ej, papierowej, serwetce.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 2 lutego 2012r. (4.36 p. m.)<\/p>\n<p><strong>U DYBALSKIEGO<\/strong><br \/>\n U Dybalskiego ci\u0119\u017cko si\u0119 pisze.<br \/>\n Tak trudno tutaj us\u0142ysze\u0107 cisz\u0119.<br \/>\n Chocia\u017c muzyk\u0119 g\u0142o\u015bn\u0105 s\u0142ysz\u0119<br \/>\n ja jednak pisz\u0119!<br \/>\n Li\u017c\u0105 paluszki Janusz i Olo,<br \/>\n dziel\u0105 si\u0119 chru\u015bcikami z Jol\u0105.<br \/>\n Zamiast pisa\u0107 chrupa\u0107 wol\u0105.<br \/>\n Oj dolo, dolo!<br \/>\n <strong>Jolanta Mi\u015bkiewicz<\/strong> 26. 01.2012r<\/p>\n<p><strong>OKRUCHY S\u0141ODYCZY<\/strong><br \/>\n Popio\u0142y cukru pudru<br \/>\n spadaj\u0105 na samo dno.<br \/>\n Uwi\u0119zione w tekturowym pude\u0142ku<br \/>\n okruchy s\u0142odyczy.<br \/>\n Smutka si\u0119 upad\u0142y puder.<br \/>\n Nie zdobi ju\u017c faworka &#8211; faworyta.<br \/>\n Strz\u0105sn\u0119\u0142y go na dno<br \/>\n r\u0119ce boga &#8211; cz\u0142owieka.<br \/>\n <strong>Jolanta Mi\u015bkiewicz<\/strong> 26. 01. 2012<\/p>\n<p><strong>\u0141\u00d3DZKI ANIO\u0141<\/strong><br \/>\n Widzia\u0142em w \u015brodku zimy Anio\u0142a.<br \/>\n Przycupn\u0105\u0142 cichutko na \u0142aweczce obok poety,<br \/>\n kt\u00f3ry kocha\u0142 \u0141\u00f3d\u017a.<br \/>\n Urocza z\u0142otow\u0142osa dziewczyna, z pobliskiej kawiarenki,<br \/>\n przynios\u0142a im po fili\u017cance zielonej herbaty.<br \/>\n Zzi\u0119bni\u0119ci spijali ogrzewaj\u0105cy ich dusze nap\u00f3j.<br \/>\n Wraz z ostatnimi kroplami pop\u0142yn\u0119\u0142a z ratuszowej wie\u017cy<br \/>\n &#8222;Prz\u0105\u015bniczka&#8221;.<br \/>\n Anio\u0142, z ciep\u0142ym sercem, odlecia\u0142.<br \/>\n Pozostawi\u0142, zadumanemu Tuwimowi, \u015bnie\u017cnobia\u0142e pi\u00f3ro<br \/>\n dla \u0142\u00f3dzkich poet\u00f3w, by powr\u00f3ci\u0107 kiedy\u015b do kawiarenki<br \/>\n na Piotrkowskiej 102a i odnale\u017a\u0107 urocz\u0105 z\u0142otow\u0142os\u0105,<br \/>\n kt\u00f3ra poda, z u\u015bmiechem, fili\u017cank\u0119 zielonej herbaty.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 12 stycznia 2012r. (14.31)<\/p>\n<p><strong>DEPRESJA<\/strong><br \/>\n Cukier z rozpaczy rozpu\u015bci\u0142 si\u0119 w szklance.<br \/>\n <strong>Magdalena Cybulska<\/strong> 5 I 2012r.<\/p>\n<p><strong>EROTYK<\/strong><br \/>\n Ciasteczko le\u017cy niecierpliwie obok fili\u017canki.<br \/>\n Czeka, a\u017c dotknie ustami gor\u0105cego cia\u0142a herbaty.<br \/>\n Tylko \u017ceby si\u0119 nie oparzy\u0142o.<br \/>\n Fili\u017canka jest zazdrosna.<br \/>\n <strong>Magdalena Cybulska<\/strong> 5 I 2012r.<\/p>\n<p><strong>JESIE\u0143<\/strong><br \/>\n Nasta\u0142a kolejna jesie\u0144.<br \/>\n Drzewa zasypiaj\u0105,<br \/>\n udaj\u0105 si\u0119 na zimowy spoczynek.<br \/>\n Trac\u0105 zielono\u015b\u0107 swoich li\u015bci,<br \/>\n by pokaza\u0107 zdejmowan\u0105 szat\u0119<br \/>\n w jeszcze pi\u0119kniejszych<br \/>\n r\u00f3\u017cnokolorowych barwach.<br \/>\n <strong>Janusz Andrzej Berner<\/strong><br \/>\n <strong>\u0141\u00f3d\u017a:<\/strong> 3 grudnia 2011r. (1.37 p. m.)<\/p>\n<p><strong>JAWA JAK ZABAWA<\/strong><br \/>\n Wiking zbrojny w odwag\u0119<br \/>\n twarde \u017cycie bra\u0142 za rogi.<br \/>\n Jednak, kt\u00f3\u017c by si\u0119 spodziewa\u0142,<br \/>\n by ten m\u0105\u017c z przesz\u0142o\u015bci<br \/>\n czas pokona\u0142 i zago\u015bci\u0142<br \/>\n w cukierni Dybalskiego.<br \/>\n Co go przywiod\u0142o na<br \/>\n cukierni progi?<br \/>\n Tort! Tort!<br \/>\n Nie k\u0142ami\u0119, moi drodzy!<br \/>\n By\u0142am. Widzia\u0142am. Jad\u0142am.<br \/>\n Jak si\u0119 postaracie<br \/>\n mo\u017ce go spotkacie.<br \/>\n Nieoficjalnie wiem te\u017c,<br \/>\n \u017ce bierze w \u0142ap\u0119<br \/>\n wiersz.<br \/>\n <strong>Hanna Prosnak<\/strong> 1 XII 2011<\/p>\n<p><strong>PIOTRKOWSKA 102<\/strong><br \/>\n Kafejka w kt\u00f3rej<br \/>\n ob\u0142ok s\u0142odkiego cappuccino<br \/>\n przesuwam lekko po ustach<br \/>\n ma\u0142a wyspa szcz\u0119\u015bcia<br \/>\n pe\u0142na zapachu<br \/>\n przenikaj\u0105cego niespokojne my\u015bli<br \/>\n przez moment<br \/>\n mam wra\u017cenie<br \/>\n \u017ce zjad\u0142abym jak ciastko<br \/>\n przystojnego faceta<br \/>\n kt\u00f3ry tu\u017c obok<br \/>\n rozmawia przez kom\u00f3rk\u0119<br \/>\n z nieznan\u0105 Wenus<br \/>\n powtarzaj\u0105c w k\u00f3\u0142ko<br \/>\n tak pi\u0119kna<br \/>\n dobrze pi\u0119kna<br \/>\n z ostatnim \u0142ykiem<br \/>\n cappuccino<br \/>\n prze\u0142kn\u0119\u0142am domys\u0142y<br \/>\n nie ukrywam<br \/>\n bardzo zmys\u0142owe<br \/>\n <strong>Hanna Prosnak<\/strong> \u0141\u00f3d\u017a 1 XII 2011<\/p>\n<p><strong>BEZ TYTU\u0141U<\/strong><br \/>\n Pod ci\u0119\u017carem bytu<br \/>\n \u0142achmanem biedaka<br \/>\n nadziej\u0105 mi wena<br \/>\n \u0142\u00f3dzkiego bur\u0142aka.<br \/>\n Moja si\u0142a w pi\u00f3rze<br \/>\n patronem Venera<br \/>\n mo\u017ce mnie zaprosz\u0105<br \/>\n do sto\u0142u Bernera.<br \/>\n <strong>\u017benia Korczarowski<\/strong><\/p>\n<p><strong>BEZ TYTU\u0141U<\/strong><br \/>\n m\u00f3g\u0142by kiedy\u015b Julian Tuwim<br \/>\n zajrze\u0107 do kawiarni na Piotrkowskiej 102<br \/>\n na pewno lekko podni\u00f3s\u0142by g\u0142ow\u0119<br \/>\n gdybym stan\u0119\u0142a we drzwiach<br \/>\n i miejsce wskaza\u0142 ko\u0142o siebie<br \/>\n a ja z u\u015bmiechem zamawiaj\u0105c<br \/>\n smak pistacjowy<br \/>\n troch\u0119 niechc\u0105cy us\u0142ysza\u0142abym<br \/>\n &#8222;pani pachnie jak tuberozy<br \/>\n to nastraja i to podnieca&#8221;<br \/>\n na Piotrkowsk\u0105 102<br \/>\n zawsze mo\u017ce przyj\u015b\u0107 jaki\u015b poeta<br \/>\n i s\u0142odkim zestawem s\u0142\u00f3w<br \/>\n dziewczyn\u0119 w kwiat<br \/>\n zamieni\u0107 zn\u00f3w<br \/>\n <strong>Hanna Prosnak<\/strong><br \/>\n <em><strong>Wikingowi Januszowi Bernerowi<\/strong><\/em><\/p>\n<p><strong>W CUKIERNI Piotrkowska 102<\/strong><br \/>\n Moje natchnienie<br \/>\n ukry\u0142o si\u0119 w gablocie<br \/>\n z ciastami.<br \/>\n Zerka z za czekoladowego<br \/>\n tortu i dra\u017cni si\u0119 ze mn\u0105.<br \/>\n A ja otoczona aromatem kawy<br \/>\n chc\u0119 skusi\u0107 je moimi my\u015blami.<br \/>\n Nie interesuje si\u0119<br \/>\n bia\u0142\u0105 pust\u0105 kartk\u0105.<br \/>\n Je\u015bli nie, przyjd\u0119 powt\u00f3rnie<br \/>\n po ca\u0142y tort<br \/>\n z czekolad\u0105 ukrytego<br \/>\n pragnienia.<br \/>\n <strong>Ma\u0142gorzata Skwarek Ga\u0142\u0119ska<\/strong><\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/lodzkiwiking.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/05\/ikona-poezje.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone  wp-image-719\" src=\"https:\/\/lodzkiwiking.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/05\/ikona-poezje.jpg\" alt=\"ikona-poezje\" width=\"240\" height=\"240\" \/><\/a><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>\u00a0<\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>SPR\u00d3BUJMY RAZEM POEZJI W dniu 16 listopada AD 2011 w Muzeum Miasta \u0141odzi (Pa\u0142ac Pozna\u0144skiego) na spotkaniu &#8222;Smak \u017cycia&#8221; pt. &#8222;W \u0141odzi z Wikingiem&#8221; zosta\u0142o zainaugurowane przedsi\u0119wzi\u0119cie&#8221; Spr\u00f3bujmy razem poezji&#8221;. Wraz z Wydawnictwem Exall i Przedsi\u0119biorstwem Cukierniczym R. Dybalski wykorzystuj\u0105c m\u00f3j wizerunek, \u0141\u00f3dzkiego Wikinga, postanowili\u015bmy wyzwoli\u0107 w mieszka\u0144cach \u0141odzi artystyczne dusze. Przedsi\u0119wzi\u0119cie polega na tym,&#8230; <a href=\"https:\/\/lodzkiwiking.pl\/?p=642\">Continue reading: SPR\u00d3BUJMY RAZEM POEZJI<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":true,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[63],"tags":[25,4,12,5,13],"class_list":["post-642","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-sprobujmy-razem-poezji-2","tag-dybalski","tag-janusz-berner","tag-serwetkowo","tag-wiersz","tag-wikingowo"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/lodzkiwiking.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/642","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/lodzkiwiking.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/lodzkiwiking.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/lodzkiwiking.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/lodzkiwiking.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=642"}],"version-history":[{"count":78,"href":"https:\/\/lodzkiwiking.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/642\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4677,"href":"https:\/\/lodzkiwiking.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/642\/revisions\/4677"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/lodzkiwiking.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=642"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/lodzkiwiking.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=642"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/lodzkiwiking.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=642"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}