Dżemowa Trybuna Poetów Eugeniusz Korczarowski

29 października 2010 r.
Dżemowa Trybuna Poetów
Eugeniusz Korczarowski – spotkanie Agnieszki Battelli z aktorem scen łódzkich i nie tylko.
Łódzkie Centrum Społeczne, Łódź ul. Rewolucji 1905 r. nr. 46.
Podczas wieczoru przedstawiłem swój wiersz pt. Powrót.

Powrót
A kiedy będziesz już na dnie
to zerknij wstecz, a tam w oddali
ujrzysz, że Ci co wielcy byli
są tacy … mali.

Odbij się z całych sił od dna,
a gdy osiągniesz cel podróży
Zajrzyj w zwierciadło – a zobaczysz,
że … jesteś duży.

To nic, że los dawał Ci w kość,
nic, że na głowie ciosał koły
spojrzyj w swą przyszłość z optymizmem
i … bądź wesoły.

Rozsiewaj w koło dobrą aurę
dziel się radością, sukcesami
Wszyscy na pewno Ci pomogą,
rzekną … bądź z nami.

A kiedy będziesz już na szczycie
to zerkaj czasem, czy nie trzeba
dać komuś na dnie dłoń pomocną
by … sięgnął nieba.
Janusz Andrzej Berner
Łódź – 9 października 2009 r. 4.21 a. m.

CYGAŃSKIE ŻYCIE

CYGAŃSKIE ŻYCIE

Tak bardzo chciałbym w świat wyruszyć z taborami,
pod gołym niebem czerwone wino pić,
śpiewać i tańczyć przy ognisku z Cyganami,
pragnę jak oni wolnym być.

Cyganie tańczą to wiruje ziemia,
kiedy śpiewają to wraz z nimi nuci wiatr,
pieśń piękną niosą: echo oraz drzewa
– hen do księżyca i do gwiazd.

Nie zagra, nie zaśpiewa Cygan na Montmartrze,
bo wypędzono go gdzieś w Karpat cień,
pod więżą Eiffla nie usłyszą paryżanie
żałosnych słów ballady tej.

Ćhave nie zagra więcej już na skrzypkach,
wody Sekwany nie poniosą pieśni tu,
melodii tęsknej nie usłyszą już Francuzi
– nikt nie utuli ich do snu.

Tak bardzo chcę by śpiewać z Cyganami,
w leśnych ostępach źródlaną wodę pić,
wędrować z nimi, gdzieś na kraniec świata
– chcę tak jak oni wolnym być.

Janusz Andrzej Berner
Łódź: 28 października 2010 r. (11.26 a.m.)

RÓMSKY ŽIVOT

Ako rád by som sa s Rómami rozletel
a pod holým nebom červené víno pil,
spieval a tancoval pri ohni cigánskom,
slobodný ako oni žil.

Rómovia tancujú a zem sa točí,
rozvírený vietor vo vlasoch im hniezdi.
Nádhernu pieseň nesú ozeny a stromy,
zhasína deň, mesiac, hviezdy.

Nezahrá, nezaspieva Cigán na Montantre,
tu v Karpatoch svoje Husie naladil.
Pod Eiffelovkou márne stoja Parížania,
nezaspieva im balady.

Mládenec nezahrá na husliach, nezabrnká
je to dávno, co ho vody Seiny čuli.
Už Francúzom nezakvília tóny smutné,
nikto ich vo sne nepritúli.

S Rómami túžim tancovať a spievať
a z lesných Riedel pramenistú vodu piť.
Aj putovať s nimi, hoci na kraj sveta,
sloboný ako oni žiť.

Janusz Andrzej Berner

Z poľštiny prebásnila Bohuslava Vargová – Hábovčíková