WIECZÓR AUTORSKI AGNIESZKI BATTELLI oraz JANUSZA ANDRZEJA BERNERA Klub Nauczyciela

21 kwietnia 2010 r.
WIECZÓR  AUTORSKI AGNIESZKI BATTELLI oraz JANUSZA ANDRZEJA BERNERA
Klub Nauczyciela Łódź ul. Piotrkowska 137/139
Obecnym przedstawiliśmy teksty zamieszczone w zbiorze poetyckim Katyń – Smoleńsk. Słuchacze mogli zapoznać się z naszą twórczością oraz usłyszeć kilka piosenek, w naszym wykonaniu, które uatrakcyjniły wieczór.21 IV 2010r.  spotkanie autorskie Agnieszka Janusz

KATYŃ*
Zbudziłem się w innym świecie.
Ci, którzy chcieli oddać hołd i pochylić głowy
nad grobami naszych ojców
nie powrócą już nigdy, gdyż zostali wezwani
do ostatniego apelu.
Po siedemdziesięciu latach Katyń znów
dał znać o sobie, pochłaniając Tych którzy zasilili szeregi
wielkich synów naszej ojczyzny.
W obliczu tak wielkiej tragedii narodowej zróbmy wszystko,
aby Polska była Polską.
Janusz Andrzej Berner
Łódź 10 kwietnia 2010 r. (16.41)

KATYŃ**
Chcieliście krzyczeć, by słyszeli o nim wszyscy.
Krzyż katyńskiej Golgoty jeszcze raz rzucił swój krwawy cień.
Milcząca mgła poraziła Was swym śmiertelnym oddechem,
a słowo KATYŃ obiegło cały świat.
Janusz Andrzej Berner
Łódź 12 kwietnia 2010 r. (11.00)

KATYŃ – 96
I nadszedł taki dzień
gdy serca przestały bić
– rozdarł je w jednym momencie
katyński cierniowy bicz.

Ponownie w ziemię wsiąknęła
polska niewinna krew,
w cieniu świadków historii
– milczących smoleńskich drzew.

Po latach, w obliczu tragedii
„Zygmunt” z cierpieniem zaszlochał,
by uczcić tych, których już nie ma,
których nasz naród kochał.

Opuśćmy czoła z pokorą,
niech pamięć o nich nie zginie
przekażmy znak pokoju
strapionej katyńskiej rodzinie.
Janusz Andrzej Berner
Łódź: 13 kwietnia 2010 r. (11.56)
Wiersz dedykuję pamięci 96 – ciu tragicznie zmarłym (katastrofa lotnicza – Smoleńsk, 10 kwietnia 2010 r.) oraz ich bliskim, którzy powiększyli grono rodzin katyńskich. Wiersz został zamieszczony na stronach internetowych dwóch szkół z Łodzi oraz Tropiszewa.

KATYŃSKI MARSZ
Nagły ból, krzyk serc,
słowa zdławione – łkaniem,
samolot Wasz nigdy nie wróci
– daremne wyczekiwanie.
Rzeczpospolita Was wzywa,
abyście po raz ostatni podpisali listę obecności
na ścianach Katyńskiej Krypty
i ubrani w biało – czerwone całuny
stawili się (czwórkami – niczym Szara Piechota)
przed obliczem Stwórcy.
Janusz Andrzej Berner
Łódź: 17 kwietnia 2010 r. (3.56 p. m.)
Wiersz dedykuję tragicznie zmarłym, którzy czwórkami (marszowym krokiem; 24 x 4 = 96) stanęli do ostatniego apelu.

OSTATNI REJS
Popłynąłeś w ostatni rejs.
Twój okręt, zbłąkany w siwej mgle
wpadł na skały katyńskiego lasu
rozpryskując się (niczym kryształ)
na miliony kawałków, raniących nasze serca.
Powrócisz z dalekiej podróży, wejdziesz na pokład,
usłyszysz po raz ostatni świst trapowego gwizdka,
a szklanka wybije godzinę,
kiedy udasz się na wieczną wachtę.
Janusz Andrzej Berner
Łódź: 20 kwietnia 2010 r. (11.11)
Wiersz dedykuję Andrzejowi Karwecie,
oraz poległym w katastrofie smoleńskiej,
na których powrót ciągle czekają ich bliscy
oraz cały Naród.